Wnętrze toruńskiej katedry podczas homilii biskupa Arkadiusza Okroja na temat duchowego piękna.

Naturalistyczna redukcja ascetytyki w homilii biskupa Okroja

Podziel się tym:

Portal eKAI.pl relacjonuje homilię biskupa Arkadiusza Okroja sprawowaną w toruńskiej katedrze w Środę Popielcową 2026 roku. Biskup Okroj przedstawił Wielki Post jako czas „odkrywania w sobie duchowego piękna”, „wewnętrznej przemiany” oraz „duchowej wiosny dla naszej duszy”, powołując się na nauczanie kard. Stefana Wyszyńskiego. Jego kazanie, pozbawione kluczowych kategorii teologicznych takich jak grzech, łaska, ofiara czy krzyż, redukuje ascetykę chrześcijańską do psychologicznego i humanistycznego procesu samodoskonalenia, co stanowi klasyczny przykład modernistycznej herezji demaskowanej przez św. Piusa X w *Lamentabili sane exitu*.


Naturalistyczna wizja „odkrywania duchowego piękna”

Biskup Okroj, odwołując się do symboliki popiołu, stwierdza: „podobnie jak srebro, które choć samo w sobie jest cenne i piękne, wymaga oczyszczenia, by w pełni ukazać swój blask, tak również człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, nosi w sobie pierwotne piękno, które jednak z czasem ulega zniekształceniu przez grzech”. Analogia do srebra, które „wymaga oczyszczenia”, aby odsłonić swoje „pierwotne piękno”, jest symptomaticzna. Przenosi proces duchowego odrodzenia z nadprzyrodzonego pola łaski i odkupienia przez Krew Chrystusa na płaszczyznę naturalistyczną, gdzie człowiek poprzez własne wysiłki („świadome postanowienia formacyjne”) usuwa „deformacje, przyzwyczajenia, iluzje i fałszywe wyobrażenia”. Grzech jest tu jedynie „zniekształceniem” pierwotnego „piękna”, a nie obrazem Boga, który go znieważa. Brakuje całkowicie kluczowego nauczania, że człowiek przez grzech jest „wrogiem Bogu” (Rz 5,10), traci łaskę usprawiedliwiającą i potrzebuje sakramentalnego aktu odpuszczenia, a nie samousprawiedliwienia.

Redukcja pokuty do psychologii i samodoskonalenia

Kazanie promuje „wyjście z uproszczonych schematów myślenia, ze świata bez krzyża, z powierzchownych ocen i stereotypów”. Formuła „świat bez krzyża” jest tu użyta w kontekście poznawczym i psychologicznym, a nie jako odrzucenie konieczności zjednoczenia z Chrystusem w Jego mękach. Wielki Post jest przedstawiony jako „czas realnej, wewnętrznej przemiany człowieka” i „szansa”, której „nie chcemy zmarnować”. Jego celem jest „odzyskiwanie wewnętrznej spójności” i „powrót do utraconego podobieństwa do Stwórcy” poprzez własne „postanowienia”. To jest czysta herezja modernistyczna, przeciw której ostrzegał św. Pius X: *„Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie o sumie prawdopodobieństw”* (propozycja 25 z *Lamentabili*) oraz *„Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia”* (propozycja 26). Post traci tu swój charakter pokutny, ofiarny i zjednoczeniowy z Ofiarą Kalwarii, stając się techniką poprawy samopoczucia i spójności psychicznej.

Pominięcie Krzyża, Ofiary i Sakramentów

W całej homilii nie padają kluczowe słowa: *krzyż, ofiara, krew, łaska, sakrament, pokuta, grzech śmiertelny, czyściec, sąd ostateczny*. Jest to celowe przemilczenie, które demaskuje apostatyczny charakter kazania. Katolicka ascetyka postu jest z natury rzeczy *współofiarą* z Chrystusem, uczestnictwem w Jego mękach, aktem naprawy grzechów i zadośćuczynienia. Jest drodą do umierania sobie, aby żył Chrystus (Ga 2,19). Redukcja do „odkrywania duchowego piękna” i „wyciszenia” („zasmakowanie skupienia”) to duchowość bez krzyża, o której mówi Pius X jako o herezji: *„Chrystus nie zawsze posiadał świadomość swej godności mesjańskiej”* (propozycja 35) – tutaj Chrystus jest zniekształcony do roli psychologicznego „inspiratora”, a nie Boga-Manowiec, który na krzyżu odkupił świat.

