Komentowany artykuł z portalu eKAI (23 lutego 2026) informuje o apelu emerytowanego kard. Roberta Sarah do zwolenników Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X (FSSPX) o powrót do „jedności z Kościołem rzymskim” i posłuszeństwo wobec „papieża”. Tekst, choć pisany w tonie troski, jest klasycznym przykładem modernistycznej retoryki, która – pod płaszczykiem pozornej ortodoksji – utrwala najgłębsze zaburzenia sektora posoborowego, negując jednocześnie fundamentalne zasady integralnej wiary katolickiej.
Redukcja Tradycji do subiektywizmu i iluzji jedności
Artykuł rozpoczyna się od fundamentalnego błędu ontologicznego: przedstawia sekcję watykańską (tzw. „Kościół rzymski”) jako podmiot, z którym można (lub trzeba) odzyskać „jedność”. W perspektywie wiary katolickiej jedność (unitas) jest przede wszystkim ontologiczną, a nie tylko kanoniczną czy organizacyjną, rzeczywistością. Istnieje ona wyłącznie w prawdziwym Ciele Mistycznym Chrystusa, które jest jedną, świętą, katolicką i apostolską. Struktura powstała w 1958 roku i działająca pod przywództwem uzurpatorów (od Jana XXIII do „Leona XIV”) jest sekcją, która – przez herezje, apostazję i liturgiczną profanację – zerwała z Tradycją i depozytem wiary. Jej „jedność” jest jednością buntu przeciwko Bogu, synkretyzmu i bałwochwalstwa. Apel Sarah do lefebrystów o wstąpienie w tę jedność jest zatem apeliem do zdrady wiary i zjednoczenia z hydrą modernistyczną. Sarah, używając sformułowania „Kościół rzymski”, celowo lub przez ślepotę, utrwala herezję o podziale Kościoła, podczas gdy prawdziwy Kościół, choć często pozbawiony posiadłości ziemskich, nie może się podzielić. Jego jedność jest zasługą samego Chrystusa, a nie kompromisem z modernizmem.
Heretyczna koncepcja posłuszeństwa i fałszywy prymat św. Piotra
Centralnym argumentem Sarah jest wezwanie do „posłuszeństwa papieżowi”. W świetle niezmiennego nauczania Kościoła posłuszeństwo (obedientia) jest cnotą, która wymaga prawnego przełożonego. Przełożonym jest ten, kto posiada autorytet z łaski Bożej i zgodnie z prawem kanonicznym. Jak uczy św. Robert Bellarmin (w cytowanym w pliku Obrona sedewakantyzmu), heretyk ipso facto traci urząd i jurysdykcję. Osoba, która – jak Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł II, Benedykt XVI czy „Leon XIV” – publicznie odrzuca dogmaty wiary (np. o jedności Kościoła, o sakramentach, o mesjanizmie Chrystusa), nie jest papieżem, lecz uzurpatorem. Posłuszeństwo wobec niego jest grzechem, a nie cnotą. Sarah, domagając się posłuszeństwa wobec współczesnych pretendentów do papieskiej godności, nakazuje w istocie posłuszeństwo herezji. To jest apel do bałwochwalstwa instytucji, gdzie rytualne formy zastępują substancję wiary. Sarah przemilcza kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który stanowi, że urząd staje się wakujący przez sam fakt publicznego odstępstwa od wiary. Milczy też o bulli Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, która głosi nieważność wyboru heretyka. Jego wezwanie jest zatem nie tylko błędne, ale i duchowo zabójcze, gdyż prowadzi wiernych do komunii z herezją.
Profanacja świętych wzorców: św. Augustyn, św. Katarzyna, św. Pio
Sarah próbuje umocnić swój apel odwołaniami do św. Augustyna („Ubi Petrus, ibi Ecclesia”) i św. Katarzyny ze Sieny. Jest to jednak rażące zniekształcenie ich myśli. Św. Augustyn mówił o prawdziwym pasterzu, który jest w komunii z Rzymem w wierze. Gdy Rzymski biskup staje się heretykiem, przestaje być Petrem i jego tron staje się pusty. Św. Katarzyna, mimo gorzkich skarg na
Za artykułem:
23 lutego 2026 | 10:45Kard. Sarah apeluje do lefebrystów o jedność z Kościołem rzymskim i posłuszeństwo papieżowi (ekai.pl)
Data artykułu: 23.02.2026




