Portal Opoka.org.pl publikuje homilię ks. Mariana Machinek MSF na I niedzielę postu, w której autor analizuje kuszenie Jezusa na pustyni (Mt 4,1-11). Artykuł przedstawia tę biblijną scenę przez pryzmat współczesnej psychologii i humanistycznej refleksji, redukując ją do doświadczenia ludzkiego dyskomfortu i walki z wewnętrznymi pokusami. Brakuje w nim kluczowych, niezmiennie katolickich elementów: realności osobistego diabła jako wroga, teologicznego wymiaru pokusy (odwrócenie od Boga, bałwochwalstwo), konieczności łaski i oporu w dosłownym Słowie Bożym. Podejście to jest typowym przejawem modernistycznego sekularyzowania Pisma Świętego, potępionego przez Piusa X w *Lamentabili sane exitu*.
Redukcja kosmicznej walki do psychologicznego schematu
Artykuł rozpoczyna się od pytania: „Już sam fakt, że Jezus był kuszony, musi zastanawiać”. Autor natychmiast wprowadza hipotezę, że diabeł „zdaje się sądzić, że prawdziwe człowieczeństwo Jezusa – wraz z wszystkimi ograniczeniami związanymi z ludzką naturą – może być szansą na uzyskanie dostępu”. To nie jest nauczanie Kościoła, lecz spekulacja psychologiczna. Diabeł nie „sądzi” czy „zdaje się sądzić” – on **wie**, że Chrystus jest Bogiem i Człowiekiem, i celowo atakuje Jego ludzką naturę, by podważyć Jego misję. Św. Pius IX w *Syllabus of Errors* potępił błąd, iż „wszystkie prawdy religii pochodzą z siły ludzkiego rozumu” (błąd 4), a tu mamy dokładnie tę logikę: redukowanie tajemnicy wcielenia i walki duchowej do gry poznawczo-psychologicznej.
Kolejny fragment: „To ogołoczenie jeszcze się potęguje, gdy ktoś zaczyna na pustyni pościć”. Autor skupia się na subiektywnym odczuciu „dyskomfortu”, „pustki”. To jest klasyczny przykład tego, co Pius X nazwał „pragnieniem nowości” i „zaprzeczeniem dziedzictwu ludzkości” (*Lamentabili*, propozycje 1 i 54). Pismo Święte mówi nie o „dyskomforcie”, ale o **głodzie** jako realnej potrzebie ciała, którą diabeł wykorzystuje, by podważyć zaufanie do Boga. Jezus nie jest „wystawiony na kuszenie” przez niedobór komfortu, ale **celowo prowadzony przez Ducha Świętego** na miejsce, gdzie ma stoczyć decydującą walkę z wrogiem ludzkości. Milczenie o Duchu Świętym jako aktywnym podmiocie jest świadectwem naturalistycznej wizji.
Hermeneutyka obłudy i relatywizacji pokusy
Diabeł w homilii jest przedstawiony jako „z podstępną służalczością” i „wręcz sprzymierzeńcem Jezusa”, który „podpowiada Mu bardziej skuteczne i efektywne podejście”. To jest bluźniercze zniekształcenie tekstu Pisma. Diabeł nie jest „sprzymierzeńcem” – jest **kłamcą i zabójcą od początku** (J 8,44). Jego „służalczość” to obłuda, by Chrystus pokłonił się przed nim (Mt 4,9). Sugerowanie, że diabeł podpowiada „skuteczne podejście”, to herezja, gdyż stawia go na poziomie doradcy, a nie wroga Boga. Pius IX w *Syllabus* potępił błąd, iż „można bez grzechu odrzucić prawa Boże” (błąd 56), a tu mamy niemalże zalecenie przyjęcia rad szatana dla „skuteczności”.
Szczytem relatywizacji jest zdanie: „Ludzie są spragnieni nadzwyczajności, więc spektakularne eventy, do jakich na pewno należałby pozbawiony tragicznych konsekwencji skok z narożnika świątyni, też nie byłby czymś nagannym”. Autor nie tylko nie potępia pokusy bałwochwalstwa („Pan twój Bóg nie będziesz kusić”), ale ją usprawiedliwia! To jest dokładnie to, czego Pius X w *Lamentabili* potępia w propozycji 26: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie o sumie prawdopodobieństw”. Dla autora „spektakularne eventy” są „skuteczne”, więc moralnie dopuszczalne. To jest **skrajny pragmatyzm i moralny relatywizm**, sprzeczny z niezmiennym nauczaniem, że Bóg jest jedynym Panem i nie może być podważany przez cuda czy „efekty”.
