Naturalistyczne iluzje w walce z przemocą domową

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” publikuje reportaż z Hiszpanii, przedstawiający system ochrony kobiet przed przemocą domową oraz działalność fundacji Any Belli. Artykuł gloryfikuje państwowe mechanizmy prawne i technologiczne rozwiązania, całkowicie pomijając teologiczny wymiar grzechu, sakramentu pojednania oraz nadrzędnej władzy Chrystusa Króla nad społeczeństwem. Przedstawia problem przemocy wyłącznie w kategoriach społeczno-prawnych, redukując człowieka do bytu naturalnego i odcinając go od źródła prawdziwej odnowy – łaski Bożej.


Redukcja dramatu grzechu do problemu społeczno-technicznego

Artykuł operuje wyłącznie na płaszczyźnie naturalnej. Opisuje przemoc jako „plagę”, „problem systemowy”, „wyzwanie” wymagające lepszych przepisów, więcej policjantów, elektronicznych opasek i mieszkań socjalnych. To typowy naturalizm, potępiony przez Piusa IX w Syllabus Errorum (błęd 57, 58): „Należy uważać, że nauki filozoficzne i moralne oraz prawa cywilne mogą i powinny pozostać nieuzależnione od autorytetu boskiego i kościelnego” oraz „Wszystkie prawo i sprawiedliwość pojmować należy jako wynikające wyłącznie z materii”. Problem przemocy jest tu zredukowany do niedoborów w systemie, a nie do głębszej przyczyny – grzechu pierworodnego i konkretnych, wolnych wyborów grzesznych. Brak choćby jednego zdania o konieczności spowiedzi świętej jako drogi do prawdziwego oczyszczenia i odbudowy godności, która została odwagą zniszczona przez agresora. System VioGén, opaski elektroniczne, sądy – to wszystko są dobre w swoim zakresie, ale są wyłącznie paliatywami, jeśli nie prowadzą duszę do pokuty i pojednania z Bogiem. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) nauczał jednoznacznie: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Hiszpański system, choć zaawansowany technicznie, jest zbudowany na założeniu, że państwo może zastąpić łaskę. To iluzja prowadząca do dalszego upadku moralnego.

Język technokratyczny jako symptom apostazji

Ton artykułu jest chłodny, raportowy, pełen statystyk i terminów prawnych („zakaz zbliżania się”, „środek ochrony”, „prokuratorka ds. przemocy”). Użyto zwrotów jak „przemoc cyfrowa”, „niewidzialne łańcuchy”, „system ochrony”. To język biurokratyczny, odurzający czytelnika iluzją, że problem da się rozwiązać poprzez poprawę procedur i zwiększenie budżetu. W całym tekście brak jest słów: grzech, pokuta, krzyż, ofiara, miłość, czystość, świętość, Bóg, Chrystus, Kościół, sakrament. Milczenie te jest niezwykle wymowne. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) potępił modernistów, którzy „wszystkie dogmaty traktują jako interpretację faktów religijnych, a nie jako prawdę objawioną”. Tutaj mamy dokładnie ten sam błąd: przemoc jest traktowana jako „fakt społeczny” do „interpretacji” przez prawników i psychologów, a nie jako przejaw wewnętrznej zgnilizny duszy, która potrzebuje nadprzyrodzonego leczenia. Nawet pozytywne historie „z happy endem” są opowieściami o odbudowie życia na płaszczyźnie ekonomicznej i emocjonalnej, nie zaś o nawróceniu, przyjęciu chrztu (dla dzieci), sakramentach małżeństwa czy spowiedzi. To duchowa ślepotą.

