Portal eKAI informuje, że biskup Erik Varden, przełożony Kurii Rzymskiej w strukturze antychrystusa, rozpoczął głoszenie rekolekcji dla uzurpatora Leona XIV i jego współpracowników. W swoim pierwszym rozważaniu Varden redukuje chrześcijańską walkę duchową i pokój do psychologicznego wytchnienia od „nadmiaru”, przemilczając absolutny prymat łaski, sakramentów i publicznego panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami. Jego przesłanie jest typowym przejawem modernistycznej apostazji, która zamienia zbawienie w poradnictwo emocjonalne, a Ewangelię w „broń w wojnach kulturowych” – co jest właśnie jej instrumentalizacją. Brak w tym rozważaniu najgłębszego fundamentu: konieczności bycia w łasce Bożej przez sakramenty, zwłaszcza Mszę Świętą, oraz posłuszeństwa wobec nieomylnego Magisterium Kościoła sprzed 1958 roku.
Poziom faktograficzny: Redukcja wiary do psychologii i relatywizm
Varden przedstawia Wielki Post jako czas „wstrzemięźliwości zmysłów” prowadzący do „pokoju, którego świat dać nie może”. Jest to factoid pozbawiony teologicznego znaczenia. Prawdziwy pokój chrześcijański (pax Christi) nie jest stanem psychicznym, lecz efektem usprawiedliwienia przez łaskę w sakramentach, zwłaszcza pojednania w spowiedzi, i podporządkowania całego życia – osobistego, rodzinnego i publicznego – panowaniu Chrystusa Króla. Jak nauczał papież Pius XI w encyklice Quas Primas: „Gdyby Królestwo Chrystusa objęło w rzeczy samej wszystkich, jak ich z prawa obejmuje, mielibyśmy wątpić o tym pokoju, jaki Król pokoju przyniósł na ziemię”. Pokój Vardena jest zaś pokojem bez Króla, pokojem świata, który – jak mówi Pan – „nie daje” (J 14,27). To nie jest pokój, lecz kapitulacja przed „wojnami kulturowymi”, których rozwiązaniem jest nie „radykalizm pokoju”, lecz radykalizm wyznania jedynej prawdy: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14,6). Milczenie Vardena o konieczności publicznego uznać Chrystusa jako Króla nad państwami i prawem jest heretyckie zniekształceniem ewangelicznego pokoju.
Poziom językowy: Język naturalistyczny i asekuracyjny jako znak apostazji
Język Vardena jest językami psychologii i menedżerskiej retoryki, a nie teologii. Mówi o „wielkopostnym programie”, „podejmowaniu wstrzemięźliwości”, „melodii jako dźwiękowej oprawie”, „pełnym miłości i jasnego myślenia uczniu”. To język nowoczesnego doradcy duchowego, który zredukował wiarę do techniki samodoskonalenia. Kluczowym symptomem jest jego sformułowanie: „Chrześcijański pokój nie jest obietnicą łatwego życia; jest warunkiem przemienionego społeczeństwa”. To jest herezja praktyczna. Prawda jest taka, że chrześcijański pokój jest faktem wynikającym z bycia w łasce, nie zaś „warunkiem” jakiegoś społeczeństwa. Jego pokój to pokój wewnętrzny, który może istnieć nawet przy zewnętrznym prześladowaniu (J 16,33). Varden zaś czyni go zewnętrznym, społecznym projektem, co jest przejawyem pelagianizmu i socjalizmu duchowego. Jego cytat z Jana Klimaka o gniewie jako przeszkodzie dla Ducha jest prawdziwy, ale oderwany od kontekstu łaski – Varden nie mówi, że Ducha Świętego otrzymujemy przez sakramenty, a nie przez samą wytrenowaną wolę.
