Portal eKAI.pl publikuje list pasterski biskupa płockiego Szymona Stułskiego na Wielki Post 2026, w którym zachęca wiernych do duchowych ćwiczeń (rekolekcje, Droga Krzyżowa, spowiedź, adorację, Msza) porównując je do sportowych wysiłków, oraz ogłasza wydarzenia diecezjalne: 300. rocznicę kanonizacji Stanisława Kostki i pielgrzymkę z relikwiami św. Stanisława Kostki oraz błogosławionego Carlo Acutisa. Mimo pozornego katolickiego słownictwa, list ten promuje naturalistyczną wizję duchowości, całkowicie pomijając nadprzyrodzony charakter łaski, konieczność ofiary Chrystusa w Mszy Świętej oraz obowiązek publicznego uznania królestwa Chrystusa nad narodami, co stanowi przejaw modernistycznej apostazji współczesnej struktury posoborowej.
Poziom faktograficzny: wydarzenia i postacie w służbie modernistycznej agendy
Artykuł informuje o liście pasterskim biskupa Szymona Stułskiego, który pełni funkcję biskupa diecezji płockiej w strukturze kościelnej powstającej po Soborze Watykańskim II. W liście tym biskup ogłasza dwa główne wydarzenia: obchody 300. rocznicy kanonizacji Stanisława Kostki oraz pieszą pielgrzymkę szlakiem historycznym z relikwiami św. Stanisława Kostki i błogosławionego Carlo Acutis.
Kanoniazacja Stanisława Kostki miała miejsce w 1726 roku, więc rocznica 300-lecia jest faktem historycznym. Jednakże, w kontekście integralnego katolicyzmu, należy zauważyć, że wszystkie kanonizacje i beatyfikacje przeprowadzone po 1958 roku są wątpliwe, ponieważ nastąpiły one w ramach struktury, która odrzuciła niezmienny magisterium. Co więcej, beatyfikacja Carlo Acutis w 2020 roku przez „antypapieża” Bergoglio jest szczególnie problematyczna. Carlo Acutis, promowany jako „model młodzieży” i „święty cyfrowej epoki”, jest symbolem synkretyzmu współczesnej kultury z wiarą. W pliku „Fałszywe objawienia fatimskie” demaskuje się operacje wroga Kościołowi, które wykorzystują fałszywe mistyka i kultury popularne. Promocja Acutisa wpisuje się w tę samą logikę: tworzenie nowych „świętych” dostosowanych do współczesnych nastrojów, zamiast trzymania się tradycyjnych wzorców świętości. To jest przejaw modernistycznego dążenia do „aktualizacji” wiary, potępianego przez Piusa X w „Lamentabili sane exitu”.
Poziom językowy: psychologizacja duchowości i redukcja do samodoskonalenia
Język użyty przez biskupa Stułskiego jest charakterystyczny dla współczesnego katolicyzmu: skupia się na „ćwiczeniach”, „dynamice Słowa Bożego”, „budowaniu domu życia duchowego”. Porównanie do sportowych wysiłków na igrzyskach olimpijskich redukuje duchowość do samodoskonalenia, do ludzkiego wysiłku, pomijając fundamentalną rolę łaski Bożej i konieczność udziału w ofierze Chrystusa. W encyklice „Quas Primas” Pius XI podkreśla, że królestwo Chrystusa jest duchowe i że ludzie przygotowują się do niego przez pokutę, wiarę i chrzest, a nie przez samodoskonalenie. Biskup mówi: „Mamy wszystko, co potrzebne do wzniesienia domu naszego życia duchowego” – to brzmi jak pelagianizm, zaprzeczający potrzebie łaski. W „Syllabus of Errors” Pius IX potępia błąd, że „human reason… suffices, by its own natural force, to secure the welfare of men” (błąd 3). Język biskupa jest zaprzeczeniem tej prawdy: sugeruje, że ludzki wysiłek (ćwiczenia) wystarczy do duchowego budowania.
Ponadto, biskup używa sformułowań jak „dynamika Słowa Bożego” i „poprowadzi nas do Triduum Paschalnego”. To jest nieprecyzyjne i może prowadzić do subiektywizmu. W katolicyzmie przedsoborowym Słowo Boże jest przede wszystkim objawione w Piśmie Świętym i tradycji, a jego rozumienie wymaga autorytetu Kościoła. Biskup nie podkreśla, że Słowo Boże jest nierozerwalnie związane z Mszy Świętą, w której „Słowo staje się ciałem”. To pominięcie jest symptomatyczne dla współczesnego katolicyzmu, który redukuje Słowo Boże do czytania i refleksji, odcinając je od ofiary eucharystycznej.
