Portal „Gość Niedzielny” podaje doniesienie PAP o intensyfikacji irańskiej dyplomacji i współpracy wojskowej z krajami Sahelu (Burkina Faso, Mali, Niger), tworzących Sojusz Państw Sahelu (AES). Iran oferuje drony i broń w zamian za surowce (złoto, uran), nawiązując tym samym sojusz antyzachodni wspierany przez Rosję. Artykuł przedstawia te wydarzenia jako czysto polityczno-gospodarczą rzeczywistość, całkowicie pomijając ich znaczenie w kontekście odrzucenia publicznego panowania Chrystusa nad narodami i przyjęcia panteonu sprzecznych z Bogiem ideologii oraz interesów.
Redukcja polityki międzynarodowej do naturalistycznego calculating
Portal „Gość Niedzielny” informuje o zaostrzeniu współpracy dyplomatycznej i wojskowej Iranu z krajami Sahelu (Burkina Faso, Mali, Niger). Iran, izolowany przez Zachód, szuka sojuszników wśród reżimów wojskowych, które – jak podkreśla się – „mają niechętny stosunek do Zachodu”. W zamian za złoto i uran Teheran oferuje swoje drony Shahed, sprawdzone w wojnie z Ukrainą. Kraje te, tworzące Sojusz Państw Sahelu (AES), zerwały z ECOWAS, zacieśniły związki z Rosją, a Niger zerwał stosunki z Ukrainą. Próby nawiązania współpracy z Republiką Południowej Afryki (manewry BRICS) i Sierra Leone (w ONZ) zakończyły się niepowodzeniem. Artykuł redukuje te złożone procesy geopolityczne do kalkulacji interesów narodowych, surowcowych i antyzachodniego sentymentu, całkowicie przemilczając ich fundamentalny wymiar moralny i teologiczny.
Naturalistyczny redukcjonizm jako symptom apostazji
Język artykułu jest językiem biurokratycznego raportu dyplomatycznego: „zabiega o sojuszników”, „zacieśniły związki”, „proponuje swoje sprawdzone drony”, „zerwał stosunki dyplomatyczne”, „wysłuchana delegacji”. Nie pojawia się żadna kategoria dobra wspólnego, sprawiedliwości, prawa naturalnego czy Bożej prowidencji. To typowy język współczesnej dyplomacji, odciętej od Summa Theologiae św. Tomasza i encykliki Quas Primas Piusa XI. Papież Pius XI w 1925 roku nauczał jednoznacznie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi” i że „nie ma w żadnym innym zbawieniu” (dla społeczeństw i narodów) poza uznaniem panowania Chrystusa. Współczesne państwa, w tym wymienione w artykule, działają w pełnej ignorancji tej podstawowej prawdy, traktując międzynarodowe stosunki jak grę zero-jedynkową o surowce i wpływy. Milczenie o obowiązku publicznego czczenia Chrystusa Króla przez władców jest najcięższym oskarżeniem o apostazję cywilizacyjną. Jak pisał Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Artykuł opisuje dokładnie te „zburzone fundamenty” w działaniu, nie dostrzegając ich przyczyny.
Sojusz antyzachodni jako iluzja w świecie bez Boga
Analiza skupia się na tworzeniu antyzachodniego bloku (Iran-Rosja-AES). Jest to jednak sojusz czysto negatywny, zbudowany na wspólnej wrogości wobec Zachodu, a nie na pozytywnej wizji ładu opartego na prawie Bożym. Taka koalicja, jak pokazuje historia, jest niestabilna i służy jedynie utrwaleniu panteonu ideologicznego (szyickie teokracje, prawosławne imperializmy, wojskowe juntysy) sprzecznego z prawem naturalnym. Władze Burkina Faso chwalone są w artykule za „pryncypialne stanowisko w potępianiu wrogich działań przeciwko Iranowi”. To „pryncypium” jest czysto negatywne i oparte na ideologii antyzachodniej, a nie na pozytywnej zasadzie cuius regio, eius religio w jego prawdziwym, katolickim znaczeniu (gdzie religia państwowa ma być katolicyzm). W świetle encykliki Quas Primas i bulli Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, władza publiczna pochodzi od Boga i ma obowiązek uznania Chrystusa za Króla. Sojusz, który tego nie czyni, jest jedynie kolejną formą buntu przeciwko Bogu, nawet jeśli używa antyzachodniego retoryki. Rosja, dostarczająca Iranowi śmigłowce, a Iran – drony Rosji do wojny w Ukrainie, tworzą pakt przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej, ale obie strony odrzucają Chrystusa Króla. Jest to współpraca grzeszników przeciwko Bogu, a nie wybór moralny.