Poziom teologiczny: Konfrontacja z niezmienną doktryną
1. Redukcja misji Kościoła. Varden przemilcza całkowicie misję Kościoła, która jest z łaski zewnętrznej, a nie wewnętrznej. Pius XI w Quas Primas nauczał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi” i że „Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast”. Varden nie wspomina o sakramentach, o Mszy Świętej jako „słodkim i zbawiennym panowaniu Naszego Króla”, o konieczności publicznego wyznawania wiary. Jego „walka duchowa” to walka z „nadmiarem”, nie zaś z grzechem, herezją i apostazją.
2. Milczenie o Królestwie Chrystusa. Najcięższym grzechem Vardena jest całkowite pominiście jedynego rozwiązania wszystkich problemów: panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi aspektami życia. Pius XI pisał: „Gdyby wszyscy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Varden zamiast tego oferuje „przemienione społeczeństwo” bez Chrystusa – to właśnie błąd modernizmu potępiony przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (propozycje 52-55), który redukuje Kościół do „świadomości chrześcijańskiej” i „ewolucji”.
3. Fałszywy ekumenizm. Mówiąc o „wojnach kulturowych” i instrumentalizacji Ewangelii, Varden nie wskazuje jedynej prawdziwej drogi: odrzucenia herezji i nawrócenia błędnych. Jego pokój jest pokojem bez walki o prawdę, co jest zapowiedzią herezji wolności religijnej potępionej przez Piusa IX w Syllabusie błędów (błęd 15-18). Prawdziwy pokój Kościoła polega na „nieustannym walczeniu o wiarę, która raz została podana świętym” (Judyta 3).
4. Milczenie o sądzie ostatecznym i stanie łaski. Varden nie wspomniał ani słowem o sądzie ostatecznym, o konieczności bycia w stanie łaski (co wymaga spowiedzi!), o zagrożeniu potępienia. To typowe dla modernistów, którzy – jak pisze Pius X – „odrzucają zasługę Chrystusa i redukują wiarę do moralności”.
Poziom symptomatyczny: Modernizm w czystej postaci
Rekolekcje Vardena są kolejnym dowodem na to, że struktury okupujące Watykan nie są katolickie. Ich duchowość to duchowość humanitarna, psychologiczna, pozbawiona transcendentności. Gdzie jest tu mowa o krzyżu? O ofierze? O sakramentach? O konieczności bycia członkiem Ciała Mistycznego przez chrzest? O posłuszeństwie wobec papieża przed 1958 rokiem? O niczym. To jest dokładnie ta „chrześcijańska świadomość”, o której mówią moderniści w Lamentabili (propozycja 31): „Nauka o Chrystusie przekazana przez Pawła, Jana i przez Sobory… nie odpowiada nauce Jezusa, ale jest nauką o Jezusie sformułowaną przez świadomość chrześcijańską”. Varden nie głosi nauki Jezusa, ale „świadomość chrześcijańską” współczesnego świata – czyli herezję. Jego odwołanie do św. Bernarda jest typową operacją dezinformacyjną: Bernard głosił pokój w Chrystusie, nie zaś abstrakcyjny „pokój społeczny”. Varden jest Symptomem: biskup-konwertyta z luteranizmu, trapista, który teraz głosi rekolekcje dla uzurpatorów – to klasyczny profil modernistycznego duchownego, który z wewnątrz podważa katolicyzm, redukując go do moralizatorstwa.
Podsumowanie: Rekolekcje biskupa Vardena są heretyckim przekreśleniem chrześcijaństwa. Zamiast „pokoju Chrystusa” oferują pokój bez Chrystusa; zamiast walki z grzechem – walkę z „nadmiarem”; zamiast sakramentów – techniki psychologiczne. To jest duchowość antychrystusa, która – jak napisał Pius XI – „usunęła Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo ze swych obyczajów”. Tylko całkowite odrzucenie tej fałszywej duchowości i powrót do niezmiennego Magisterium sprzed 1958 roku, z Msżą Świętą Trydencką i publicznym wyznawaniem wiary, może przynieść prawdziwy pokój, „którego świat dać nie może”.
Za artykułem:
23 lutego 2026 | 03:47Bp Varden na rekolekcjach dla Papieża o walce duchowej i pokoju (ekai.pl)
Data artykułu: 23.02.2026


