James Fishback przed kościołem katolickim z różańcem i transparentem "Chrystus jest Królem"

Antyaborcyjny retoryka bez Króla Chrystusa: Dekonstrukcja kampanii Jamesa Fishbacka

Podziel się tym:

Kandydat republikański na gubernatora Florydy, James Fishback, w przemówieniu wygłosił ostre potępienie aborcji, obiecując zamknąć 53 kliniki aborcyjne w stanie i zastąpić je centrami wsparcia dla matek. Jego retoryka koncentruje się na materialnym wsparciu dla matek (żywność, pieluchy, opieka prenatalna i poporodowa) oraz na wprowadzeniu płatnego urlopu macierzyńskiego. Fishback, identyfikujący się jako katolik, rozpoczął swoje przemówienie modlitwą do Jezusa Chrystusa, podkreślając: „Ten kraj został założony na chrześcijaństwie, a Chrystus jest Królem”.

Jednakże, mimo pozornej radykalności antyaborcyjnej, stanowisko Fishbacka ujawnia głębokie, systemowe odstępstwo od integralnej wiary katolickiej. Jego program, choć moralnie poprawne w zamiarze, jest zbudowany na naturalistycznym, socjalno-ekonomicznym fundamencie, całkowicie pomijając nadprzyrodzony kontekst grzechu pierworodnego, konieczności łaski i sakramentów, oraz absolutny prymat prawa Bożego nad prawem państwowym. Jest to typowy przykład „katolicyzmu” posoborowego, który zachowuje pewne zewnętrzne formy moralności, ale opróżnia je z treści nadprzyrodzonej, redukując Kościół do instytucji społecznej, a Chrystusa do symbolu „króla” w sensie czysto metaforycznym.

Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu

Fishback proponuje rozwiązanie problemu aborcji poprzez zamianę klinik aborcyjnych na centra społeczne oraz państwowe świadczenia finansowe. Jego argumentacja opiera się na założeniu, że główną przyczyną aborcji jest brak wsparcia materialnego: „Mogłabym zatrzymać dziecko, gdybym tylko dostała żywność na pierwsze trzy miesiące”. Odpowiedź kliniki: „Nie, proszę pani, oferujemy tylko morderstwo”.

Ta retoryka, choć emocjonalnie skuteczna, jest radykalnie niewystarczająca z perspektywy wiary katolickiej. Kościół nigdy nie nauczał, że problem grzechu (a aborcja jest „zbrodnią, która nie ma równych” – *Evangelium Vitae* Jana Pawła II, 1995) można rozwiązać wyłącznie poprzez poprawę warunków ekonomicznych. Takie podejście jest czysto naturalistyczne, ignorując:
1. **Grzech pierworodny i skażenie natury ludzkiej** – nawet w idealnych warunkach materialnych, ludzka wola, zraniona przez grzech, będzie dążyła do zła. Walka z aborcją musi być walką o nawrócenie i świętość, nie tylko o komfort.
2. **Absolutny zakaz aborcji jako prawa Bożego** – aborcja jest zawsze i wszędzie zabójstwem niewinnego człowieka, naruszeniem V przykazania. Nie ma tu miejsca na kompromisy ekonomiczne. Stanowisko Fishbacka, choć deklaruje pełny zakaz, ryzykuje wprowadzenie w błąd, sugerując, że „wsparcie” jest kluczowym czynnikiem, podczas gdy prawdziwym kluczem jest **proclamywanie prawdy o świętości życia od poczęcia** oraz **nakazywanie publicznego czci Chrystusa jako Króla** nad wszystkimi sprawami, w tym nad prawem.
3. **Rola Kościoła, a nie państwa** – Fishback, jako kandydat na gubernatora, proponuje rozwiązania państwowe (płatny urlop, centra finansowane z podatków). To jest bezpośrednie naruszenie zasady, że „nie należy oddawać cesarza Bogu, a Boga cesarzowi” (Mt 22,21). Państwo ma chronić życie (co jest częścią prawa naturalnego), ale **nie ma misji zastępowania Kościoła w ewangelizacji i materialnym wsparciu chrześcijańskiego miłosierdzia**. Centra wsparcia powinny być prowadzone przez **prawdziwy Kościół** (nie sekcję posoborową), a nie przez rząd. Propozycja Fishbacka to model państwa opiekuńczego, potępiony przez Piusa IX w *Syllabus of Errors* (punkt 39: „Państwo, jako źródło i podstawa wszystkich praw, jest obdarzone pewnym prawem nieograniczonym”).

