Portal Opoka (24 lutego 2026) publikuje wywiad z abp Światosławem Szewczukiem, zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, z okazji czwartej rocznicy pełnoskalowej wojny Rosji z Ukrainą. Hierarcha szczegółowo opisuje dramatyczną sytuację cywilów w Kijowie: planowe niszczenie infrastruktury krytycznej, brak prądu, ciepłej wody, zamrażanie mieszkań, masową ucieczkę ludności. Wspomina o organizowanych miejscach ogrzewania, pomocy materialnej i noclegach przy katedrze greckokatolickiej. Podkreśla rosnącą „wolę oporu” oraz konieczność „zatrzymania agresora”, a następnie „leczenia traum i odbudowy”. Wspomina o solidarności „Kościoła powszechnego”, szczególnie za pontyfikatów „Ojca Świętego” Franciszka i Leona XIV, oraz o znaczeniu „pamięci i modlitwy”. Na koniec apelem: „budować pokój” i złożenie obietnicy Bogu. Teza: Artykuł całkowicie pomija królestwo Chrystusa Króla, redukując ewangelię do naturalistycznego humanitaryzmu, i legitymizuje heretyckie władze struktury posoborowej, co stanowi przejaw systemowej apostazji.
Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu
Abp Szewczuk koncentruje się na cierpieniu materialnym: zimnie, braku prądu, generatorach, schroniskach. To dobre dzieło miłosierdzia, ale w całkowitej izolacji od nadprzyrodzonego celu Kościoła. Encyklika Quas Primas Piusa XI jasno naucza: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu” (Pius XI, encyklika Quas Primas, 11.12.1925). Kościół „powinien prowadzić ludzi do szczęścia wiekuistego”. W artykule nie ma ani słowa o sakramentach, łasce, nawróceniu, grzechu, sądzie ostatecznym. Misja Kościoła sprowadzona jest do „pomocy materialnej” i „budowania pokoju” w abstrakcie, bez Chrystusa jako Króla i Zbawiciela. To właśnie błąd potępiony w Syllabus of Errors Piusa IX: „Nauka Kościoła jest wrogiem dobrobytu i interesów społeczeństwa” (błędn. 40) – ale tu odwrotnie: Kościół jest użyteczny tylko jako NGO, co jest jeszcze gorsze, bo redukuje go do społecznicy.
Ekumenizm i legitymizacja heretyckich „papieży”
Artykuł wielokrotnie odwołuje się do „Ojca Świętego” – najpierw Franciszka, potem Leona XIV (Robert Prevost). Oba są heretykami, modernistami, pełniącymi urząd w sekcie posoborowej. Wspieranie ich jest sprzeczne z wiarą. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) potępił modernizm jako „syntezę wszystkich błędów”. Papież Pius IX w bulli Cum ex Apostolatus Officio (1559) nauczał, że heretyk – nawet papież – traci urząd ipso facto. Wspieranie heretyckich „papieży” jest sprzeczne z kanonem 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który stanowi, że urząd staje się wakujący „publicznie odstępuje od wiary katolickiej”. Greckokatolicki Kościół Szewczuka jest w pełnej komunii z tymi heretykami, co czyni go częścią sekty. Ekumenizm, tu ukryty pod „solidarnością Kościoła powszechnego”, jest potępiony w Syllabus (błędn. 18: „Protestantyzm jest inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”).
Milczenie o królestwie Chrystusa i prawach Bożych
Quas Primas przypomina: „Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe… ale rozciąga się także na sprawy doczesne… państwa mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa Króla” (Pius XI). „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod władzę”. Artykuł Szewczuka nie zawiera ani jednego apelu do narodu ukraińskiego czy społeczności międzynarodowej, aby publicznie uznały Chrystusa Króla. Mówi o „pokoju” w naturalistycznym rozumieniu, nie o „pokoju Chrystusowym”, który jest wyłączny. Syllabus błędów potępia błąd 77: „Nie jest już potrzebne, aby religia katolicka była jedyną religią państwa”. Milczenie o tym jest zdradą.
Brak duszpasterstwa: cierpienie bez odkupienia
Abp Szewczuk mówi o „cierpieniu Chrystusa” – ale to tylko retoryczny zwrot. Nie wspomina o Krzyżu jako jedynej drodze do zbawienia, o Ofierze Mszy Świętej, o konieczności stanu łaski przez spowiedź. Lamentabili sane exitu Piusa X potępia błąd 38: „Wiara w Zmartwychwstanie Chrystusa… nie jest faktem historycznym”. W artykule nie ma mowy o Zmartwychwstaniu, o odkupieniu, o sakramentach. Cierpienie jest pojmowane wyłącznie jako ludzka tragedia, nie jako uczestnictwo w Ofierze Kalwarii. To typowe dla współczesnego Kościoła: emocje bez teologii, humanitaryzm bez zbawienia.
Symptomat: kościół posoborowy jako sekta humanitarna
Ten artykuł jest symptomem głębokiej apostazji. Kościół, który powinien „przeznaczony być dla wszystkich ludzi całego świata” (Quas Primas), stał się agencją pomocy społecznej. Wspomnienie „modlitwy” jest puste, bo modlitwa w strukturach posoborowych często pozbawiona jest ofiarności Mszy Trydenckiej. Brak odwołania do niezmiennej Tradycji, do Ojców Kościoła, do Soborów powszechnych przed 1958 rokiem. To owoce Vatican II, które – jak wykazał abp Lefebvre – zniszczyło katolicyzm. Greckokatolicy, pod kierunkiem Szewczuka, są pełni uczestnikami tej rewolucji.
Podsumowanie: Artykuł demonstruje całkowite porzucenie królestwa Chrystusa. Zamiast apelu do nawrócenia, do publicznego uznania Chrystusa Króla, do odprawiania prawdziwej Mszy Świętej, oferuje tylko humanitarne wsparcie i ekumeniczną solidarność z heretykami. To nie jest głos Kościoła katolickiego, lecz głos sekty posoborowej, która – jak prorokował św. Pius X – „przekształca chrześcijaństwo w bezdogmatyczny liberalizm” (Lamentabili, błędn. 65). Prawdziwy Kościół, wierny Tradycji, wzywa narody do pokłonu przed Chrystusem Królem, a nie do budowania humanitarnego porządku bez Niego.
Za artykułem:
Czwarta rocznica wojny na Ukrainie. Abp Szewczuk: Im więcej mówi się o pokoju, tym więcej krwi płynie (opoka.org.pl)
Data artykułu: 24.02.2026




