Portal eKAI informuje, że 26 lutego 2026 r. dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej i historyk, otrzyma Nagrodę im. bp. Romana Andrzejewskiego. Nagroda jest przyznawana przez Fundację „Solidarna Wieś” pod auspicjami Konferencji Episkopatu Polski (KEP) i honoruje działalność na rzecz rozwoju wsi, rolnictwa i małych miast. Laureat został wybrany m.in. za inicjatywę stworzenia Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej oraz za badania nad ruchem ludowym i represjami komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Patronem nagrody był bp Roman Andrzejewski (1938–2003), biskup pomocniczy diecezji włocławskiej i Krajowy Duszpasterz Rolników. Ceremonia odbędzie się w Sekretariacie KEP w Warszawie. Taka współpraca między strukturą posoborową a instytucją państwową, pozbawiona jakiejkolwiek referencji do nadprzyrodzonego celu Kościoła i konieczności publicznego panowania Chrystusa Króla, stanowi typowy przykład naturalistycznego humanitaryzmu, który jest sprzeczny z katolicką eklezjologią i służy ukryciu apostazji współczesnych struktur kościelnych.
Fundacja pod auspicjami KEP: struktura apostacka promująca socjalizm chrześcijański
Nagroda jest przyznawana przez Fundację „Solidarna Wieś”, która działa pod patronatem Konferencji Episkopatu Polski. KEP, jako organ zarządzający tzw. Kościołem w Polsce, jest strukturą podlegającą antypapieżom od czasów Pawła VI, a obecnie pod rządem „Leona XIV” (Robert Prevost). Jej zaangażowanie w nagradzanie działalności „społeczno-gospodarczej” jest bezpośrednim przejawem soborowej rewolucji, która zamieniła Kościół w organizację pozyskiwania funduszy i promocji idei socjalno-ekologicznych. Encyklika Quas Primas Piusa XI z 1925 r. naucza jednoznacznie, że jedyny prawdziwy pokój i dobrobyt społeczny mogą rozkwitać jedynie pod panowaniem Chrystusa Króla: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Działalność Fundacji „Solidarna Wieś”, koncentrująca się na „efektywności ekonomicznej i ekologicznej” gospodarstw, całkowicie pomija ten fundamentalny dogmat, redukując misję Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu potępionego przez Piusa IX w Syllabus errorum jako błąd socjalizmu (błędy IV).
Patron nagrody: biskup posoborowy i duszpasterstwo w duchu personalizmu
bp Roman Andrzejewski, jako Krajowy Duszpasterz Rolników w latach 1988–1996, reprezentował duchowność całkowicie zintegrowaną z ideologią soborową. Jego „duszpasterstwo” nie miało na celu przede wszystkim zbawienia dusz przez sakramenty i konieczność bycia w stanie łaski, lecz skupiało się na „społeczno-ekonomicznych” aspektach życia wsi. To jest właśnie to, co św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) nazwał „modernizmem”, czyli próbą dostosowania Kościoła do współczesności, odrzucając nadprzyrodzone. Pismo św. naucza, że duszpasterze są ustanowieni „nieby na rzecz sprawiedliwości, ale dla zbawienia” (2 Kor 5,18). Andrzejewski, urodzony w rodzinie rolników i wykształcony w czasach PRL, reprezentował typ „duchownego-aktywisty”, którego działanie było bardziej zgodne z programem socjalizmu chrześcijańskiego niż z niezmienną misją Kościoła: „niezbawionym zrządzeniem Opatrzności, Kościół został ustanowiony przez Chrystusa jako społeczeństwo doskonałe… aby prowadzić ludzi do szczęścia wiekuistego” (Quas Primas).
