Komercyjna profanacja przykościelnego placu w Zakopanem

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny relacjonuje spór w Zakopanem o karuzelę i stragany rozrywkowe na placu przy kościele pw. Św. Rodziny przy dolnych Krupówkach. Proboszcz parafii wydzierżawił teren na działalność komercyjną, w tym strzelnice, co wywołało sprzeciw miasta i Straży Miejskiej. Archidiecezja krakowska, zamiast potępić profanację, zaproponowała mediację, a rzecznik podkreślił rolę „niezawisłych sądów”. Ta sytuacja demaskuje apostozię współczesnego duchowieństwa, które traktuje przestrzeń sakralną jako dochodowy asset, a nie jako miejsce poświęcone wyłącznie Bogu.


Profanacja przestrzeni sakralnej w imię zysku

Podstawowy fakt jest przerażający: proboszcz parafii w Zakopanem wydzierżawił plac przykościelny na komercyjne rozrywki – karuzelę, stragany, strzelnice. To nie jest „spór o karuzelę”, to jest publiczne zniewolenie sacrum. Kościół, który powinien być „światłością narodów” (Mt 5,14), staje się wspólnikiem w bałwochwalstwie turystycznego kapitalizmu. Terytorium otaczające kościół wpisany do rejestru zabytków zostało przekształcone w teren rozrywkowy, gdzie grzech (hazard w postaci strzelnic, rozrywka bez związku z Bogiem) jest sprzedawany pod przykrywką „tradycji”.

Prawo kanoniczne jest jednoznaczne: dóbr kościelnych nie można używać do celów sprzecznych z ich sakralnym przeznaczeniem. Kanon 1496 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku stanowi, że kościelne nieruchomości mają służyć kultowi, duszpasterstwu i potrzebom wiernych. Wydzierżawienie placu przykościelnego na strzelnicę i karuzelę jest świętokradztwem – nie tylko naruszeniem prawa, ale bluźnierstwem wobec majesty Bożej. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis potępił modernistów za „uwspółczesnianie” Kościoła, czyli dostosowywanie go do światowych standardów. Tutaj dostosowanie jest dosłowne: kościół staje się punktem atrakcji turystycznej, a jego przestrzeń – przedłużeniem zakopiańskiego rynku.

Milczenie hierarchii jako znak zgody na bałwochwalstwo

Reakcja archidiecezji krakowskiej jest skandaliczna w swej obojętności duchowej. Rzecznik prasowy ks. Piotr Studnicki oświadczył, że „proboszcz nie uchyla się od prawa” i że „niezawisłe sądy mają zbadać sprawę”. Gdzie jest głos prawdy? Gdzie jest pastor bonus, który ma bronić swej owczarni? Zamiast publicznego potępienia profanacji, otrzymujemy biurokratyczne przekazywanie sprawy do świeckich sądów. To jest podporządkowanie Kościoła państwu w czystej postaci – dokładnie błąd potępiony przez Piusa IX w Syllabus errorum (błęd 41, 42, 44). Kościół nie ma prawa „zlecać” sądom świeckim rozstrzygania spraw o świętość miejsca – to jego wyłączna kompetencja.

Kardynał Grzegorz Ryś „jest gotów spotkać się” – ale spotkanie o co? O legalność? O kompromis? Gdzie jest odwołanie do prawa Bożego, które jest wyższe od ludzkich rozporządzeń? Milczenie hierarchii w obliczu tak jawnej profanacji jest przebiegłym poszanowaniem „dialogu” kosztem prawdy. To typowe dla współczesnego duchowieństwa: wolą negocjacje niż świadectwo. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił pogląd, że Kościół „powinien tolerować błędy filozofii, pozostawiając je samoregulacji”. Tutaj tolerancja dotyczy bałwochwalstwa: kościół toleruje, że jego plac staje się miejscem rozrywki pogańskiej.

