Streszczenie: W homilii na Środę Popielcową abp Adam Szal przedstawia Wielki Post jako czas „przemiany serca” poprzez modlitwę, post i jałmużnę, powołując się na nauczania współczesnych „papieży” (Jan Paweł II, Benedykt XVI, Franciszek, Leon XIV). Jego kazanie redukuje pokutę do subiektywnego doświadczenia wewnętrznej przemiany, usuwając kluczowe katolickie dogmaty: ofiarę krzyżową Chrystusa jako jedyną satysfakcję za grzechy, sakramentalny charakter pokuty, konieczność stanu łaski oraz rolę Kościoła jako niezbędnego pośrednika łaski. Duchowość ta, pozbawiona transcendencji i obiektywnej prawdy objawionej, jest typowym przejawem modernistycznego redukcjonizmu, gdzie wiara sprowadza się do etyki wewnętrznej, a sakramenty – do symboli psychologicznych.
Psychologizacja pokuty: usunięcie ofiary krzyżowej
Abp Szal głosi: „Wielki Post to czas na wewnętrzną przemianę”, powołując się na słowa proroka Joela: „Nawróćcie się do mnie całym swym sercem”. Jednakże w całej homilii brakuje najważniejszego: odwołania do Ofiary Krzyżowej jako jedynej satysfakcji za grzechy. Katolicka teologia przedsoborowa uczy, że pokuta ma trzy elementy: contritio cordis (skrucha serca), confessio oris (spowiedź ust) i satisfactio operis (zadośćuczynienie uczynkiem). Zadośćuczynienie jest możliwe tylko w związku z zasługami Chrystusa, które Kościół rozdysponowuje przez indulgencje. W homilii abp Szal nie wspomina ani o Krwii Chrystusa, ani o indulgencjach, ani o konieczności przyjęcia stanu łaski przez spowiedź. Zamiast tego „przemiana serca” jest przedstawiona jako proces samodoskonalenia, co jest zapowiedzią pelagianizmu – herezji odrzuconej przez Sobór Trydencki (DS 1521-1523).
Ekumeniczna nieostrożność: bałwochwalstwo jako „współczucie”
Abp Szal, odwołując się do „papieża Franciszka”, mówi o „oczyszczeniu serca z bałwochwalstwa”, ale definiuje je jako stawianie czegokolwiek „na pierwszym miejscu” zamiast Chrystusa. To nie jest katolickie rozumienie bałwochwalstwa. Bałwochwalstwo to oddawanie czci Bogu w nieprawidłowy sposób lub czczenie istot stworzonych zamiast Stwórcy (Katechizm Kościoła Katolickiego przedsoborowy, tłum. Wujka, 2114). Redukcja bałwochwalstwa do „stawiania czegokolwiek na pierwszym miejscu” jest typowa dla relatywizmu modernistycznego, potępionego w Lamentabili sane exitu (propozycje 26, 63). W tym ujęciu nawet chrześcijański Bóg może być „bałwem”, jeśli „staniemy na Jego drodze” – to zapowiedź herezji, gdzie Bóg staje się jednym z wielu „wartości”, a nie Summum Bonum.
Ignorowanie sakramentalnego charakteru postu
W całej homilii abp Szal nie wspomniał o sakramentie pokuty jako niezbędnym środku odpuszczenia grzechów. Wielki Post w Kościele przedsoborowym był czasem szczególnego przygotowania do spowiedzi i przyjęcia Eucharystii. Post był praktyką wspólną, ale zawsze podporządkowaną sakramentowi pokuty. Abp Szal mówi o „modlitwie, jałmużnie i pokucie” jako „pomocach”, ale bez wskazania, że pokuta bez spowiedzi jest daremna (Katechizm przedsoborowy, 1455-1456). To jest konsekwencja sekularnego humanizmu, gdzie praktyki religijne stają się narzędziami „wewnętrznej odnowy”, a nie środkami do odzyskania łaski uświęcającej.
Błędne odwołania do „papieży” jako autorytetów
Abp Szal powołuje się na „nauczania” Janem Pawłem II, Benedyktem XVI, Franciszkiem i „papieżem Leonem XIV”. Żaden z tych osób nie jest papieżem w sensie katolickim. Linia uzurpatorów zaczyna się od Jana XXIII (1958), który wprowadził rewolucję soborową. Ich „nauczania” są z natury modernistyczne, ponieważ odrzucają niezmienną doktrynę. Na przykład Jan Paweł II mówił o „wędrowaniu ku Jerozolimie” – to biblijna metafora, ale w kontekście postu powinna prowadzić do via crucis i ofiary, nie zaś do subiektywnej „przemiany”. Benedykt XVI promował „duchowości dialogu”, co jest sprzeczne z Quas Primas Piusa XI, który mówi o panowaniu Chrystusa nad społeczeństwem, nie zaś o „wewnętrznej przemianie”. Franciszek i „Leon XIV” (Robert Prevost) są jawnymi heretykami, oskarżonymi przez Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV o herezję przed elekcją – ich nauczania są nieważne.