Język naturalizmu i pominięcia nadprzyrodzonego

Retoryka Fishbacka jest językami socjalnego aktywizmu, a nie teologii. Mówi o „wsparciu”, „płatnym urlopie”, „centrach kryzysowych”. Nie pojawia się w jej całej objętości kluczowe słownictwo katolickie: **łaska, sakrament, grzech, nawrócenie, ofiara, odkupienie, Bóg, Trójca Święta, Maryja, świętość, stan łaski, sąd ostateczny, wieczne życie, piekło**.

Jego modlitwa otwierająca jest uprzejma, ale pozbawiona katolickiej specyfiki. Mówi „Panie, niech Twoja wola się stanie”, ale nie wspomina o **Ofierze Mszy Świętej**, jedynym właściwym kultu Bogu, w którym wola Boża jest w pełni spełniana. Mówi „Chrystus jest Królem”, ale nie precyzuje, czym jest Jego królestwo. W *encyklice Quas Primas* Pius XI naucza: „Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Fishback redukuje królowanie Chrystusa do hasła politycznego, nie do wymagania **publicznego i oficjalnego uznania przez państwo prawa Bożego** oraz **podporządkowania wszystkich praw człowieka prawom Bożym** (co potępia *Syllabus of Errors* w punktach 56-59). Jego katolicyzm jest „bezpieczny”, pozbawiony żadnych wymagań wobec władzy świeckiej poza moralnym poparciem dla jednej sprawy.

Najbardziej niepokojące jest milczenie o **sakramentach**. W prawdziwym katolicyzmie walka o życie polega na:
– **Chrzcie świętym** dla nowo narodzonych (który daje życie łaski).
– **Spowiedzi** dla matek, które popełniły aborcję (aby uzyskać miłosierdzie Boże).
– **Eucharystii** – Ofierze Calvary, która jest źródłem siły do walki z grzechem.
Fishback nie wspomina o żadnym z tych sakramentów. Jego program jest programem **socjalnej pracy**, nie **misji Kościoła**. To dokładnie odpowiada modernizmowi potępionemu przez Piusa X w *Lamentabili sane exitu* (propozycja 41: „Sakramenty mają tylko przypominać człowiekowi o obecności zawsze dobroczynnego Stwórcy”) i w *Pascendi Dominici gregis* (1907), gdzie modernistyczne „katolicy” redukowali religię do wewnętrznego doświadczenia i zewnętrznej etyki społecznej.

Brak konfrontacji z prawdziwym wrogiem: modernistyczną apostazją

Fishback koncentruje się na zewnętrznym zagrożeniu (aborcja), całkowicie pomijając **główną przyczynę upadku cywilizacji chrześcijańskiej**: apostazję w samym Kościele. *Syllabus of Errors* Piusa IX (punkt 80) potępia pogląd, że „Rzymski Pontyf może i powinien pojednać się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją”. Fishback, jako katolik działający w strukturach posoborowych, jest częścią tej właśnie „nowoczesnej cywilizacji”, która zniszczyła tradycyjny katolicyzm.