Podporządkowanie prawu świeckiemu kosztem praw Bożych

Kluczowy błąd w wypowiedziach rzecznika archidiecezji to usunięcie normy nadprzyrodzonej. Mówi się o „naruszeniu prawa” (lokalnych przepisów), ale nie o naruszeniu prawa Bożego. Miasto Zakopane podkreśla „troskę o przestrzeń sakralną i zabytkową” – ale to tylko retoryka ochrony dziedzictwa kulturowego, nie sakralności. Gdzie jest odwołanie do sanctitas loci? Gdzie jest nauczanie, że kościół i jego otoczenie są locus sacer – miejscem poświęconym wyłącznie Bogu?

Prawa Boże mają pierwszeństwo przed ludzkimi. Encyklika Quas Primas Piusa XI przypomina, że „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi” i że „nie ma w nas władzy, która by wyjęta była z pod tego panowania”. Zatem władza proboszcza nad kościołem i jego placem jest władzą w imieniu Chrystusa Króla – nie do użycia na zysk, ale na chwałę Boga. Użycie jej na komercyjne rozrywki jest usunęciem Chrystusa z Jego królestwa – dokładnie apostazją, o której mówi Pius XI: „gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”.

Symptomatologia upadku: od sakralności do komercyjnego centrum rozrywkowego

Ten incydent nie jest odosobniony. To systemowy objaw apostazji współczesnego „kościoła” posoborowego:
1. **Sakralność zastąpiona przez turystykę** – kościół staje się atrakcją, a nie miejscem kultu.
2. **Duchowni jako menedżerowie** – proboszcz „wydzierżawia”, zarządza, negocjuje – nie duszpasterzuje.
3. **Brak świadomości kanonicznej** – nikt nie wspomniał o kanonach dotyczących dóbr kościelnych, bo już ich nie zna.
4. **Hierarchia jako PR** – zamiast exkomunikować profanatora, wydaje komunikaty o „gotowości do spotkania”.
5. **Prawa człowieka nad prawem Bożym** – „niezawisłe sądy” mają rozstrzygać, nie sumienie i kanony.

To jest konsekwencja modernizmu, potępionego przez Piusa X w Pascendi Dominici gregis. Moderniści „chcą, aby Kościół dostosował się do świata”, a tu dostosowanie jest dosłowne: kościół dostosowuje się do góralskiej gospodarki turystycznej. Św. Pius X pisał o moderniście, że „chce, aby wiara była tylko praktycznym nakazem miłości, a nie zbiorem prawd do przyjęcia”. Tutaj wiara jest praktycznym nakazem zarabiania – sakralność zredukowana do marketingu.

Prawda katolicka: kościół nie jest waszym biznesem

Prawdziwy Kościół katolicki, niezmienny w swej doktrynie, naucza: kościół i jego przestrzenie są consecrated – poświęcone wyłącznie Bogu. Kanon 1214 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku zabrania „wykorzystywania kościołów do celów nieświątobliwych”. Karuzela, stragany, strzelnica – to jest nieświątobliwość w najgłębszym znaczeniu. Proboszcz, który to dopuszcza, traci urząd – zgodnie z kanonem 188.4, który mówi o utracie urzędu za „publiczne odstępstwo od wiary”. Bo co to jest profanacja sakralnej przestrzeni, jeśli nie odstępstwo od wiary w świętość?

Kościół nie jest waszym biznesem. Nie jest waszym dochodowym assetem. Nie jest waszym polem do negocjacji z burmistrzem. Jest Ciałem Mistycznym Chrystusa, a każdy jego kąt ma służyć Jego chwale. Gdzie jest strach Boży? Gdzie jest żarliwość za dusze? Gdzie jest świadectwo, że Chrystus jest Królem – nawet nad zakopiańskimi Krupówkami?

Odnówcie przestrzeń kościelną na świętą! Wyjmijcie karuzelę, zamknijcie strzelnicę, przywróćcie ciszę modlitwy. I jeśli proboszcz nie chce, to niech ustąpi – bo nie jest właścicielem, tylko zarządcą na miarę wierności. A jeśli kardynał nie potępi, to przypomina słowa św. Piusa X: „niechaj ci, którzy milczą, nie dziwią się, gdy Bóg na nich zesłał karę”.


Za artykułem:
Zakopane: Spór o karuzelę przy kościele
  (gosc.pl)
Data artykułu: 19.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.