Teologiczna próżność „rozwiązań” bez Chrystusa Króla

Artykuł wychwala hiszpańskie prawo z 2004 roku i jego ewolucję. Jednak żadne prawo cywilne nie może stworzyć świętości ani odbudować zniszczonej godności człowieka. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku, kan. 1351 jasno stanowił: „Kościół ma prawo i obowiązek sprawować nad swoimi członkami sąd i wymierzać kary, nawet karę ekskomuniki, za przestępstwa duchowne”. Gdzie jest tu Kościół? Gdzie są kanoniczne sądy małżeńskie? Gdzie jest egzorcysta wobec „niewidzialnych łańcuchów” (które, jak wiemy z objawień, to często dzieła demonów)? Gdzie jest spowiedź jako konieczny warunek odzyskania łaski? System hiszpański jest całkowicie laicki, a więc – z katolickiej perspektywy – zbudowany na piasku. Nawet elektroniczna opaska, która – jak podkreśla artykuł – „ratuje życie”, jest tylko środkiem przygodnym. Nie uleczy ona duszy agresora, który potrzebuje sakramentu pojednania, ani ofiary, która potrzebuje uzdrowienia z traumy przez łaskę. Pius XI w Quas Primas ostrzegał: „Gdy Boga usunięto z praw i z państw… zburzone zostały fundamenty”. Hiszpania, choć formalnie katolicka, w praktyce funkcjonuje na zasadach całkowicie odrębnych od prawa Bożego. Encyklika Quas Primas przypomina: „Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe… wymaga od swych zwolenników, aby, wyrzekłszy się bogactw… odznaczali się skromnością obyczajów i łaknęli sprawiedliwości”. Gdzie jest w artykule wezwanie do skromności, czystości, wyrzeczenia się „niewidzialnych łańcuchów” poprzez odkupienie w ofierze Mszy Świętej? Brak go, bo autor pisał perspektywą odrzuconą przez Boga – perspektywą laickiego humanitaryzmu.

Milczenie o sakramentach – najcięższe oskarżenie

Najbardziej wymowny jest absolutny brak wzmianek o sakramentach. Żadnej informacji, że ofiary przemocy powinny mieć dostęp do spowiedzi i komunii świętej jako do źródła siły. Żadnego słowa o małżeństwie jako sakramencie, który – gdy jest ważnie zawarty – daje łaskę do życia wspólnego. Syllabus Errorum (błęd 65, 66) potępia doktrynę, że „małżeństwo nie jest sakramentem” i że „sakrament małżeństwa jest tylko czymś dodatkowym do kontraktu”. Artykuł właśnie to implikuje, traktując małżeństwo jako związek, który można zerwać (rozwód jest legalny) i który nie ma nadprzyrodzonej mocy uświęcenia. To właśnie jest owoc modernizmu: redukcja sakramentu do rytuału, a rytuału do symboliki psychologicznej. Gdyby ofiary i agresorzy regularnie uczestniczyli w Mszy Świętej, przyjmowali komunię w stanie łaski, spowiadali się – wiele z tych tragedii by się nie wydarzyło, a te, które się wydarzyły, mogłyby być uleczone przez łaskę. Lamentabili sane exitu (1907) potępia błędne poglądy, że „sakramenty są tylko symbolami” i że „wiara jest tylko przyzwoleniem umysłu”. Artykuł operuje dokładnie tą logiką: sakramenty są nieistotne, liczy się psychologia, prawo, technologia.