Pominięcie teologicznego centrum: Słowo Boże i czczość jedynego Boga
W całej homilii nie ma kluczowego wersetu: „Idź precz, Szatanie! Albowiem jest napisane: Panu Bogu twemu kłaniać się będziesz i jemu samemu służyć będziesz” (Mt 4,10). To nie jest „psychologiczny mechanizm odporności”, to jest **dosłowne, boskie słowo, które zsyła diabła**. Artykuł przemilcza tę absolutną konieczność czczenia Boga samego i służenia Jemu samemu. Zamiast tego, „Jezus wychodzi zwycięsko” – ale jak? Po prostu „staje się na zawsze Boskim towarzyszem”. To jest heretycka banalizacja. Zwycięstwo Chrystusa to nie „towarzyszenie”, to **zniszczenie władzy diabła nad śmiercią** (Hbr 2,14) i **otwarcie drogi do nieba**. Milczenie o Krzyżu, Ofierze, łasce usprawiedliwiającej jest celowe – to typowe dla modernizmu, który redukuje zbawienie do „doświadczenia Boga”.
Symptomatologia soborowej rewolucji: od mistyki do psychologii
Ten artykuł jest symptomaticzny dla całej „katolickiej” produkcji po 1958 roku. Zamiast teocentrycznej homilii o walce duchowej, pokucie, konieczności łaski, mamy **psychologizację i humanizację**. To jest właśnie ewolucja doktryny, potępiona przez Piusa X w *Lamentabili* (propozycje 54-55): „Kościół podlega ciągłej ewolucji” i „Dogmaty są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej”. Tu świadomość chrześcijańska została zastąpiona przez psychologię.
Brak też jakiejkolwiek wzmianki o **sakramentach** jako źródle siły w walce. W prawdziwej katolickiej homilii na I niedzielę postu byłby apel do spowiedzi, komunii, modlitwy, postu jako **niewymiernego oręża**. Tu post to tylko „doświadczenie dyskomfortu”. To jest konsekwencja odrzucenia *Quas Primas* Piusa XI, który nauczał, że królestwo Chrystusa jest „przede wszystkim duchowe” i że „przez zjednoczenie hipostatyczne Chrystus ma władzę nad wszystkimi stworzeniami”. Dla modernistów Chrystus jest tylko „nauczycielem” lub „towarzyszem”, nie Królem, któremu należy się publiczne i prywatne królowanie.
Demaskacja: od kuszenia do bałwochwalstwa współczesnego
Najbardziej niebezpieczny wątek to usprawiedliwienie „spektakularnych eventów” jako skutecznych. W rzeczywistości, pokusa w Ewangelii to propozycja **bałwochwalstwa** („Czcij mnie”) i **zawierzenia się Bogu** (rzucenie się z świątyni). To nie jest „strategia komunikacji”, to jest **grzech**. Autor nie widzi, że współczesny „spektakularny event” – np. multumediacyjne pielgrzymki, show-religijne, „cuda” manipulowane – to właśnie współczesna forma tej pokusy: „Użyj Bożej mocy dla rozgłosu, a nie dla czci samego Boga”.
Brak też ostrzeżenia, że przyjmowanie „Komunii” w strukturach posoborowych, gdzie Msza została zredukowana do stołu zgromadzenia, a rubryki naruszają teologię ofiary przebłagalnej, jest świętokradztwem i bałwochwalstwem. To jest bezpośredni owoc tego, że Kościół nie uznaje już absolutnego prymatu Boga i Jego prawa do czci.
Prawda katolicka: walka duchowa w oparciu o Słowo i łaskę
Prawdziwa, niezmienna nauka Kościoła mówi inaczej. Kuszenie to **realna walka z diabłem** (1 P 5,8), a nie dyskomfort. Jezus zwycięża nie jako „towarzysz”, ale jako **Bóg-Man**, który używa **dosłownego Słowa Bożego** („Napisał bowiem…”) i rozkazuje diabłu „odejdź”. Zwycięstwo jest **ostateczne** – diabeł ucieka, a aniołowie służą Chrystusowi. To jest obraz naszej walki: opieramy się **wiarą** (Ef 6,16), **Słowem Bożym** i **łaską** przyswajaną w sakramentach.
Encyklika *Quas Primas* Piusa XI naucza, że królestwo Chrystusa jest „przede wszystkim duchowe” i że „władza Jego królewska zawiera w sobie” urzędy Kapłana i Pasterza. Dlatego nasza odpowiedź na kuszenie nie jest psychologiczną adaptacją, ale **wiernością prawu Bożemu i czczeniem jedynego Boga**. To, co artykuł nazywa „efektywnością”, Kościół nazywa **bałwochwalstwem**.
Konkluzja: modernistyczna redukcja jako przejaw apostazji
Homilia ks. Machinek to klasyczny przykład **teologicznego bankructwa** współczesnego katolicyzmu. Zamiast głosić potrzebę pokuty, wiary, oporu w Słowie Bożym i czci jedynego Boga, oferuje psychologię, humanizm i relatywizm moralny. To jest owoc soborowej rewolucji i systemowej apostazji, o której mówi Pius X w *Lamentabili* i Pius IX w *Syllabus*. Prawdziwy katolik, stojąc w pustyni świata, nie szuka „towarzysza”, ale **woła do Boga**: „Panie, na Ciebie ufam, nie będę zawstydzony na wieki!” (Ps 70,1). I opiera się na **Słowie**, które jest Mieczem Ducha (Ef 6,17), a nie na ludzkich strategiach.
Za artykułem:
Anatomia kuszenia (opoka.org.pl)
Data artykułu: 19.02.2026






