Portal „Gość” informuje o ugodzie finansowej dla ofiar Jeffreya Epsteina, sięgającej 35 mln dolarów. Artykuł skupia się na aspektach prawnych i proceduralnych, całkowicie pomijając moralny i duchowy wymiar zbrodni. To świadczy o głębokim zapomnieniu o prawie Bożym i potrzebie pokuty, co jest typowe dla świeckiego humanizmu odrzucającego Królestwo Chrystusa.
Redukcja moralności do transakcji finansowej
Artykuł przedstawia ugodę jako rozwiązanie sprawiedliwości, ale redukuje zło do kwestii odszkodowań pieniężnych. Epstein popełnił ciężkie grzechy przeciwko moralności (handel ludźmi, przemoc seksualna), ale artykuł nie wspomina o potrzebie spowiedzi, pokuty czy nawiązania do Boga. To typowy przykład naturalistycznego podejścia, które Pius IX potępia w Syllabus błędów: „Prawa moralne nie potrzebują boskiego sankcjonowania, a ludzkie prawa nie muszą być zgodne z prawem naturalnym ani czerpać z Boga mocy wiążącej” (błąd 56). Redukując sprawiedliwość do transakcji finansowej, artykuł promuje moralny relatywizm, oddzielający prawo od prawa Bożego.
Język prawniczy jako maska moralnego zapomnienia
Tekst operuje neutralnym, prawniczym słownictwem: „ugoda”, „pozw zbiorowy”, „odszkodowania”, „mediacja”. Brak wartościowania moralnego – słowa jak „grzech”, „zło”, „sprawiedliwość Boża” czy „potępienie” są pominięte. Ten język nie jest obojętny; świadomie usuwa transcendentny wymiar, normalizując światopogląd, w którym przestępstwa są tylko „sprawami cywilnymi”. W Quas Primas Pius XI ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzę”. Artykuł o Epsteinie jest praktyczną ilustracją tej zasady: państwo (i media) działa bez odwołania do prawa Bożego.
Teologiczne konsekwencje świeckiego moralizmu
Krytyka dotyczy nie tylko pominięć, ale też ukrytych założeń. Artykuł implikuje, że zło można „naprawić” pieniędzmi, bez potrzeby nawiązania do Boga czy sakramentu spowiedzi. To jest herezja w sferze moralnej, bo przeczy nauczaniu Kościoła, że każdy grzech ciężki wymaga kontrycji i spowiedzi (J 20:22-23). W Lamentabili sane exitu św. Pius X potępia modernizm, który redukuje wiarę do subiektywizmu; tu redukuje się moralność do prawa pozytywnego. Milczenie o sakramencie spowiedzi jest szczególnie zgubne, gdyż Epstein, jeśli był katolikiem, musiał się spowiedzieć, by uniknąć potępienia wiecznego (1 Kor 6:9-10). Artykuł nie tylko tego nie mówi, ale przez skupienie na pieniądzach zasugerowuje, że łaska nie jest potrzebna.
Symptomatologia apostazji: świat bez Boga
Fakt, że nawet tak haniebne przestępstwa jak handel ludźmi są traktowane wyłącznie przez pryzmat finansowym, świadczy o głębokiej apostazji współczesnego świata. Kościół ma obowiązek głoszenia prawdy o grzechu i łasce, ale media świeckie (i często nawet kościelne) milczą. W Quas Primas Pius XI naucza, że „nie ma w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12) i że „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi”. Artykuł o Epsteinie pokazuje społeczeństwo, które całkowicie odrzuca to panowanie, traktując moralność jako sprawę umowy społecznej. To jest właśnie „zeświecczenie”, o którym Pius XI mówi jako o zarazie: „Zaczęło się od tego, że przeczono panowaniu Chrystusa Pana nad wszystkimi narodami”.
Brak sakramentu spowiedzi: zapomnienie o łasce
Najbardziej wymownym milczeniem artykułu jest brak wzmianki o sakramencie spowiedzi. Epstein, jako prawdopodobny katolik (choć to wątpliwe), potrzebował tego sakramentu, by odzyskać łaskę. Artykuł nie wspomina o tym, że ofiary także potrzebują sakramentów, by uleczyć rany moralne. To milczenie nie jest przypadkowe – odzwierciedla ono powszechne zapomnienie o łasce i sacramentach w społeczeństwie, które wierzy, że pieniądze i prawo mogą zastąpić pokutę i nawrócenie. W Lamentabili św. Pius X potępia błąd, że „wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie o sumie prawdopodobieństw” – tu moralność opiera się o sumie odszkodowań.
Podsumowanie: świat bez Chrystusa-Króla
Artykuł o ugodzie dla ofiar Epsteina jest mikrocosmem współczesnego świata: świat, który odrzuca Królestwo Chrystusa, redukuje zło do transakcji finansowych i prawnych, a moralność do umowy społecznej. To jest właśnie „zeświecczenie”, potępiane przez Piusa XI w Quas Primas, i „błąd 56” Piusa IX w Syllabus. Kościół ma obowiązek nauczać, że prawdziwa sprawiedliwość wymaga nie tylko kary cywilnej, ale przede wszystkim nawiązania do Boga przez spowiedź i pokutę. Brak tego w artykule świadczy o głębokiej apostazji, w której nawet najgorsze zbrodnie są „naprawiane” bez odwołania do prawa Bożego. To jest duchowe bankructwo ery postchrystusowej.
Za artykułem:
USA: jest ugoda ws. maksymalnie 35 mln dolarów dla ofiar Epsteina (gosc.pl)
Data artykułu: 21.02.2026



