Portal eKAI (22 lutego 2026) informuje o obchodach 180-lecia Powstania Chochołowskiego w Chochołowie, zorganizowanych przez Szkołę Podstawową im. Powstańców Chochołowskich i władze samorządowe. Wydarzenia obejmowały Msza św., rekonstrukcję historyczną „Poruseństwo”, zawody sportowe, sesję naukową i konkursy. Artykuł gloryfikuje powstanie z 1846 roku jako „symbol odwagi, determinacji i przywiązania do ojczyzny”, a wśród uczestników wymienia „duszpasterza górali” oraz księdza Józefa Kmietowicza, wikarego z Chochołowa, który był jednym z przywódców powstania. Z perspektywy integralnej wiary katolickiej sprzed 1958 roku, te obchody są przejawem soborowej apostazji, w której neokościół (lub jego pozostałości) staje się narzędziem nacjonalistycznej propagandy, odchodząc od swej misji duchowej i mieszając się w sprawy polityczne.
Poziom faktograficzny: historyczne powstanie a katolicka etyka
Artykuł opisuje Powstanie Chochołowskie jako zbrojne wystąpienie górali przeciwko austriackiemu zaborcy, pod przywództwem księdza Józefa Kmietowicza i nauczyciela Jana Kantego Andrusikiewicza. Powstanie było krótkie i nieudane, a wielu uczestników trafiło do więzienia. Z perspektywy katolickiej etyki politycznej, bunt przeciwko władzy jest dopuszczalny tylko w przypadku skrajnej tyranii i jako ostateczność, gdy inne środki zawiodą. Pius IX w Syllabus of Errors potępia pogląd, że „it is lawful to refuse obedience to legitimate princes, and even to rebel against them” (punkt 63). Nawet jeśli austriacki zaborca był tyranem, Kościół zawsze zachęcał do posłuszeństwa władzy, chyba że nakazywała grzech (Rz 13,1-7). Powstanie o niepodległość narodową, bez wyraźnego związku z obroną wiary, nie spełnia kryteriów usprawiedliwienia. Co więcej, udział duchownego (ks. Kmietowicz) w przygotowaniach zbrojnych jest sprzeczny z kanonem 139 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego (1917), który zabrania duchownym angażowania się w sprawy polityczne i publiczne urzędy. Duchowni powinni być „żołnierzami Chrystusa” (2 Tm 2:4), a nie uczestnikami powstańczych spisków. Gloryfikacja takiego powstania przez Kościół (poprzez udział księdza i odprawę Mszy św.) jest teologicznie błędna i stanowi profanację sakramentu.
Poziom językowy: nacjonalistyczna retoryka i sekciarskie określenia
Język artykułu jest nasycony pozytywnymi określeniami: „symbol odwagi, determinacji i przywiązania do ojczyzny”, „dziedzictwo trwa”, „wspólnota, duma, refleksja nad historią naszej małej ojczyzny”. To język nacjonalizmu, który gloryfikuje sprawy ziemskie kosztem wartości duchowych. Brak jest krytycznego spojrzenia na moralność powstania, nie wspomniano o rozlewie krwi czy niepowodzeniu. Co więcej, artykuł używa określenia „duszpasterz górali”, co sugeruje podział Kościoła na grupy etniczne. Kościół katolicki jest uniwersalny, a duszpasterstwo maCharacter for all souls, nie dla grup etnicznych. To sformułowanie jest przejawem sekciarstwa, sprzecznego z nauką św. Pawła: „Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety, bo wszyscy wy jesteście jednym w Chrystusie Jezusie” (Ga 3,28). Używanie takich określeń wskazuje na zaprzeczenie uniwersalności Kościoła, co jest błędem modernistycznym, potępianym przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (punkt 54: ewolucja świadomości chrześcijańskiej).
