Portal Opoka publikuje wystąpienie szefa MSZ Radosława Sikorskiego w Sejmie z 26 lutego 2026 roku, w którym przedstawia coroczne expose polityki zagranicznej Polski. Sikorski koncentruje się na zagrożeniu ze strony Rosji, potrzebie wzmacniania obronności, współpracy z NATO i USA, wsparcia dla Ukrainy oraz zwalczania dezinformacji. W całym wystąpieniu brak jest jakiegokolwiek odwołania do Boga, Chrystusa Króla czy katolickiej wiary. Stanowi to przejaw laicyzmu, który Kościół katolicki potępił w Syllabusie błędów Piusa IX i jest sprzeczny z nauczaniem o publicznym królowaniu Chrystusa nad narodami.
Polityka oparta wyłącznie na ludzkich środkach
W wystąpieniu Sikorski przedstawia szczegółowy plan działania Polski na arenie międzynarodowej: zwiększenie wydatków na obronność do 4,8% PKB, rozwój własnych technologii wojskowych, wzmacnianie sojuszy z NATO i USA, wsparcie militarne i gospodarcze dla Ukrainy, walka z cyberatakami i dezinformacją. Cała ta strategia opiera się na ludzkich środkach: pieniądzach, technologiach, dyplomacji, sojuszach. Brak jest jakiegokolwiek wezwania do ufania Bogu, modlitwy o pokój, czy uznania, że bezpieczeństwo narodu zależy od posłuszeństwa Chrystusowi Królowi. To typowy naturalizm, gdzie państwo polega wyłącznie na własnych siłach, zapominając o słowach Pisma Świętego: „Jeżeli Pan nie buduje domu, daremnie pracują budowniczowie” (Ps 126,1 Wlg).
Język świeckiego humanizmu
Sikorski używa słownictwa całkowicie świeckiego: „bezpieczeństwo”, „suwerenność”, „interes narodowy”, „współpraca”, „technologie”, „gospodarka”, „innowacje”. Żadnych terminów religijnych, takich jak „Bóg”, „Chrystus”, „łaska”, „sacrum”, „moralność”. Ten język wyklucza wymiar transcendencji i redukuje państwo do organizacji polityczno-gospodarczej. W katolickiej tradycji, jak uczył Pius XI w encyklice Quas Primas, „Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”, ale „obejmuje także sprawy doczesne” w taki sposób, że „wszystkie sprawy powinny być podporządkowane Jego władzy”. Milczenie o Chrystusie w wystąpieniu szefa MSZ świadczy o całkowitym odrzuceniu tej zasady.
Sprzeczność z nauczaniem Kościoła o Chrystusie Królu
Kościół katolicki naucza, że Chrystus jest Królem nie tylko duszy, ale także społeczeństw. Pius XI w Quas Primas pisał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi” i „państwa powinny publicznie czcić Chrystusa jako Króla”. Syllabus błędów Piusa IX potępia błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa” oraz błąd 77: „Nie jest już potrzebne, aby religia katolicka była jedyną religią państwa”. Polityka Sikorskiego, całkowicie laicka i bez odwołania do Chrystusa, realizuje właśnie te potępione błędy. Milczy też o tym, że „wszelka władza pochodzi od Boga” (Rz 13,1) i że „nie ma innego zbawienia” (Dz 4,12) niż w Chrystusie. Zamiast uznania suwerenności Chrystusa nad narodem, Sikorski opiera się na „suwerenności” państwa i sojuszach z innymi państwami, co jest sprzeczne z katolicką eklezjologią.
Symptom apostazji współczesnego państwa
Taka świecka polityka jest symptomem głębszej choroby: odrzucenia Chrystusa z życia publicznego. Kościół po soborze watykańskim II, który promował laicyzm i dialog ze światem, sam odrzucił królowanie Chrystusa, co zaowocowało apostazją masową. Państwa, które podążają za tym przykładem, jak Polska rządzona przez sekcję posoborową, stają się „obrazem upadku moralnego i duchowego”, o którym pisał Pius X w Lamentabili sane exitu. Milczenie o Chrystusie Królu w najważniejszym wystąpieniu dyplomatycznym roku dowodzi, że nawet w kraju tradycyjnie katolickim władza publiczna działa w kategoriach „świata”, a nie „Królestwa Bożego”. To jest właśnie „duchowa zgnilizna” modernistyczna, która oddziela państwo od Boga.
Królestwo Chrystusa jako jedyna podstawa bezpieczeństwa narodowego
W przeciwieństwie do świeckiego humanizmu Sikorskiego, katolicka nauka naucza, że jedyne trwałe bezpieczeństwo naród ma w posłuszeństwie Chrystusowi Królowi. Pius XI w Quas Primas napisał: „Jeżeli ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, porządek i uspokojenie, zgoda i pokój”. Polityka oparta na samych sojuszach militarnych i technologiach jest złudna, bo „nie ma innego zbawienia” (Dz 4,12) niż w Chrystusie. Prawdziwa obrona narodu polega na nawróceniu się do Boga, publicznym uznaniu Chrystusa za Króla i przestrzeganiu Jego przykazań – to jedyna gwarancja pokoju i dobrobytu. Zamiast polegać na „lojalnym sojuszu z Ameryką”, katolik powinien domagać się, by władze publiczne „publicznie czciły Chrystusa jako Króla”, co jest warunkiem prawdziwego bezpieczeństwa i trwałego pokoju.
Za artykułem:
Sikorski w Sejmie przestrzegał przed wojną z Rosją: dostrzegamy zagrożenia. „Sytuacja jest poważna” (opoka.org.pl)
Data artykułu: 26.02.2026



