Portal Opoka informuje o nielegalnej sieci placówek macierzyństwa zastępczego na Ukrainie, prowadzącej do handlu ludźmi. Policja ukraińska aresztowała 39-letnią kobietę za przemyt noworodka; dziecko przepadło bez śladu. Raport ONZ z 2025 roku wzywa do całkowitego zakazu macierzyństwa zastępczego, nazywając je współczesną formą niewolnictwa. Ukraina pozostaje kluczowym krajem na „rynku płodności”, a BioTexCom w Kijowie kontroluje jedną czwartą światowego rynku surogacji, pomimo oskarżeń o handel ludźmi. Artykuł poprawnie diagnozuje zło surogacji jako handel ludźmi, lecz całkowicie pomija teologiczną i nadprzyrodzoną wymiarę winy, ograniczając się do naturalnoprawnego i świeckiego języka praw człowieka. To objaw głębokiej apostazji, że nawet przy opisie najcięższych grzechów nie używa się już języka wiary.
Redukcja zbawienia do kategorii praw człowieka
Artykuł, choć poprawnie ujawnia przestępczy charakter surogacji, operuje wyłącznie w kategoriach praw człowieka, przemocy wobec kobiet i handlu ludźmi. To typowe dla współczesnego „Kościoła” posoborowego, który zredukował ewangelizację do aktywizmu społecznego, zapominając o grzechu, łasce i zbawieniu. Surogacja jest nie tylko naruszeniem prawa naturalnego, ale przede wszystkim grzechem ciężkim przeciw godności osoby ludzkiej stworzonej na obraz Boga i bluźnierstwem wobec sakramentu małżeństwa. „Ciało kobiety to towar” – głosi raport ONZ, ale nie pyta: dlaczego ciało ludzkie może być towarem? Bo społeczeństwo odrzuciło panowanie Chrystusa, który jest jedynym źródłem prawdy o człowieku.
Encyklika Quas Primas Piusa XI jasno naucza: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu”. Surogacja jest aktem buntu przeciwko temu królestwu – przeciwko temu, że Bóg jest jedynym, kto może dać życie. Artykuł nie wspomina o tym, że dzieci urodzone w ten sposób często nie są chrzczone, co stanowi zagrożenie dla ich zbawienia wiecznego. Milczy o konieczności nawrócenia i pokuty dla wszystkich zaangażowanych: surogatek, lekarzy, „klientów”. To typowe dla współczesnego katolicyzmu, który woli „dialog” i „tolerancję” niż odważne potępienie grzechu.
Język naturalizmu zamiast teologicznej zgrozy
Język artykułu jest medyczno-reporterski: „macierzyństwo zastępcze”, „klinika leczenia płodności”, „rynek płodności”, „klienci”. Użyto eufemizmów, które stłumią moralną zgrozę. Gdzie są słowa: „bluźnierstwo”, „abominacja”, „grzech przeciw naturze”, „profanacja”? W Kościele przedsoborowym surogacja zostałaby potępiona jako herezja i przestępstwo przeciw Bogu. Syllabus Errorum Piusa IX potępia błąd: „Małżeństwo jest nie nierozerwalne” (błąd 67) oraz „Sakrament małżeństwa jest tylko dodatkiem do kontraktu” (błąd 66). Surogacja to esencja tego błędu: redukcja małżeństwa do kontraktu, a rodzicielstwa do usługi.
Raport ONZ nazywa surogację „współczesną formą niewolnictwa”, ale to niewystarczające. Kościół musi powiedzieć: to grzech, który woła o niebo o pomstę. „Nie ma Kościoła obok papieża” – mówi kard. Müller, ale tu mamy odwrotność: nie ma teologii obok praw człowieka. Artykuł nie cytuje Pisma Świętego, nie odwołuje się do prawa kanonicznego (kan. 2314 i następne o przestępstwach przeciw małżeństwu), nie wspomina o encyklice Casti Connubii Piusa XI, która potępia wszelkie naruszenia cnót małżeńskich. Język jest pozbawiony nadprzyrodzonego wymiaru – jakby dusza nie istniała.
Teologiczne milczenie o sakramencie małżeństwa
Najcięższym błędem artykułu jest całkowite przemilczenie sakramentalnego charakteru małżeństwa. Surogacja nie jest tylko „usługą”, ale profanacją misterium chrześcijańskiego małżeństwa, które jest znakiem miłości Chrystusa do Kościoła (Ef 5,32). W surogacji mamy trójkę: matkę genetyczną, matkę zastępczą i ojca zamawiającego – to antithesis małżeństwa jednego męża i jednej żony. Lamentabili sane exitu św. Piusa X potępia błąd: „Sakramenty powstały w wyniku interpretacji, przez Apostołów lub ich następców, myśli i zamiarów Chrystusa pod wpływem i za zachętą okoliczności i wydarzeń” (błąd 40). To właśnie jest źródło surogacji: odrzucenie, że sakrament małżeństwa jest ustanowiony przez Chrystusa i niemożliwy do zmiany.
