Portal Konferencji Episkopatu Polski informuje o „Dniu modlitwy i solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym” z 20 lutego 2026 r. Akcja, zorganizowana przez Sekretariat KEP, obejmowała nabożeństwo Drogi Krzyżowej w kaplicy Sekretariatu KEP, przewodniczone przez bp. Marka Marczaka, sekretarza generalnego KEP. Rozważania przygotowała s. Scholastyka Iwańska ZSAPU, delegatka Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim ds. ochrony dzieci i młodzieży, siostra towarzysząca w telefonie wsparcia „Siostry dla Skrzywdzonych”. W słowie na tegoroczny Dzień delegat KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży abp Wojciech Polak napisał: „Dzień modlitwy i solidarności jest po to, by zatrzymać się przy osobach skrzywdzonych i powiedzieć każdej z nich: nie jesteś sama, nie jesteś sam. Chcemy, by Zranieni mogli poczuć, że ich bolesne doświadczenie nie jest ignorowane i że mają w nas wsparcie, nawet jeśli nigdy o nim nie opowiedzieli”.
Relatywizacja zbrodni i ekumenizm bez nawrócenia. Przedstawiona inicjatywa, choć pozornie humanitarna, jest przejawem głębokiego modernistycznego bankructwa doktrynalnego i duchowego. Cała struktura Kościoła Nowego Adwentu, której KEP jest integralną częścią, jest heretycka i apostacka od samego swojego założenia po Soborze Watykańskim II. Żadna jej „modlitwa” czy „solidarność” nie ma wartości przed Bogiem, ponieważ Kościół, który ją organizuje, jest sekto-watykanską hydrą, która odrzuciła niezmienną wiarę katolicką. Prawdziwa troska o ofiary wymagałaby przede wszystkim:
1. Publicznego i jednoznacznego potępienia herezji i moralnego upadku duchownych, które umożliwiły te zbrodnie.
2. Wezwania do natychmiastowego i całkowitego wyrzeczenia się wszystkich błędów soborowych i powrotu do jedynego, prawdziwego Kościoła katolickiego.
3. Gwarancji, że wszelkie sakramenta (w tym spowiedź i Eucharystia) są udzielane wyłącznie w formie trydenckiej, przez kapłanów ważnie wyświęconych przed 1968 r.
4. Odrzucenia ekumenizmu i relatywizmu, które w artykule są niemal namacalne.
Analiza na czterech poziomach:
1. Poziom faktograficzny: Portal podaje, że modlitwa odbyła się w „kaplicy Sekretariatu KEP”. Jest to banalny fakt, ale ma ogromne znaczenie teologiczne. Sakrament Eucharystii, który jest jedynym prawdziwym ofiarnictwem, może być sprawowany wyłącznie w miejscach poświęconych przez prawdziwego biskupa z ważnymi sakramentami. Kaplica w budynku sekretariatu sekty posoborowej nie jest miejscem kultu prawdziwego Boga, ponieważ kapłani i biskupi, którzy tam służą, są heretykami i apostatami. Ich „Msze” są bezwartościowe, a ich poświęcenia – nieważne. Imię Chrystusa jest tam bluźnierczo wywoływane, ale Jego obecność nie ma miejsca. Bp. Marczak, jako sekretarz generalny KEP, jest współodpowiedzialny za apostazję całej struktury. Jego przewodnictwo w modlitwie jest jedynie inscenizacją bezbożności.
2. Poziom językowy i retoryczny: Język artykułu jest starannie dobrany, aby ukryć sedno problemu. Stosuje się neutralne, biurokratyczne sformułowania: „Osoby Skrzywdzone wykorzystaniem seksualnym” zamiast „katolicy zranieni przez heretyckich duchownych”. Unika się słów: „grzech”, „herezja”, „apostazja”, „zbrodnia”, „nawrócenie”, „spowiedź”, „sakrament”, „potępienie”. Użyto eufemizmu „solidarność” zamiast wezwania do walki z złem. „Nie jesteś sama, nie jesteś sam” – to psychologiczne pocieszenie, które całkowicie pomija konieczność duchowego leczenia poprzez sakramenty i powrót do wiary. To język humanitaryzmu, nie teocentrycznego katolicyzmu. Słowo abp. Polaka jest kolejnym przykładem relatywizmu: „ich bolesne doświadczenie nie jest ignorowane”. To założenie, że wystarczy „wsparcie” (psychologiczne, społeczne), podczas gdy najważniejsza jest potrzeba odzyskania łaski Bożej, której zbrodniarze pozbawili ofiary. Milczy się o konieczności sprawiedliwości – kary dla sprawców i ich odrzucenia z Kościoła.