Feminizm jako nowa herezja – przeciwstawienie prawu Bożemu

Artykuł używa sformułowań typowych dla feministycznej retoryki: „prawa kobiet”, „przemoc ze względu na płeć”, „system ochrony kobiet”. To jest nowy indyferentyzm i laicyzm, potępiony przez Piusa IX w Syllabus Errorum (błęd 15, 16, 77): „Każdy człowiek może wybrać sobie religię” oraz „Można znaleźć zbawienie w każdej religii” oraz „Nie jest już potrzebne, aby religia katolicka była jedyną religią państwa”. Podmiotem tu jest „kobieta” jako klasa społeczna, a nie chrześcijanka jako członek Ciała Mistycznego. Gdzie jest wezwanie do czystości? Gdzie jest mowa o roli matki i żony zgodnej z Bożą willą? Gdzie jest odwaga do bycia świętą w trudnych warunkach? Artykuł sugeruje, że kobieta ma prawo do „szczęśliwego życia” z nowym partnerem (historia Marii José), co jest sprzeczne z niezmiennym nauczaniem Kościoła o nierozerwalności małżeństwa (kan. 1014 KPK 1917). Quas Primas przypomina: „Królestwo Chrystusa… wymaga, aby zaparli się siebie samych i krzyż swój nieśli”. Gdzie jest w artykule mowa o krzyżu? O cierpieniu zjednoczonym z Chrystusem? O możliwości ofiary za agresora? Tego nie ma, bo jest to humanitaryzm bez krzyża, a więc – bez prawdziwego Chrystusa.

Zaprzeczenie suwerenności Chrystusa Króla nad społeczeństwem

Artykuł przyjmuje za pewnik, że państwo ma obowiązek chronić obywateli. To prawda w zakresie naturalnym. Ale Księga Sapienty (10,1-2) naucza: „Pragnęli mądrości, która jest nad wszystko, a chcieli być bogami wiedzącymi dobro i zło… Bóg dał im moc nad wszystkimi stworzeniami”. Państwo ma prawo i obowiązek chronić, ale jego prawo musi być podporządkowane prawu wiecznemu i prawu Bożemu. Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Hiszpański system, choć technicznie doskonały, jest zbudowany na założeniu, że Bóg może być usunięty z życia publicznego. To jest właśnie błąd potępiony przez Piusa IX (Syllabus, błęd 55): „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. Artykuł nie pyta: czy te prawa są zgodne z prawem Bożym? Czy np. rozwód, antykoncepcja, „prawo do szczęścia” z nowym partnerem są zgodne z Dekalogiem? Nie. System chroni ciało, ale truje duszę, bo pozwala na grzech i nie zachęca do nawrócenia. To jest najbardziej okrutna ironia: ochrona przed przemocą fizyczną idzie w parze z promowaniem przemocy duchowej – grzechu, który jest najgorszy.

Konkluzja: Tylko Chrystus Król może uzdrowić ranę grzechu

Reportaż z Hiszpanii jest doskonałym studium przypadku apostazji współczesnego świata. Rozwiązanie przemocy domowej szuka się w technice, prawie i socjologii, a nie w krzyżu. Pius XI w Quas Primas napisał: „O, jakiegoż zażywalibyśmy szczęścia, jeżeliby poszczególni ludzie i rodziny i państwa pozwoliły się rządzić Chrystusowi!”. Tylko wtedy, gdy społeczeństwo uznaje suwerenność Chrystusa, prawa cywilne będą odzwierciedlać prawo Boże, a systemy ochrony będą prowadzić do sakramentów, a nie zastępować je. Fundacja Any Belli, choć czyni dobro, działa w sferze naturalnej i nie wskazuje na konieczność nawrócenia i życia w łasce. Jej metoda: praca, psychologia, prawo – to wszystko dobre, ale niewystarczające. Bez Mszy Świętej, spowiedzi, różańca, modlitwy – wszelkie wysiłki są jak budowa na piasku (Mt 7,26-27). Prawdziwe rozwiązanie przemocy leży nie w lepszych opaskach elektronicznych, ale w odzyskaniu wiary przez całe społeczeństwo, w ponownym ukoronowaniu Chrystusa jako Króla w życiu prywatnym, rodzinnym i publicznym. Tylko wtedy „spłyną na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój” (Quas Primas). Do tego dojdzie dopiero, gdy Kościół, wolny od modernistycznego zepsucia, znów ogłosi w pełni królestwo Chrystusa – nie jako metaforę, ale jako rzeczywistą władzę nad wszystkimi aspektami życia.


Za artykułem:
Hiszpania przeciw przemocy domowej. Coraz więcej kobiet odzyskuje swoje życie
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 24.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.