Redukcja znaku popiołu do symboliki psychologicznej
Abp Szal mówi o popiele jako o „znaku pokuty”, który ma „przypominać o wydobywaniu się z egoizmu i pychy”. Katolickie znaczenie popiołu jest głębsze: jest to memento homo – przypomnienie, że „jesteś prochem i do prochu powrócisz” (Gen 3,19). Popiół w Rzymie tradycyjnie nosił się na głowie, a nie tylko na czole, co symbolizowało całkowite zniszczenie ego przed Bogiem. W homilii brakuje odwołania do śmierci grzechu i konieczności żywego zjednoczenia z Chrystusem przez łaskę. Popiół staje się jedynie „zachętą do przemiany”, co jest typowe dla psychologizacji religii potępionej w Syllabusie Piusa IX (błąd 58: „wszystkie dobro i zło sprowadzać do przyjemności i chciwości”).
Brak nauczania o Królestwie Chrystusa
W Quas Primas Piusa XI naucza, że Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe, ale obejmuje także sferę społeczną. Wielki Post ma być czasem, gdy „państwo i społeczeństwa” uznają panowanie Chrystusa (DS 3580). Abp Szal nie wspomniał o tym ani słowem. Jego homilia jest całkowicie indywidualistyczna: „przemiana serca”, „wewnętrzna odnowa”, „współczucie”. To jest dokładnie odwrotność Quas Primas, gdzie Pius XI mówi, że „bez uznania panowania Chrystusa nie ma pokoju”. Modernizm redukuje Królestwo Boże do subiektywnego doświadczenia, co jest zapowiedzią apostoazji – Kościół staje się klubem samodoskonalenia, a nie społeczeństwem doskonałym zrzeszonym w Chrystusie.
Konkluzja: apostazja w praktyce
Homilia abpa Szala jest klasycznym przykładem teologicznej zgnilizny współczesnego „kościoła” posoborowego.
1. Usunięte zostały wszystkie dogmaty: ofiara Krzyżowa, sakrament pokuty, stan łaski, Kościół jako niezbędny pośrednik łaski.
2. Język jest psychologiczny, nie teologiczny: „przemiana serca” zamiast „usprawiedliwienie przez łaskę”, „współczucie” zamiast „miłość Boga i bliźniego z miłością do Boga”.
3. Autorytety są fałszywe: cytuje heretyków (Jan Paweł II, Franciszek, „Leon XIV”) zamiast niezmiennego Magisterium.
4. Brak odwołania do transcendencji: Bóg jest jedynie „wartością”, a nie Summum Bonum przed którym człowiek klęka.
To nie jest kazanie katolickie – to jest kazanie humanistyczne, które mogłoby zostać wygłoszone w jakiejkolwiek sekcie religijnej lub nawet w klubie rozwoju osobistego. W świetle Lamentabili sane exitu (propozycje 25, 26, 63) i Syllabusu Piusa IX (błęd 15-18) jest to przejaw modernizmu – syntezy wszystkich błędów. Wierny katolik musi odrzucić taką duchowość i wrócić do Mszy Trydenckiej, gdzie ofiara jest przedstawiana w sposób dosłowny, a post – jako zadośćuczynienie w unii z Chrystusem.
Prawdziwy Wielki Post to czas, gdy Kościół, poprzez sakramenty, prowadzi duszę przez via dolorosa do zmartwychwstania z Chrystusem w Wielkanoc. Nie jest to „przemiana serca” w sensie psychologicznym, ale przemiana przez łaskę – od grzechu do świętości, od śmierci do życia. Abp Szal, mówiąc o „przemianie”, przemilcza najważniejsze: „Nikt nie może przyjść do Ojca, jak nie przez Mnie” (J 14,6). Bez Chrystusa – bez Ofiary – „przemiana” jest iluzją.
Niechaj każdy wierny, słuchając takiego kazania, przypomni sobie słowa św. Piusa X w Pascendi Dominici gregis: „Moderniści… redukują wiarę do doświadczenia wewnętrznego, a religię do moralności”.
Za artykułem:
19 lutego 2026 | 15:05Abp Szal: aby znak popiołu był wezwaniem do przemiany serca (ekai.pl)
Data artykułu: 19.02.2026