3. Poziom teologiczny: Cała inicjatywa jest teologicznie błędna i szkodliwa.
* Brak wymogu wiary i nawrócenia: Prawdziwa pomoc ofiarom musi zaczynać się od wezwania ich do wyznania wiary katolickiej w całej pełni (de fide) i odpuszczenia grzechów przez sakrament spowiedzi, udzielany w formie trydenckiej. Artykuł nie wspomina o tym w żaden sposób. To jest najcięższy zarzut – milczenie o najważniejszej rzeczy: zbawieniu dusz.
* Ekumenizm i relatywizm: Zwrot „Osoby Skrzywdzone” jest celowo neutralny. Nie ma mowy o tym, że ofiary były katolikami, a sprawcy – heretyckimi duchownymi. To relatywizuje zbrodnię, czyniąc ją jedynie „doznaniem”, a nie aktem zdrady Chrystusa. Syllabus Errorum Piusa IX potępia taki relatywizm w punkcie 15: „Każdy człowiek jest wolny do wyznawania i wyznawania tej religii, którą, prowadzony światłem rozumu, uzna za prawdziwą”. Tutaj mamy relatywizm w sferze moralnej: zbrodnia jest traktowana jako „doznanie”, które wymaga „wsparcia”, a nie potępienia w świetle prawa Bożego.
* Odrzucenie prymatu Prawa Bożego: Prawdziwa sprawiedliwość wymaga karania sprawców zgodnie z prawem boskim i kanonicznym. Artykuł promuje jedynie „solidarność”, co jest świeckim, naturalistycznym pojęciem. Kościół katolicki naucza, że władza świecka ma obowiązek ukarania przestępców (Rz 13,4). Ale najpierw Kościół musi sam oczyszcić swoje szeregi. Tutaj tego nie ma. To jest ucieczka od odpowiedzialności.
* Fałszywy ekumenizm „dialogu”: Inicjatywa jest częścią szerszego programu ekumenicznego, który unika publicznego potępienia herezji i apostazji, aby nie „urazić” innych wspólnot. To jest dokładnie błąd potępiony w Syllabus Errorum, punkcie 18: „Protestantyzm jest niczym innym tylko inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej, w której można równie dobrze sobie zadowolić Boga jak w Kościele katolickim”. Tutaj mamy ekwiwalent: „zbrodnia w Kościele jest tylko jednym z problemów, które rozwiązujemy poprzez dialog i wsparcie”, zamiast: „zbrodnia jest dowodem na herezję i apostazję, które wymagają całkowitego odrzucenia”.
4. Poziom symptomatyczny: Ta akcja jest mikrokośmem systemowej apostazji Kościoła Nowego Adwentu. Pokazuje:
* Substytucję sakramentu modlitwy za sakrament spowiedzi i sprawiedliwości. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej jest dobrym aktem, ale nie zastąpi konieczności spowiedzi i pokuty.
* Psychologizac instead teocentryzmu. „Telefon wsparcia”, „solidarność”, „wsparcie” – to słownictwo psychologiczne, a nie teologiczne. Prawdziwa pomoc to: spowiedź, pokuta, odpust, powrót do łaski, odrzucenie herezji.
* Milczenie o herezji sprawców. Nikt nie pyta, czy duchowni, którzy popełnili te zbrodnie, byli tradycyjnymi katolikami, czy modernistami. W 99% przypadków byli to wyznawcy herezji soborowych, które podważyły moralność poprzez liberalizm i relatywizm. Milczenie o tym jest współudziałem w złu.
* Kontynuacja struktury heretyckiej. Cała inicjatywa jest zarządzana przez KEP – organizację, która publicznie przyjęła herezje Soboru Watykańskiego II (wolność religijną, ekumenizm, kollegialność). Jej modlitwy są bezwartościowe, a jej „solidarność” – iluzoryczna.
