Portal LifeSiteNews (19 lutego 2026) publikuje wywiad z Carrie Prejean, amerykańską działaczką pro-life i katolicką konwertytką, która zasiada w Komisji Wolności Religijnej powołanej przez byłego prezydenta Trumpa. Prejean relacjonuje presję ze strony innych członków komisji, którzy domagali się jej rezygnacji po jej publicznym oświadczeniu, że wsparcie dla współczesnego państwa Izrael nie jest wymogiem wiary chrześcijańskiej i że jej stanowisko opiera się na historycznym nauczaniu Kościoła katolickiego. Odrzuca ona ewangelikalny dispensacjonalizm, kontrastując dawne protestanckie poglądy z obecnymi katolickimi, szczególnie w kwestii teologii przymierza i roli Izraela. **Artykuł nie dostrzega fundamentalnej sprzeczności: sama instytucja Komisji Wolności Religijnej jest narzędziem herezji wolności religijnej potępionej przez Piusa IX, a Prejean, choć odrzuca jeden błąd teologiczny, wciąż legitymizuje sekcję posoborową, nie odrzucając Mszy Novus Ordo, ekumenizmu ani samej struktury antypapieskiej.**
Odrzucenie dispensacjonalizmu: krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający
Carrie Prejean słusznie odrzuca ewangelikalny dispensacjonalizm, który nadaje współczesnemu Izraelowi znaczenie eschatologiczne i czyni z niego warunek powrotu Chrystusa. Jest to herezja protestancka, obca katolicyzmowi. Historyczne nauczanie Kościoła, potwierdzone przez Piusa XI w Quas Primas, podkreśla, że Królestwo Chrystusa jest duchowe i nieziemskie: „Królestwo Odkupiciela naszego […] nie jest z tego świata” (J 18,36). Państwo Izrael nie ma żadnego znaczenia teologicznego; przymierze z Izraelem zostało zastąpione Nowym Przymierzem w Chrystusie. Św. Paweł naucza: „Nie ma żydowski ani grecki […] albowiem wszyscy wy jesteście jednym w Chrystusie Jezusie” (Ga 3,28). Odrzucenie żydostwa w teologii jest zatem obowiązkiem każdego katolika.
Jednakże Prejean formułuje swoje stanowisko w kategoriach „historycznego nauczania katolickiego”, nie precyzując, czy chodzi o katolicyzm sprzed 1958 roku, czy o nowatorskie interpretacje posoborowe. W Lamentabili sane exitu Pius X potępia błąd, że „Kościół nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego z ich strony wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych” (propozycja 7). Jeśli Prejean poddaje się wewnętrznemu uznaniu herezji wolności religijnej, jej odrzucenie dispensacjonalizmu jest jedynie partialną poprawką, nie zaś pełną ortodoksją.
Komisja Wolności Religijnej: bastion herezji potępionej przez Piusa IX
Najbardziej zgubnym błędem Prejean jest uczestnictwo w Komisji Wolności Religijnej. Syllabus of Errors Piusa IX jednoznacznie potępia pogląd, że „każdy człowiek jest wolny, aby wyznawać i wyznawać religię, którą, prowadzony światłem rozumu, uzna za prawdziwą” (punkt 15). Potępia również, że „katolicy mogą aprobować system wychowania młodzieży niepowiązany z wiarą katolicką” (punkt 48) i że „rząd może pochłaniać wolność Kościoła” (punkt 55). Komisja, jako instytucja państwowa promująca „wolność religijną”, jest zatem materialnie współwinna rozpowszechniania herezji. Prejean, zasiadając w niej, nie tylko toleruje, ale aktywnie wspiera narzędzie apostazji. Jak mówi Pius IX w bulli Cum ex Apostolatus Officio, heretycy „odstąpili od Wiary Katolickiej” i ich działania są „nieważne, nieobowiązujące i bezwartościowe”.
Prejean twierdzi, że jej pozycja „odzwierciedla historyczne nauczanie katolickie”. Ale jakie nauczanie? Jeśli chodzi o wolność religijną, to Pius IX w Quanta cura i Syllabusie potępia ją jako „błąd”. Żadne „historyczne nauczanie” nie może być sprzeczne z niezmiennym Magisterium. Jej uczestnictwo w komisji jest materialnym współdziałaniem z herezją, co stanowi grzech powszechny i scandallum.