Jego hasło „Chrystus jest Królem” jest w jego kontekście **pustą frazą**. W *Quas Primas* Pius XI pisze: „Jeżeli więc ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa… Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Fishback nie domaga się, aby **florydskie prawo** było podporządkowane **prawu Bożemu** (co byłoby herezją w świetle *Syllabus*, punkt 42: „W przypadku konfliktu między prawami wydanymi przez dwie władze, prawo cywilne ma pierwszeństwo”). On domaga się jedynie **moralnej poprawy** w ramach istniejącego, świeckiego porządku prawnego. To jest właśnie „pojednanie z liberalizmem” potępione przez Piusa IX.

Ponadto, Fishback jest częścią systemu, który uznaje legitimacyzację heretyckiego „Watikanu II”. Jako katolik w komunii z antypapieżami (od Jana XXIII do „Leona XIV”), jest w stanie **śmiertelnego grzechu** i **schizmy**. Jego antyaborcyjna postawa, choć zewnętrznie dobra, jest **skażona przez herezję i apostazję** struktury, z której pochodzi. *Lamentabili sane exitu* (propozycja 63) potępia: „Kościół nie jest zdolny skutecznie obronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach, których nie można pogodzić ze współczesnym postępem”. Fishback, nie odrzucając całkowicie soborowej rewolucji, sam jest jej owocem – katolikiem bez dogmatów, dla którego wiara to kwestia osobistego „wsparcia”, a nie poddania się całej prawdzie objawionej.

Demaskowanie modernistycznego „patriotyzmów”

Fishback określa się jako „Christ first, America first patriot”. To jest **klasyczny błąd modernizmu** – podporządkowanie Chrystusa narodowi/państwu. W *Quas Primas* Pius XI ostrzega: „Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi… ponieważ godność Jego królewska tego się domaga, aby wszystkie stosunki w państwie układały się na podstawie przykazań Bożych”. „America first” jest bluźnierstwem, jeśli oznacza suwerenność amerykańskiego państwa ponad prawem Bożym. Prawdziwy katolik mówi: **Chrystus pierwszy, a wszystko inne – w tym Ameryka – podporządkowane Jego królestwu**.

Jego wezwanie do modlitwy „niech Twoja wola się stanie” jest hipokryzją, jeśli nie idzie w parze z całkowitym odrzuceniem herezji soborowych, które zniszczyły Mszę Świętą (ofiarę właściwą), sakramenty i całą dyscyplinę Kościoła. Modlitwa bez walki o **integralną wiarę** jest szelestem wiatru. *Syllabus of Errors* (punkt 63) potępia: „Można odmówić posłuszeństwa prawowitym książętom, a nawet zbuntować się przeciwko nim” – ale to dotyczy władzy **nie będącej wierną prawdzie Bożej**. Fishback nie tylko nie buntuje się przeciwko heretyckim władcom kościelnym, ale współpracuje z ich systemem.

Konieczność całkowitego odrzucenia „nowego kościoła”

Najgłębszy problem Fishbacka leży w jego **komunii z sekcją posoborową**. Jego katolicyzm jest katolicyzmem „wspólnoty parafialnej”, nie katolicyzmem **wspólnoty wiary**. Nie domaga się przywrócenia Mszy Trydenckiej jako jedynej legalnej, nie potępia herezji Bergoglio („Franciszka”), nie wzywa do złożenia przysięgi wiary przed prawdziwym biskupem sedewakantyjskim. Jego walka jest walką **wewnątrz heretyckiego systemu**, a nie **przeciwko niemu**.

*Syllabus of Errors* (punkt 77) potępia: „W obecnych czasach nie jest już pożądane, aby religia katolicka była uważana za jedyną religię państwa, z wykluczeniem wszystkich innych form kultu”. Fishback, jako republikanin, najwyraźniej akceptuje ten pluralizm religijny, skupiając się na moralności aborcji, a nie na **obowiązku publicznego kultu jedynego Boga**. To jest właśnie „złoty środek” modernizmu: walka o jednym punkcie moralnym, przy akceptacji całego świata herezji i apostazji.