Symptomatyczne odwołanie do kard. Wyszyńskiego

Odwołanie się do kard. Stefana Wyszyńskiego jest tu szczególnie niebezpieczne. Prymas Tysiąclecia, choć w wielu aspektach tradycyjny, w okresie postkoncylijnym często używał języka dostosowanego do „ducha czasu”, co prowadziło do relatywizacji. Słowa o „zasmakowaniu skupienia” mogą być wyrywane z kontekstu, ale w ustach biskupa Okroja, znanego z modernistycznych tendencji, służą legitymizacji duchowości bez doktryny. Wyszyński, w swoich pismach o postu, zawsze łączył je z ofiarą, sakramentem pokuty i misją Kościoła. Tutaj jednak cytat służy wzmocnieniu naturalistycznej, psychologicznej wizji, gdzie post jest „wiosną duszy”, a nie czasem nawrócenia i współcierpienia z Odkupicielem.

Konfrontacja z niezmienną doktryną

*Lamentabili sane exitu* potępiło właśnie takie zniekształcenie:
– *„Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej”* (prop. 26) – tu post jest funkcją „wewnętrznej spójności”.
– *„Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie o sumie prawdopodobieństw”* (prop. 25) – tu wiara jest „pragnieniem życia duchowego”, nie zaś przyjęciem objawionych prawd.
– *„Chrześcijaństwo początkowo żydowskie, potem Pawłowe, Janowe, aż wreszcie greckie i powszechne”* (prop. 60) – tu ascetyka jest ewoluująca, od „prostej” do „dojrzałej”, co jest typowe dla herezji ewolucji dogmatów.

Prawdziwa katolicka kazanie o poście, zgodnie z *Quas Primas* Piusa XI, musi podkreślać, że *„Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe”* i że *„przygotowuje się przez pokutę, ale wejść nie można inaczej, jak przez wiarę i chrzest”*. Post jest drogi do wejścia w to królestwo, nie zaś samą celem „odkrywania piękna”. Msza Święta, centrum życia chrześcijańskiego, jest *„Bezkrwawą Ofiarą Kalwarii”*, a nie „świętą wspólnotą” (jak w Novus Ordo). Brak w homilii jakiegokolwiek odniesienia do Ofiary, do Eucharystii jako źródła i szczytu życia kościelnego, jest świadectwem zaprzeczenia esencji wiary.

Konkluzja: herezja modernistyczna w praktyce

Homilia biskupa Okroja jest heretycka. Redukuje religię chrześcijańską do etyki naturalnej i psychologii, usuwając z niej nadprzyrodzone, objawione, ofiarne i sakramentalne jądro. Jest to dokładnie to, co potępił św. Pius X w *Lamentabili* i *Pascendi*: herezja modernizmu, która *„pogardza uprzednią opinią o nadprzyrodzonym pochodzeniu Pisma Świętego”* (prop. 12) i traktuje dogmaty jako *„interpretację faktów religijnych, którą wypracował umysł ludzki”* (prop. 22). Taka kazanie, głoszone przez schizmatyka (biskup Okroj, jako jawny heretyk, *ipso facto* utracił urząd zgodnie z Bellarminem i kan. 188.4 KPK 1917), jest nie tylko zepsuną, ale stanowi świętokradztwo i bałwochwalstwo – oddaje czść człowiekowi i jego „wewnętrznemu pięknu” zamiast Bogu-Trójcy Świętej i Jego Odkupicielowi.

Duchowość „odkrywania piękna” to duchowość antychrystu, gdzie krzyż jest zniewagą, a post – techniką. Prawdziwy katolik, zgodnie z wiarą przedsoborową, post przeżywa jako *„posłuszeństwo wiernego sługi, który idzie za Panem nawet na Górę Kalwarii”* (św. Augustyn). Warto przypomnieć słowa Piusa XI w *Quas Primas*: *„Królestwo Chrystusa jest takie, że ludzie, którzy chcą należeć do niego, przygotowują się przez pokutę, ale wejść nie mogą inaczej, jak przez wiarę i chrzest”*. Bez tej podstawy nie ma „duchowego piękna”, jest tylko iluzja.


Za artykułem:
19 lutego 2026 | 12:13Bp Okroj w toruńskiej katedrze: czas odkrywać w sobie duchowe piękno
  (ekai.pl)
Data artykułu: 19.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.