Katolicka konwersja: czy integralna, czy modernistyczna?
Artykuł określa Prejean jako „recent Catholic convert”, ale nie podaje żadnych informacji o jej praktykach religijnych. Czy uczestniczy w Mszy Trydenckiej, czy w nowus-ordowej? Czy odrzuca ekumenizm Vatican II? Brak tych informacji jest niepokojący. W Lamentabili Pius X potępia błąd, że „dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (propozycja 26). Jeśli Prejean traktuje wiarę jako „historyczne nauczanie” bez konieczności pełnego podporządkowania się niezmiennym dogmatom, jest w gruncie modernistką.
Jej odrzucenie dispensacjonalizmu może być jedynie kwestią polityczną, a nie teologiczną. W amerykańskim środowisku katolickim powszechne jest mieszanie katolicyzmu z protestantyzmem, zwłaszcza w kwestiach politycznych. Prejean, jako członek komisji powołanej przez Trumpa, może dążyć do sojuszu z ewangelikalnymi konserwatystami, odrzucając jedynie ich najbardziej ekstremalne teologiczne twierdzenia, ale zachowując ich polityczne cele. To typowy synkretyzm, potępiany przez Piusa IX w Syllabusie (punkt 16: „Człowiek może w wyznawaniu jakiejkolwiek religii znaleźć drogę zbawienia wiecznego”).
Presja i symbioza z sekta posoborową: symptom systemowej apostazji
Prejean relacjonuje, że współpracownicy naciskali na nią, by zrezygnowała z powodu jej komentarzy o Gazie. To pokazuje, jak sekta posoborowa (która kontroluje wszystkie instytucje Watykanu i ich zależne) nie toleruje żadnych odstępstw od nowego paradygmatu, nawet jeśli odstępstwo dotyczy tylko jednego błędu (dispensacjonalizmu). Jednakże sama Prejean nie odrzuca całej struktury. Uczestniczy w komisji, która promuje herezję wolności religijnej, i najprawdopodobniej uczestniczy w Mszy Novus Ordo, która jest „redukcją Mszy Świętej do stołu zgromadzenia” i „naruszeniem teologii ofiary przebłagalnej” (patrz encyklika Quas Primas Piusa XI o jedynej prawdziwej Ofierze).
Jej sytuacja ilustruje dylemat wielu „tradycyjnych” katolików w USA: odrzucają pewne błędy (jak dispensacjonalizm), ale wciąż ulegają presji, by akceptować resztę systemu. To nie jest męczeństwo, lecz kompromis. Jak mówi św. Pius X w Pascendi Dominici gregis, modernistów należy „wyrzucić z Kościoła”. Prejean, zamiast wystąpić z komisji i publicznie odrzucić jej heretyckie założenia, szuka kompromisu. To słabość charakteru, a nie męstwo wiary.
Wnioski: konieczność całkowitego odrzucenia sekty posoborowej
Casey Prejean popełnia błąd materialny, uczestnicząc w Komisji Wolności Religijnej, i błąd formalny, nie odrzucając Mszy Novus Ordo i ekumenizmu. Jej odrzucenie dispensacjonalizmu, choć poprawne, jest jedynie kroplą w morzu herezji. Prawdziwy katolik musi odrzucić całą sekcę posoborową, w tym wszystkie jej instytucje, liturgię i ekumenizm. Jak mówi Pius IX w Syllabus: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (punkt 55) – ale w sensie, że Państwo nie może narzucać Kościołowi herezji, nie zaś że Kościół ma współpracować z państwem promującym wolność religijną.
Prawdziwa wolność religijna istnieje tylko w Kościele katolickim: „Nie ma innego imienia pod niebem, które jest dane ludziom, w którym mamy być zbawieni” (Dz 4,12). Wszelka „wolność” wyznawania fałszywych religii jest grzechem. Prejean, zamiast walczyć o „wolność religijną”, powinna głosić wyłączność katolicyzmu. Jej nieumiejętność odcięcia się od sekty posoborowej pokazuje, jak głęboko zakorzenił się modernizm nawet wśród tych, którzy odrzucają jego niektóre przejawy.
Za artykułem:
Carrie Prejean SPEAKS OUT on threats to her life (lifesitenews.com)
Data artykułu: 20.02.2026