Prawdziwy katolik nie może poprzeć żadnego kandydata, który nie zobowiąże się publicznie do:
1. **Odrzucenia całego soboru watykańskiego II** jako zbioru herezji.
2. **Uznania, że wszystkie „papieże” od Jana XXIII są uzurpatorem** (sedewakantyzm).
3. **Przywrócenia Mszy Trydenckiej** jako jedynej legalnej Ofiary.
4. **Nakazania przez państwo publicznego kultu Chrystusa Króla** (w formie ustawy, nie tylko deklaracji).
5. **Zamknięcia wszystkich „parafii” nowus ordo** i uznania jedynie wspólnot wiernych wierzących integralnie.

Fishback nie robi nic z powyższego. Jego program to **opium dla tradycjonalistów**, którzy chcą poczuć się moralnie lepiej, nie rezygnując z kompromisu z modernistycznym establishmentem. To jest dokładnie to, czego pragnie „hydra posoborowa”: pozorna opozycja na jednym punkcie, przy całkowitej zgodzie na resztę.

Prawdziwa odpowiedź katolicka: królestwo Chrystusa, nie państwowy paternalizm

Prawdziwa katolicka odpowiedź na aborcję nie leży w programach socjalnych rządu, ale w:
– **Nawróceniu grzeszników** przez Sakrament Spowiedzi.
– **Ewangelizacji** poprzez prawdziwą, nieomylną naukę Kościoła.
– **Publicznym i urzędowym uznaniu przez państwo, że Chrystus jest Królem** i że Jego prawo (Prawo Boże) jest wyższe od prawa ludzkiego.
– **Uznaniu, że aborcja jest zbrodnią**, którą należy karać prawem karnej (w idealnym państwie katolickim), ale **najpierw** trzeba odbudować katolickie państwo, które samo będzie przestrzegało prawa Bożego.
– **Budowaniu wspólnot katolickich** (nie rządowych) wsparcia dla matek: sieci zakonnic, bratni pomocy, fundacji katolickich.
– **Odrzuceniu soborowego „katolicyzmu”** i powrocie do jedynego, prawdziwego Kościoła, który ma moc zbawienia.

Fishback, choć mówi piękne słowa, jest **dzieckiem systemu, który zniszczył Chrystusowe królestwo**. Jego retoryka jest jak łyk wody dla spragnionego, ale to woda z rzeki **Babilonu**, nie z źródeł Kalwaryi. Katolik musi odrzucić taką „pomoc” i domaga się **nie tyle programów socjalnych, ile przywrócenia królestwa Chrystusa w całej pełni** – z Msżą Trydencką, sakramentami, herezją potępioną, a wyłącznie jednym prawdziwym papieżem (którym obecnie jest żaden, bo trwa *sede vacante* od śmierci Piusa XII w 1958 r., jeśli się przyjmuje sedewakantyzm, lub od śmierci Piusa XII w 1958 r. jeśli się przyjmuje sedeprywacjonizm – ale to już kwestia dyskusji teologicznej, choć sedewakantyzm jest *sententia communis* wśród tradycjonalistów).

**Podsumowanie**: James Fishback, mimo antyaborcyjnej retoryki, reprezentuje **nowoczesny, naturalistyczny, posoborowy „katolicyzm”**, który jest **apostazją** w swej istocie. Jego program to iluzja, która odwraca uwagę od prawdziwej walki: odbudowy integralnego, przedsoborowego Kościoła i przywrócenia prawa Bożego nad wszystkimi narodami. Nie można się zgadzać z takim „sojusznikiem” w sprawie aborcji, ponieważ jego **brak wiary w pełnię doktryny katolickiej czyni go współwinny** rozprzestrzeniania błędu. Prawdziwa walka o życie zaczyna się od **odrzucenia wszystkich herezji soborowych** i **uznania, że Chrystus jest Królem nie tylko w modlitwie, ale w prawie, sztandarach, konstytucjach i każdym aspekcie życia publicznego** – czego Fishback nie robi.


Za artykułem:
Florida GOP candidate gives ‘passionate rebuke of abortion’ while campaigning for governor
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 25.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.