Laureat: historyk IPN i ekumeniczna narracja o rodzinie Ulmów
dr Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN, jest autorem licznych publikacji promujących narrację o „Polakach ratujących Żydów”. Szczególne miejsce w jego działalności zajmuje muzeum w Markowej i postać rodziny Ulmów. Rodzina ta została beatyfikowana przez Jana Pawła II w 1999 r. Jest to akt heretycki i bluźnierczy z kilku powodów. Po pierwsze, zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1999-2004), beatyfikacja wymaga cudu potwierdzonego przez Kościół. W przypadku Ulmów nie było takiego cudu – beatyfikacja była czysto politycznym aktem mającym na celu promocję ekumenizmu i relatywizmu. Po drugie, Jan Paweł II jest jawnym heretykiem (potwierdzają to jego liczne wypowiedzi sprzeczne z wiarą, np. w crossing the Threshold of Hope), więc jego akty są nieważne. Po trzecie, sama narracja o „Polakach ratujących Żydów”, choć może zawierać elementy historycznej prawdy, jest wykorzystywana przez współczesny Kościół posoborowy do promowania idei „dialogu” i „wspólnych wartości”, które są sprzeczne z dogmatem „nie ma zbawienia poza Kościołem” (Extra Ecclesiam nulla salus). W Lamentabili sane exitu Piusa X potępiono błędne przekonanie, że dogmaty są tylko interpretacją faktów religijnych (propozycja 22). Promocja rodziny Ulmów jako „błogosławionych” bez konieczności wyznawania pełni katolickiej wiary jest właśnie taką relatywizacją.
Muzeum jako instytucja świecka: brak misji zbawienia
Muzeum w Markowej, którego inicjatorem jest Szpytma, jest typową instytucją świecką. Jego misja – „upowszechnianie wiedzy o postawach polskiej wsi” – jest pozbawiona jakiejkolwiek referencji do sakramentów, łaski, grzechu, czy sądu ostatecznego. W encyklice Quas Primas Piusa XI podkreśla, że Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i wymaga pokuty, wiary i chrztu: „Królestwo to przeciwstawia się jedynie królestwu szatana i mocom ciemności – a wymaga od swych zwolenników… aby zaparli się siebie samych i krzyż swój nieśli”. Muzeum promuje „wartości” humanitarne, które są wspólne dla chrześcijan i niechrześcijan, co jest dokładnie tym, co Piusa IX potępił w Syllabus jako błąd indyferentyzmu (błąd 16): „Man may, in the observance of any religion whatever, find the way of eternal salvation”. Działalność Szpytmy, choć może wydawać się „dobra” z perspektywy naturalnej, w rzeczywistości służy odsunięciu od konieczności konwersji do katolicyzmu i publicznego wyznania wiary.
Konferencja Episkopatu Polski: struktura apostacka
Uczestnictwo KEP w przyznawaniu tej nagrody jest szczególnie wymowne. KEP, jako podmiot podlegający antypapieżom, nie ma żadnej władzy kościelnej. Jej działania są całkowicie zorientowane na współpracę z państwem i promocję „wspólnego dobra” w duchu soborowego personalizmu. W Syllabus errorum Piusa IX potępiono błąd, że Kościół powinien się oddzielić od państwa (błąd 55) i że władza świecka może definiować prawa Kościoła (błąd 19). Jednocześnie potępiono błąd, że Kościół nie ma prawa używania siły (błąd 24) – co nie oznacza przyzwolenia na przemoc, ale potwierdza, że Kościół ma prawo do ochrony swej autonomii. KEP, współpracując z IPN (instytucją państwową) przy nagradzaniu działań „historycznych”, całkowicie poddaje się świeckiej władzy i jej narracji. To jest właśnie to, co Pius IX nazwał „usunięciem Boga z praw i państw”.
Brak krytyki komunizmu w kontekście zbawienia
Artykuł wspomina, że Szpytma badał „represje komunistycznego aparatu bezpieczeństwa”. To typowe dla współczesnego „konserwatywnego” katolicyzmu, który skupia się na walce z komunizmem jako systemem, ale całkowicie pomija konieczność nawrócenia komunistów do katolicyzmu. Komunizm jest grzechem, a nie tylko błędem politycznym. Z punktu widzenia katolicyzmu, komunista, który nie wyrzekł się swojej wiary i nie przystąpił do Kościoła, jest skazanym na wieczne męki. W Quas Primas Piusa XI mówi, że Chrystus Król „przyszedł pojednać wszystko” i że Jego królestwo wymaga „wyrzeczenia się bogactw i dóbr doczesnych”. Walka z komunizmem bez odwołania do konieczności katolicyzmu jest walką z systemem, a nie z grzechem. To naturalistyczne podejście, które Pius IX potępił jako błąd (błąd 63): „It is lawful to refuse obedience to legitimate princes, and even to rebel against them” – ale tu chodzi o bunt przeciwko nieprawości, a nie o walkę z ideologią bez odwołania do wiary.