Artykuł nie mówi, że małżeństwo jest zrządzeniem Bożym, a nie umową społeczną. Nie wspomina, że rodzicielstwo jest współpracą z Bogiem Stwórcą, a nie „usługą”. Nie odwołuje się do Casti Connubii: „Małżeństwo chrześcijańskie jest sakramentem, a więc znakiem i środkiem łaski, który uświęca i wzmacnia małżonków”. Surogacja jest zaprzeczeniem tej łaski – zamienieniem daru Bożego na transakcję. To jest modernistyczny błąd, który redukuje sakrament do symbolu, a potem do zupełnie niczego.
Symptom: secularization i odrzucenie Chrystusa Króla
Przypadek surogacji na Ukrainie to nie tylko lokalny przestępstwo, ale objaw systemowej apostazji, w której społeczeństwa odrzucają panowanie Chrystusa. Encyklika Quas Primas Piusa XI ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod władzę”. Surogacja jest owocem tego usunięcia: gdy Bóg nie jest źródłem życia, życie staje się produktem. Gdy małżeństwo nie jest sakramentem, staje się kontraktem. Gdy dziecko nie jest darem Bożym, staje się „dzieckiem z katalogu”.
Artykuł nie pyta: dlaczego Ukraina stała się „kluczowym krajem na mapie handlu ludźmi”? Bo odrzuciła Chrystusa Króla. Syllabus Errorum potępia błąd: „Wolność wyznania jest szkodliwa dla moralności” (błąd 79) – ale tu chodzi o wolność od Boga. Ukraina, po upadku komunizmu, przeszła do kapitalizmu bez Boga – i surogacja jest logicznym końcem. Nie ma rozwiązania politycznego ani prawnego bez nawrócenia do Chrystusa. Artykuł nie mówi o modlitwie, o sakramentach, o konieczności, by państwo chroniło sakrament małżeństwa i zakazało surogacji nie jako naruszenia praw człowieka, ale jako bluźnierstwa przeciw Bogu.
Konfrontacja z niezmienną doktryną
Katolicka etyka przedsoborowa potępia surogację bez kompromisów. Casti Connubii Piusa XI: „Każde współdziałanie z małżeństwem, które jest niezgodne z prawem Bożym i naturą ludzką, jest ciężkim grzechem”. Surogacja jest współdziałaniem z małżeństwem w najgorszym znaczeniu – rozszczepieniem rodzicielstwa. Kanon 2314 KPK (1917) karze ekskomuniką za „sprzedaż, kupno lub niewolnictwo człowieka”. Surogacja to niewolnictwo w nowej formie – ale artykuł nie odwołuje się do kanonu, tylko do raportu ONZ.
Brak wezwania do publicznego potępienia przez biskupów i rząd. W Syllabusie Piusa IX: „Kościół ma prawo wymagać, by władze świeckie chroniły sakrament małżeństwa” (błąd 67). Gdzie jest głos biskupów? Gdzie jest głos państwa? Artykuł pokazuje, że nawet „katolicki” portal myśli w kategoriach liberalnych. To jest owoce Soboru Watykańskiego II, który zniżył etykę do dialogu.
Ostateczny werdykt: brak teologii, zbyt wiele etyki
Artykuł jest wartościowy jako świadectwo zła, ale jest to zło widziane oczami bez wiary. Nie mówi o grzechu, tylko o przestępstwie. Nie mówi o zbawieniu, tylko o prawach człowieka. Nie mówi o sakramencie, tylko o „usłudze”. To dokładnie odwrotność katolickiej ewangelizacji, która musi zaczynać się od grzechu, potem od łaski, a nie od „dialogu”.
Quas Primas naucza: „Jeżeli Chrystus Król objąłby wszystkich, jak ich z prawa obejmuje, mielibyśmy pokój, jaki Król pokoju przyniósł na ziemię”. Surogacja jest odrzuceniem tego królestwa. Rozwiązaniem nie jest raport ONZ, ale królestwo Chrystusa w małżeństwie, rodzinie i państwie. Potrzebujemy powrotu do Mszy Trydenckiej, do katolickiej etyki, do potępienia herezji i grzechów publicznych. Artykuł, choć dobrze informuje, nie prowadzi do nawrócenia – a to jest największa porażka.
Za artykułem:
Przestępczy proceder surogacji trwa w najlepsze. Noworodki sprzedawane są z Ukrainy za granicę (opoka.org.pl)
Data artykułu: 20.02.2026




