Inicjatywa UE 'My Voice, My Choice’: atak na życie i suwerenność

Podziel się tym:

Portal eKAI informuje o stanowisku Federacji ONE OF US w sprawie europejskiej inicjatywy obywatelskiej „My Voice, My Choice”, która zakłada finansowanie z budżetu UE wyjazdów kobiet do innych państw członkowskich w celu dokonania aborcji. Federacja argumentuje, że aborcja nie jest świadczeniem medycznym, ponieważ ciąża nie jest chorobą, a więc inicjatywa wykracza poza kompetencje wspierające UE (art. 168 TFUE) i ingeruje w krajowe systemy prawa karnego. Ta krytyka, choć słuszna z perspektywy prawa naturalnego i suwerenności państw, pozostaje na poziomie czysto prawno-politycznym, całkowicie pomijając fundamentalny wymiar teologiczny: aborcja jest bezpośrednim zabójstwem niewinnego człowieka, zbrodnią potępioną przez niezmienny magisterium Kościoła katolickiego. Brak odwołania do prawa Bożego i surowości grzechu ujawnia ślepotę współczesnego dyskursu, który redukuje życie ludzkie do kategorii polityki zdrowotnej, odrzucając królestwo Chrystusa nad społeczeństwem.


Poziom faktograficzny: poprawne, ale niepełne argumenty

Artykuł przedstawia logiczne i poprawne z punktu widzenia prawa pozytywnego i naturalnego argumenty Federacji ONE OF US. Po pierwsze, podkreśla, że ciąża nie jest chorobą, a więc przerywanie jej nie może być uznane za świadczenie medyczne o charakterze terapeutycznym. Po drugie, wskazuje, że inicjatywa UE wykracza poza kompetencje wspierające (art. 168 TFUE), gdyż dotyczy dziedziny regulowanej głównie prawem karnym państw członkowskich. Po trzecie, zauważa, że finansowanie wyjazdów na aborcję stanowiłoby ingerencję w suwerenność legislacyjną państw i naruszałoby zasadę lojalnej współpracy. Te argumenty są faktograficznie poprawne i odzwierciedlają troskę o przestrzeganie traktatów.

Jednakże analiza pozostaje powierzchowna, ponieważ nie sięga do źródła problemu. Federacja nie wspomina, że aborcja jest moralnie zła niezależnie od regulacji prawnych – jest to zabójstwo niewinnego człowieka, grzech ciężki, który sam w sobie narusza prawo Boże. Brak odwołania do niezmiennego magisterium Kościoła, który potępia aborcję jako „najohydniejszą zbrodnię” (Pius XI, Casti Connubii), sprawia, że krytyka sprowadza się do sporów kompetencyjnych, tracąc perspektywę ostatecznego sądu Bożego. Państwo ma obowiązek chronić życie nie tylko z powodu traktatów, ale przede wszystkim z powodu piątego przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20:13). Pominięcie tej podstawy teologicznej osłabia siłę argumentacji i pozostawia ją w sferze zmiennych negocjacji politycznych.

Poziom językowy: sekularyzowany język eufemizmów

Artykuł, mimo pochodzenia z katolickiego portalu, używa języka całkowicie sekularyzowanego. Kluczowe terminy: „świadczenie medyczne”, „zdrowie”, „polityka zdrowotna”, „przerywanie ciąży” – to wszystko eufemizmy, które redukują dramat zabójstwa dziecka do kategorii usługi medycznej. Brakuje słów: „zbrodnia”, „niewinna krew”, „grzech”, „sąd Boży”, „odpowiedzialność moralna”. Nawet środowiska pro-life przyjmują ten język laicki, by być „politycznie poprawnymi” i uniknąć oskarżeń o „teokratyzację”. To objaw upadku katolickiego świadectwa, które powinno mówić językiem Pisma Świętego i Magisterium, a nie biurokratycznym żargonom UE.