Pominięcie moralnego wymiaru surowcowego handlu
Artykuł beztrosko wspomina o transakcjach: złoto i uran z Mali i Nigru w zamian za irańskie drony. W katolickiej etyce społecznej (zanim została zniekształcona przez modernizm) handel surowcami, zwłaszcza z reżimami terroru, podlegał surowej ocenie moralnej. Kanon 1398 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku (i wcześniejsze nauki) wyraźnie zakazywał współpracy z rządami heretyckimi i schizmatykami w sprawach concerning the faith. Ponadto zasada scandalum (zgorszenie) i współudział w grzechu (can. 2230 §1) uniemożliwiałyby takie transakcje, jeśli reżymy te są jawnie heretyckie (co jest oczywiste w przypadku irańskiej teokracji szyickiej) lub jeśli drony są używane do ataków na cywilów (co jest udokumentowane w przypadku Shahedów na Ukrainie). Artykuł nie zadaje się pytaniem o moralność handlu z państwem, które potępiło „wrogie działania przeciwko Iranowi” (czyli prawdopodobnie wspiera terrorystyczne grupy) i które używa broni do agresji. To typowe dla współczesnego laicyzmu: wszystko sprowadza się do interesu narodowego i surowcowego, podczas gdy prawa Boże (piąta, siódma, dziesiąta przykazania) są zignorowane. Pius XI w Quas Primas ostrzegał, że bez Chrystusa Króla „nieposkromione pragnienia” (jak te opisane w artykule) „często pokrywają się płaszczykiem dobra publicznego i miłości ojczyzny”.
Krytyka iluzji „neutralnej” dyplomacji
Artykuł przedstawia próby współpracy z Południową Afryką (manewry BRICS) i Sierra Leone (w ONZ) jako kolejne akcje dyplomatyczne. To pokazuje świat, w którym państwa działają jak ateistyczne byty, szukające sojuszy wyłącznie na zasadzie „wrogów moich wrogów”. Brak tu jakiejkolwiek aluzji do prawa moralnego, do roli Kościoła w oświetlaniu sumień władców. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis potępił modernistów za to, że redukują religię do „wewnętrznego odruchu” i odcinają ją od życia publicznego. Właśnie tak postępują wszystkie państwa opisane w artykule. Nawet próby współpracy z państwami, które formalnie mają konstytucje chroniące wolność religijną (jak RPA), są podejmowane bez jakiegokolwiek odwołania do Chrystusa. To jest właśnie „indyferentyzm” potępiony w sylabusie Piusa IX (błęd 15, 16, 17). Dyplomacja bez Chrystusa jest grzechem, ponieważ odrzuca Jego panowanie. Jak mówi Pius XI: „niechaj nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Artykuł opisuje świat, w którym taka „publiczna cześć” jest wręcz niemożliwa do pomyślenia.
