Mężczyzna w tradycyjnym katolickim stroju modli się przed telewizorem wyświetlającym niegodziwe treści streamingowe, symbolizując konflikt wiary z świeckimi regulacjami mediów.

Regulacje streamingowe: świecki idol zamiast Chrystusa Króla

Podziel się tym:

Portal „Gość Niedzielny” donosi, że Wielka Brytania wprowadzi regulacje platform streamingowych pod nadzór Ofcomu, uznając je za równorzędne z telewizją tradycyjną. Celem ma być ochrona widzów, równe warunki dla branży i wsparcie innowacji. Artykuł przyjmuje założenie, że państwo może i powinno definiować standardy medialne bez odwołania do prawa Bożego, a „ochrona widzów” rozumiana jest wyłącznie w kontekście technicznym i ekonomicznym, całkowicie przemilczając zagrożenie dla duszy wynikające z powszechnej bluźnierczości i moralnego upadku treści.


Świecka utopia równowagi bez Chrystusa

Artykuł opiera się na założeniu, że państwo świeckie jest neutralnym arbitrem dobra publicznego. To jest dokładnie błąd potępiony przez Piusa IX w Syllabus Errorum (błąd 55): „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. Katolicka doktryna, wyrażona m.in. przez Piusa XI w Quas Primas, naucza, że „Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe”, ale obejmuje „wszystkie sprawy doczesne” w tym sensie, że władza świecka powinna uznawać prawo Boże za najwyższe. Państwo nie ma prawa regulować mediów bez uwzględnienia prawa naturalnego i objawionego. Regulacje oparte wyłącznie na względach „ochrony widza” (technicznej, wiekowej) są niewystarczające, gdyż milczą o najważniejszym: konieczności dążenia do zbawienia i unikania grzechu. To jest przejaw indyferentyzmu religijnego, potępionego w Syllabus (błędy 15-17).

Język technokratyczny jako odrzucenie ducha

Użyte sformułowania – „wzmacniamy ochronę widzów”, „tworzymy równe warunki”, „dynamiczny sektor mediów” – są typowe dla naturalistycznej wizji człowieka jako konsumenta. Człowiek redukowany jest do jednostki gospodarczej, a nie do dziecka Bożego z powołaniem do świętości. Brak jakiegokolwiek słowa o prawdzie, dobru, pięknie jako celach medialnych. W Quas Primas Pius XI ostrzega, że gdy usunięto Chrystusa z praw i państw, „zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Język artykułu jest właśnie takim zburzeniem: redukuje dobro do komfortu, a zło do naruszenia technicznych standardów. Milczy o grzechu, o pokusie, o konieczności ofiary. To jest duchowość antychrystowa, gdzie państwo zastępuje Boga, a „ochrona” staje się idolem.

Teologiczna zgnilizna milczenia o moralności

Artykuł nie wspomina wprost o treściach streamingowych. To nie jest przypadkowe. Współczesne platformy są pełne bluźnierstw, obsceniczności, gloryfikacji grzechu (homoseksualizmu, aborcji, seksualizacji dzieci). Milczenie o tym jest przebiegłością diabelską. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił błąd, że „Kościół nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych” (propozycja 7). To samo dotyczy państwa: jeśli państwo nie wymaga od mediów poszanowania prawa Bożego, jest współwinne złu. Artykuł przyjmuje, że regulacje techniczne wystarczą. To jest herezja działania: wiara, że można osiągnąć porządek społeczny bez Chrystusa Króla. Pius XI wyraźnie mówi: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta” – czyli święta Chrystusa Króla. Gdzie jest tu nawiązanie do tej konieczności? Brak. To jest apostazja w praktyce.

Symptomat: rewolucja soborowa w mediach

Ten artykuł jest mikro-kosmem postsoborowej rewolucji. Kościół przed 1958 rokiem nauczał, że „nie ma innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym musimy być zbawieni” (Dz 4,12). Dlatego media musiały służyć prawdzie katolickiej. Po soborze nastąpiła „demokratyzacja” i „neutralność”. Artykuł ten jest jej owocem: państwo świeckie reguluje media świeckimi normami, a Kościół milczy lub akceptuje. To jest realizacja błędu 77 z Syllabus: „W obecnych czasach nie jest już korzystne, aby religia katolicka była uznawana za jedyną religię państwową”. W rezultacie mamy media, które są „hydą spustoszenia” – nie służą Chrystusowi, lecz bogactwu i złu. Artykuł nie wzywa do odzyskania mediów dla Chrystusa, nie wspomina o konieczności królowania Chrystusa w umyśle, woli i sercu (Pius XI). Jest to więc dokument kolektywnej apostazji.

Konkluzja: konieczność powrotu do Chrystusa Króla

W świetle niezmiennego Magisterium, regulacje mediów muszą być podporządkowane prawu Bożemu. Państwo ma obowiązek chronić obywateli nie tylko przed szkodami technicznymi, ale przed zgubą duszy. Kościół ma obowiązek głosić, że „wszystkie ludy, rodziny i państwa powinny publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać” (Pius XI). Artykuł ten, przez swoje milczenie i przyjęcie świeckiej utopii, jest przejawem modernizmu, potępionego przez Piusa X. Prawdziwa ochrona widza polega na tym, by widz miał dostęp do treści zgodnych z prawem Bożym, a nie tylko do treści „bezpiecznych” technicznie. Należy się modlić i działać, aby „wszyscy ludzie, skłonni do zapominania, rozważyli, ileśmy Zbawiciela naszego kosztowali” (Pius XI) i aby Chrystus królował w mediach. Bez tego, każde regulacje są daremne i służą tylko utrwaleniu niewoli grzechu.


Za artykułem:
W. Brytania: platformy streamingowe będą podlegać takim regulacjom jak telewizja
  (gosc.pl)
Data artykułu: 24.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.