Bogactwo i dobra doczesne jako cel?
Nagroda promuje „rodzinne gospodarstwa rolne oraz ich efektywność ekonomiczną i ekologiczną”. To jest dokładnie odwrotność nauczania Chrystusa: „Nie skarbcie sobie skarbów na ziemi… gdzie kradzież i korozja niszczy, ale skarbcie sobie skarby w niebie” (Mt 6,19-20). Pius XI w Quas Primas ostrzega: „Gdy Chrystus jako Odkupiciel nabył Krwią Swoją Kościół… nie należy, aby chciano usunąć Jego panowania z życia społecznego”. Działalność promowana przez nagrodę koncentruje się na dobrach doczesnych – „efektywności ekonomicznej” – co jest sprzeczne z ewangelicznym ideałem ubóstwa. W Lamentabili sane exitu Piusa X potępiono błąd, że „prawda zmienia się wraz z człowiekiem” (propozycja 58). Tu mamy dokładnie to: wartości „współczesnego rolnictwa” są stawiane ponad wartościami wiecznymi.
Beatyfikacja rodziny Ulmów: herezja ekumeniczna
Rodzina Ulmów została beatyfikowana przez Jana Pawła II w 1999 r. w Warszawie. Jest to akt pełen ekumenizmu i relatywizmu. W czasie ceremonii obecni byli przedstawiciele żydowskiej wspólnoty, a sam Jan Paweł II mówił o „wspólnym dziedzictwie” chrześcijan i Żydów. To jest bezpośrednie naruszenie dogmatu, że poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia. Pius IX w Syllabus potępił błąd, że „Protestantizm jest niczym innym jak tylko inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej” (błąd 18). Promocja rodziny Ulmów jako „błogosławionych” bez konieczności ich jawnego wyznawania katolicyzmu (byli oni chrześcijanami, ale nie wiadomo, czy w pełni ortodoksyjnymi) jest dokładnie tym samym błędem. Ponadto, beatyfikacja wymaga cudu. W przypadku Ulmów nie było cudu – ich śmierć była tragicznym zdarzeniem, ale nie potwierdzeniem świętości przez Boga. To polityczny akt, a nie kościelny.
Wnioski: całkowite odrzucenie współczesnego katolicyzmu humanitarnego
Nagroda im. bp. Romana Andrzejewskiego jest przejawem całkowitej apostazji współczesnych struktur kościelnych w Polsce. Zamiast nauczać, że jedyne zbawienie jest w Kościele katolickim, a jedyny pokój w Królestwie Chrystusa, promuje ona „wartości” naturalne, które są wspólne dla wszystkich ludzi. To jest dokładnie to, co Pius X nazwał „syntezą wszystkich błędów” – modernizmem. Działalność Szpytmy, choć może wydawać się „historycznie wartościowa”, służy relatywizacji wiary i ekumenizmowi. KEP, udzielając swojego patronatu, potwierdza swoją przynależność do sekty posoborowej, która odrzuca niezmienną doktrynę. Wierny katolik musi całkowicie odrzucić taką współpracę i nagrody. Prawdziwa nagroda nie jest ziemska, ale niebieska: „Nie może być miłą nagrodą ta, która jest dana przez ludzi, ale ta, którą daje Ojciec niebieski” (Mt 6,1). Prawdziwa działalność na rzecz wsi i rolnictwa musi mieć na celu zbawienie dusz, a nie tylko poprawę warunków materialnych. Tylko w Królestwie Chrystusa, pod Jego panowaniem, może być prawdziwy pokój i dobrobyt. Wszelkie inne inicjatywy, nawet pod auspicjami biskupów, są daremne i służą zniszczeniu dusz.
Za artykułem:
26 lutego 2026 | 13:45Mateusz Szpytma odbierze dziś Nagrodę im. bp. Romana Andrzejewskiego (ekai.pl)
Data artykułu: 26.02.2026