Sojusz Sahelu: wojskowa koalicja bez Boga
Sojusz Państw Sahelu (AES) jest przedstawiony jako czysto wojskowa koalicja przeciwko ekstremistom. To zjawisko niezwykle niebezpieczne w świetle katolickiej doktryny o wojnie sprawiedliwej (którą współczesny humanitaryzm zniekształcił). W tradycji katolickiej (św. Augustyn, św. Tomasz) wojna mogła być usprawiedliwiona jedynie w obronie wiary lub wspólnoty chrześcijańskiej, z intencją pokoju i pod rządami prawowitego władcy. AES to koalicja reżimów wojskowych, które sami dochodzą do władzy poprzez zamachy, represjonują ludność i nie mają zamiaru przywrócenia Chrystusa Króla. Ich walka z ekstremistami (często sunnickimi) to bitwa między dwoma wrogami krzyża: szyickim teokratą (Iran) i sunnickim terrorystą (Al-Kaida/ISIS). Żadna ze stron nie reprezentuje Chrystusa. Kościół nie może poprzeć takiej koalicji, ponieważ nie ma w niej intentio pacis opartej na Chrystusie. Pius XI ostrzegał, że bez panowania Chrystusa „płomienie zazdrości i nieprzyjaźni objęły narody”. AES jest właśnie takim płomieniem, choć podjętym pod pozorem porządku.
Symbolika antychrystowska: drony i surowce
Wizualnie, współczesna dyplomacja opisywana w artykule to świat bez Boga: drony (Shahed) – bezosobowe maszyny śmierci – wymieniane na surowce (złoto, uran). To esencja materializmu: życie i śmierć redukowane do transakcji handlowych. Złoto, które miało być w Starym Testamencie symbolem odstąpienia od Boga (kult złotego cielca), staje się tu towarem kupowanym za broń. Uran – surowiec dla broni atomowej i energii – symbol potęgi bez odpowiedzialności moralnej. Iran, teokratyczne państwo szyickie, które bluźnierczo wciela w życie „rządy Boga” (ale heretyckiego Boga), handluje bronią z ateistycznymi junty. To dokładnie to, czego uczył Pius IX w sylabusie: „Wszystkie prawa pochodzą od państwa” (błęd 39) i „Kościół powinien być oddzielony od państwa” (błęd 55). W tym świecie każdy sojusz jest możliwy, o ile służy interesowi. To jest synagoga Szatana (Pius IX) w działaniu: wszystkie wrogie siły Kościołowi łączą się przeciwko Bogu, nawet jeśli są wewnętrznie sprzeczne.
Konkluzja: Apostazja cywilizacyjna w pełni
Artykuł nie jest „zły” z powodu stronniczości czy dezinformacji. Jest tragiczny, ponieważ jest całkowicie normalny w oczach współczesnego świata. Opisuje rzeczywistość, w której:
1. Państwa nie uznają Chrystusa Króla (brak jakiejkolwiek aluzji do obowiązku publicznego czczenia Boga).
2. Dyplomacja jest grą o surowce i wpływy, bez odniesienia do prawa naturalnego.
3. Sojusze zawierane są z reżimami heretyckimi i przemocowymi bez skrupułów moralnych.
4. Broń (drony) jest towarem wymienianym na surowce, bez rozważania moralności jej użycia.
5. Wszystkie działania sprowadzane są do kategorii „interesu narodowego”, który jest najwyższym prawem.
To jest dokładnie świat, którego pragnął Lamentabili sane exitu św. Piusa X: świat, w którym „wiara jest sprzeczna z historią”, a „dogmaty są interpretacją faktów religijnych”. W tym świecie Bóg jest usunięty z życia publicznego, a państwa – jak mówi Pius XI – „usunęły fundamenty pod władzę”. Artykuł jest więc nieświadomym świadectwem triumfu sekularnego humanizmu, przeciwko któremu Pius XI ustanowił święto Chrystusa Króla. Bez powrotu do tego święta i publicznego uznania Chrystusa za Króla, wszystkie sojusze Sahelu, wszystkie transakcje z Iranem, wszystkie manewry BRICS są jedynie grą na czas przed ostatecznym sądem Chrystusa Króla, który „wszystkich narodów połączy w jednym pasterzu i jednym stada” (Pius XI). Tymczasem świat gra w politykę, podczas gdy Kościół milczy lub sam odrzuca panowanie Chrystusa. To jest istota współczesnej apostazji.
Za artykułem:
Iran zabiega o sojuszników w krajach Sahelu (gosc.pl)
Data artykułu: 24.02.2026