W encyklice Quas Primas Pius XI podkreśla, że Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkie aspekty życia, w tym sferę prawną i polityczną. Redukcja aborcji do kwestii „zdrowia” jest odrzuceniem królestwa Chrystusa na rzecz świeckiego humanizmu, który postrzega człowieka jako autonomiczną jednostkę, a nie jako stworzenie Boga. Język artykułu, choć celowy w konfrontacji z UE, nie odzyskuje nadprzyrodzonej perspektywy: życie jest święte, bo pochodzi od Boga, a nie dlatego, że państwo je chroni. Milczenie o grzechu i łasce jest objawem zmieszania moralnego, które charakteryzuje współczesny katolicyzm.

Poziom teologiczny: brak odwołania do niezmiennego magisterium

Krytyka Federacji ONE OF US nie sięga do teologicznego sedna sprawy. Kościół katolicki od czasów apostolskich potępia aborcję jako zabójstwo. Didache (2:2) nakazuje: „Nie zabijaj dziecka w łonie matki”. Pius XI w encyklice Casti Connubii (1930) nazwał aborcję „najohydniejszą zbrodnią”. Pius IX w Syllabus Errorum potępia błędy prowadzące do zniewolenia życia, jak np. błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” – co umożliwia państwu ignorowanie prawa Bożego. Pius XI w Quas Primas naucza: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi” i państwa mają obowiązek uznawać panowanie Chrystusa. Inicjatywa UE, promując aborcję, staje się współwinna zbrodni przeciwko Bogu, który jest źródłem życia.

Brak w artykule odwołania do tych niezmiennych zasad pokazuje, że nawet środowiska katolickie w Polsce przyjęły sekularyzowany dyskurs. Zamiast głosić, że aborcja jest sprzeczna z prawem Bożym i że państwo ma obowiązek chronić niewinnych (Rz 13:4), ograniczają się do sporów o kompetencje. To upadek od prorockiej misji Kościoła do lobbizmu. Jak ostrzegał Pius X w Lamentabili sane exitu, modernizm podważa niezmienność doktryny i prowadzi do ewolucji moralności, w której aborcja staje się „prawem człowieka”. Inicjatywa UE jest właśnie takim owocem: odrzucenie prawa Bożego na rzecz prawa człowieka, które legitymizuje zabójstwo.

Poziom symptomatyczny: owoc soborowej apostazji i naturalizmu

Inicjatywa UE nie jest izolowanym zjawiskiem, lecz przejawem szerszej sekularyzacji i apostazji współczesnego świata. Kościół posoborowy (tzw. „Kościół” po 1958) milczy lub łagodzi stanowisko wobec aborcji, skupiając się na „dialogu” i „integracji”. W Polsce nawet środowiska tradycyjne, zamiast odwoływać się do niezmiennego magisterium, wybierają język prawny, bo boją się konfliktu z władzą i opinią publiczną. To bezpośredni owoc modernizmu potępionego w Lamentabili sane exitu, który podważa niezmienność doktryny i wprowadza ewolucję moralności. Propozycja 26 tego dokumentu głosi: „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej”, co otwiera drogę do relatywizacji aborcji jako „zbrodni” na rzecz „wyboru” czy „zdrowia reprodukcyjnego”.

Brak odwołania do prawa Bożego i surowości grzechu ujawnia głęboki upadek. Katolicyzm, który mówi tylko językiem prawa naturalnego, przegrał z ateizmem, który odrzuca nawet to. Tylko pełne świadectwo prawdy objawionej – że życie jest święte, bo stworzone na obraz Boga, a aborcja jest odrzuceniem Chrystusa Króla – może stanowić skuteczną obronę. Federacja ONE OF US, choć czyni dobrze, broniąc suwerenności, nie dosięga przyczyny: bez odzyskania królestwa Chrystusa w społeczeństwie, walka o życie będzie przegrywana na poziomie politycznym, bo opiera się na piasku zmiennych kompromisów. To symptom, że nawet „tradycyjni” katolicy wpadli w pułapkę naturalizmu, traktując aborcję jako kwestię polityczną, a nie teologiczną. Apostazja jest tak głęboka, że nie widzi się jej własnej niewierności.


Za artykułem:
25 lutego 2026 | 13:25Federacja ONE OF US: aborcja to nie „świadczenie medyczne”
  (ekai.pl)
Data artykułu: 25.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.