Poziom teologiczny: pominięcie królestwa Chrystusa i ofiary przebłagalnej
Najpoważniejszym błędem w liście biskupa Stułskiego jest całkowite milczenie o doktrynie Chrystusa Króla, która jest centralna dla integralnego katolicyzmu. W encyklice „Quas Primas” Pius XI ustanowił święto Chrystusa Króla, aby przypomnieć światu, że „nie należy odmawiać Chrystusowi… władzy nad jakimikolwiek sprawami doczesnymi” i że „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi”. Biskup nie wspomniał ani słowem o tym, że Chrystus musi królować nad społeczeństwem, państwem, kulturą. Jego list jest całkowicie apolityczny, skupiony na indywidualnych ćwiczeniach duchowych. To jest bezpośrednie naruszenie nauczania Piusa XI i odzwierciedla modernistyczne odrzucenie królestwa Chrystusa na rzecz sekularnego humanitaryzmu. Jak pisze Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Biskup Stułski, nie mówiąc o publicznym królowaniu Chrystusa, współpracuje z tym zburzeniem.
Dodatkowo, list milczy o ofierze Chrystusa w Mszy Świętej jako centralnym punkcie duchowości. Biskup zachęca do „częstego uczestnictwa w Eucharystii”, ale nie wyjaśnia, czym jest Msza Święta. W katolicyzmie przedsoborowym Msza jest ofiarą przebłagalną, powtórzeniem ofiary Krzyża, w której Chrystus jest ofiarowywany Ojcu. Współczesny katolicyzm (zwłaszcza po Soborze Watykańskim II) zredukował Mszę do „wieczerzy Panieńskiej”, a ofiarę do wspólnego uczczenia. To jest herezja. Biskup Stułski, nie podkreślając ofiary, przyczynia się do tej redukcji. W „Lamentabili sane exitu” Pius X potępia błąd, że „Sakramenty mają tylko przypominać człowiekowi o obecności zawsze dobroczynnego Stwórcy” (propozycja 41). To jest właśnie to, co dzieje się, gdy Msza jest traktowana jako wspólne święto, a nie ofiara.
Poziom symptomatyczny: typowy przykład apostazji struktury posoborowej
List biskupa Stułskiego jest symptomatyczny dla całej struktury posoborowej, która odrzuciła niezmienny magisterium na rzecz modernistycznego humanitaryzmu. Po pierwsze, skupia się na indywidualnej duchowości i ćwiczeniach, pomijając publiczne obowiązki Kościoła wobec społeczeństwa. Po drugie, promuje wydarzenia związane z postaciami i obrzędami wprowadzonymi po 1958 roku (jak beatyfikacja Carlo Acutis), co jest przejawem synkretyzmu z nowoczesnym światem. Po trzecie, nie wspomina o kluczowych doktrynach: o konieczności publicznego uznania Chrystusa Króla, o ofierze Mszy Świętej, o sakramentach jako środkach łaski, o konieczności stanu łaski dla zbawienia. To milczenie jest najcięższym oskarżeniem, zgodnie z instrukcją: „Milczenie o sprawach nadprzyrodzonych (sakramenty, stan łaski, sąd ostateczny) jest najcięższym oskarżeniem.”
W kontekście sedewakantyzmu, biskup Stułski, jako hierarcha struktury posoborowej, która przyjęła modernistyczne herezje (ekumenizm, wolność religii, zmiany w Mszy), jest prawdopodobnie jawnym heretykiem. Z pliku „Obrona sedewakantyzmu”: „Jawny heretyk nie może być Papieżem ani członkiem Kościoła.” To samo dotyczy biskupów. Jeśli biskup Stułski akceptuje reformy Soboru Watykańskiego II i współpracuje z innymi heretykami, traci urząd automatycznie. Jego list, choć używa katolickiego słownictwa, jest częścią systemu, który „podważa scentralizowaną rolę Kościoła i sakramentów” (z pliku Fałszywe objawienia fatimskie). To jest właśnie to, co Pius X nazwał „syntezą wszystkich błędów” – modernizm.
Dlatego wierni powinni odrzucić taką duchowość i powrócić do niezmiennej Tradycji, do Mszy Świętej Trydenckiej, do nauczania Piusa XI o Chrystusie Królu, i do struktury prawdziwego Kościoła, w którym biskupi są wyświęceni przed 1958 rokiem i trzymają się niezmiennego magisterium.
Za artykułem:
płock Bp Stułkowski na Wielki Post: dajmy się prowadzić Słowu Pana (ekai.pl)
Data artykułu: 22.02.2026