Poziom teologiczny: Msza św. jako rytuał narodowy
Kluczowym elementem obchodów była Msza św. odprawiona w kościele św. Jacka. Msza jest ofiarą przebłagalną, centralnym aktem kultu chrześcijańskiego, a nie rytuałem narodowym. Pius XI w encyklice Quas Primas podkreśla, że Królestwo Chrystusa jest „przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Użycie Mszy do uświęcenia wydarzenia o charakterze nacjonalistycznym jest profanacją sakramentu. Msza powinna prowadzić do czci Boga i zbawienia dusz, a nie do gloryfikacji ludzkich wysiłków narodowych. Ponadto, szkoła publiczna (która ma charakter świecki) organizuje obchody z udziałem Mszy, co narusza zasadę właściwego stosunku Kościoła do państwa. Pius IX w Syllabus of Errors potępia błąd, że „the Church ought to be separated from the State, and the State from the Church” (punkt 55), ale właściwa separacja polega na tym, że Kościół nie powinien być narzędziem państwowych lub narodowych celów. W Quas Primas Pius XI wzywa państwa do publicznego czczenia Chrystusa jako Króla, ale tu nie ma czczenia Chrystusa, tylko pamięci historycznej. To jest odwrócenie hierarchii: sprawy ziemskie nad duchowe.
Poziom symptomologiczny: soborowa rewolucja w akcji
Te obchody są symptomatyczne dla soborowej rewolucji, w której neokościół stara się dostosować do świata, gloryfikując lokalne tradycje i historię narodową kosztem uniwersalnego Królestwa Chrystusa. W Lamentabili sane exitu Pius X potępia błąd modernistyczny, że „dogmaty, sakramenty i hierarchia… są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej” (punkt 54). Obchody te pokazują właśnie taką ewolucję: Msza i sakramenty są używane jako środki do celu nacjonalistycznego, a nie dla ich własnej wartości. To jest przejaw „ducha epoki”, który Pius X potępiał. Kościół przedsoborowy zawsze podkreślał, że jego misja jest duchowa, a nie polityczna. Teraz neokościół staje się „odgłosem epoki”, gloryfikując to, co świat uznaje za warte pamięci (nacjonalizm), a nie to, co Boże. Brak jest jakiegokolwiek nawiązania do nadprzyrodzonych realiów: stanu łaski, sądu ostatecznego, życia wiecznego – typowe dla modernizmu, o którym ostrzegał Pius X.
Konstrukcja: prawda katolicka wobec nacjonalizmu
Z perspektywy integralnej wiary katolickiej, Kościół ma misję duchową: głosić Ewangelię, udzielać sakramentów, prowadzić dusze do zbawienia. Jak mówi św. Augustyn, „Civitas Dei” jest odrębna od „civitas terrena”. Państwo i naród mają swój cel, ale Kościół nie powinien być ich narzędziem. Pius XI w Quas Primas wzywa państwa do uznania panowania Chrystusa, ale nie włącza się w sprawy narodowe. Prawdziwa duma chrześcijańska pochodzi z bycia dzieckiem Bożym, a nie z bycia Podhalaninem. Msza św. powinna być odprawiana w duchu pobożności, nie zaś jako element obchodów historycznych. Duchowni powinni unikać zaangażowania w sprawy polityczne, skupiając się na służbie duchowej. Jak pisze św. Paweł: „Nikt, będąc żołnierzem, plącze się w sprawach życia cywilnego, aby się podobać temu, który go werbował” (2 Tm 2:4). Kościół musi wrócić do swej misji: zbawienia dusz, a nie gloryfikacji narodowego heroizmu. Obchody te, z udziałem „duszpasterza górali” i Mszy św., są bluźnierstwem i bałwochwalstwem, ponieważ służą oddzieleniu od Chrystusa Króla i podporządkowaniu Kościoła ideologii nacjonalistycznej.
Za artykułem:
22 lutego 2026 | 04:47Chochołów: obchody 180-lecia powstania, na którego stanął duszpasterz górali (ekai.pl)
Data artykułu: 22.02.2026