Prawa Boże nad prawami człowieka: Artykuł operuje kategorią „praw człowieka” (prawo do „wsparcia”, „godności”). Prawdziwy katolik wie, że jedyne prawo jest prawem Bożym. Zbrodnia wykorzystania seksualnego jest grzechem ciężkim, który odcina od łaski. Prawdziwa sprawiedliwość wymaga: 1) publicznego potępienia przez Kościół, 2) wydalenia sprawcy z Kościoła (kan. 1364), 3) powrotu ofiary do łaski przez spowiedź. Wszystko to jest pominięte. Zamiast tego – „solidarność”. To jest właśnie naturalizm: zła nie ma się rozstrzygać w świetle prawa Bożego, tylko w świetle humanitarnej „solidarności”.
Demaskowanie fałszywej troski: Ta inicjatywa to nie troska, to PR. To jest marketing moralny, który ma ukryć fakt, że KEP i cały nowy Kościół są zanieczyszczone herezją i moralnym upadkiem. „Dzień modlitwy” to okazja do pokazania się na mediach społecznościowych, zamiast prawdziwego nawrócenia. Gdzie jest wezwanie do odrzucenia Mszy Nowus Ordo, która jest źródłem moralnego rozkładu? Gdzie jest wezwanie do powrotu do Mszy Trydenckiej? Gdzie jest wezwanie do potępienia modernizmu? Gdzie jest wezwanie do wyrzeczenia się wolności religijnej? Gdzie jest wezwanie do odrzucenia ekumenizmu? Wszędzie milczenie. Milczenie jest tu najgłośniejszym stwierdzeniem: nie chcemy się nawrócić.
Kontekst o. Pio i Fatimy: Warto przypomnieć, że o. Pio, którego „kanonizacja” jest jednym z wielkich oszustw neo kościoła, był świadomy moralnego upadku duchownictwa. Jego słynne słowa: „Są księża, którzy są diabłami w klerze” – to jest prawdziwa diagnoza. Ale o. Pio sam był częścią systemu i nie odważył się potępić herezji soborowych. Natomiast przesłanie Fatimy (które, jak wykazano w pliku [Fałszywe objawienia fatimskie], jest operacją wroga Kościołowi) wyraźnie mówi o konieczności nawrócenia Rosji (rozumianego jako nawrócenie do katolicyzmu) i sprawiedliwego pokuty. To jest język apokaliptyczny, który wzywa do walki z złem, nie do „solidarności” z ofiarami bez uwzględnienia sprawców. W przeciwieństwie do tego, KEP promuje „solidarność” bez wymogu nawrócenia sprawców i samego Kościoła.
Prawdziwa droga naprawy: Prawdziwa pomoc ofiarom wymagałaby:
1. Publicznego potępienia herezji soborowych przez wszystkich biskupów tradycyjnych (ale tych prawdziwych, nie posoborowych).
2. Wezwania do powrotu do Mszy Trydenckiej jako jedynej ważnej Ofiary.
3. Nakazania spowiedzi trydenckiej wszystkim duchownym i wiernym.
4. Wykluczenia z komunii kościelnej wszystkich, którzy nie wyznają wiary przedsoborowej.
5. Modlitwy za nawrócenie sprawców, ale z jasnym wezwaniem do publicznego wyrzeczenia się herezji i złożenia odpowiedzialności.
Tego tu nie ma. Jest tylko pozór troski, który w rzeczywistości utrwala system herezji i moralnego upadku.
Wniosek końcowy: „Dzień modlitwy i solidarności” zorganizowany przez KEP to akt duchowej oszustwa. Jest to ekumeniczny humanitaryzm bez Chrystusa, bez sakramentów, bez sprawiedliwości, bez nawrócenia. To jest dokładnie to, o czym mówi Pius IX w Syllabus Errorum (punkt 21): „Kościół nie ma mocy definiowania dogmatycznie, że religia katolicka jest jedyną prawdziwą religią”. Bo jeśli Kościół nie ma tej mocy, to nie może też potępić zbrodni popełnionych w jego imieniu. To jest logiczny wniosek z apostazji. Prawdziwy Kościół katolicki potępiałby zbrodnie, wykluczałby sprawców, wezwałby do nawrócenia i ofiarowałby im sakramenty w formie trydenckiej. Tego nie ma. Jest tylko pozór.
Za artykułem:
Sekretariat KEP: Modlitwa za Osoby Skrzywdzone wykorzystaniem seksualnym (episkopat.pl)
Data artykułu: 20.02.2026





