Portal LifeSiteNews informuje o planowanym wzmocnieniu brytyjskiego prawa w sprawie tzw. „zbrodni z nienawiści” (ang. *hate crimes*). Nowelizacja ustawy o przestępstwach i policji, wciąż w trakcie procedury w Izbie Lordów, wprowadza kwalifikację „agrawowanych” (ang. *aggravated*) dla czynów, których ofiarą jest osoba postrzegana jako celowana ze względu na „orientację seksualną”, „tożsamość płciową” lub niepełnosprawność. Kwalifikacja ta skutkuje wyższymi karami, podobnie jak już istniejące przestępstwa „rasowo agrawowane”. Akcję wita grupa aktywistyczna Galop, nazywając to „historycznym momentem”. Dane policyjne z okresu marca 2024–2025 wskazują na ponad 30 000 zarejestrowanych „zbrodni z nienawiści” wobec osób identyfikujących się jako LGBT. Jednak raport Home Office ujawnia, że zdecydowana większość (ok. 49%) to „przestępstwa porządku publicznego” (nieprzemocne, np. obraźliwe wypowiedzi), a jedynie 7% to „przemoc z uszkodzeniem ciała”. Wspomniany raport bezpośrednio implikuje, że pokojowe głoszenie prawdy o ideologii trans i islamie – jak w przypadku aresztowania pastora Dia Moodleya w Bristolu – może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo.
Redukcja sprawiedliwości prawnej do narzędzia ideologicznej inkwizycji
Proponowana zmiana jest nie tyle „postępem w równości”, ile radykalnym przejęciem prawa karnego przez ideologię. Wprowadzenie kategorii „agrawowanych” przestępstw na podstawie subiektywnej percepcji ofiary („postrzegana jako celowana ze względu na…”) znosi obiektywny wymiar czynu zabronionego i czyni z prawa narzędzie cenzury myśli. To bezpośrednie naruszenie zasady praworządności (ang. *rule of law*), która wymaga precyzyjnych, obiektywnych definicji przestępstw. Zamiast chronić obywateli przed rzeczywistym, namacalnym krzywdzeniem, państwo nadaje sobie prawo do karania za „nienawiść” – pojęcie tak płynne, że może obejmować wyznanie katolickiej wiary o grzechu przeciw naturze. W świetle niezmiennego prawa naturalnego i objawionego, państwo ma za zadanie „nosić miecz” dla karania złoczyńców (Rz 13,4), a nie zaś za promowanie moralnie destrukcyjnych stylów życia i uciskania głoszących prawdę.
Krytyka terminologii: „hate crime” jako nowomowa totalitaryzmu
Samo pojęcie „zbrodni z nienawiści” (ang. *hate crime*) jest nowomową, która zniekształca klasyczne rozumienie sprawiedliwości. W prawie kanonicznym i cywilnym tradycji chrześcijańskiej kluczowe jest *czyny* (actus reus) i *zamiar* (mens rea). Nowa terminologia przesuwa ciężar z obiektywnego czynu na subiektywny „motyw” (nienawiść), który jest z góry zdefiniowany przez establishment ideologiczny. To otwiera drogę do śledztw i kar za wyznawanie doktrynalnie niepoprawnych – z perspektywy państwa – poglądów. Pastor Moodley został aresztowany za pokojne głoszenie Ewangelii na temat transgenderyzmu i islamu. Jego „przestępstwo” to nie przemoc, lecz wypowiedź prawdy, która – w nowym paradygmacie – jest uznawana za „nienawiść”. Jest to klasyczny przykład przejścia od prawa karnego do karania za herezję ideologiczną, co Pius IX w *Syllabus Errorum* potępia jako błąd liberalny nr 63: „Można się zbuntować przeciwko prawowitym władcom” (co w praktyce oznacza prawo państwa do represji wobec obywateli sprzecznych z oficjalną linią).
Konfrontacja z niezmiennym Magisterium: Syllabus of Errors i Quas Primas
Proponowana ustawą zmiana jest wprost potępiona przez Piusa IX w *Syllabus Errorum*:
– Nr 15: „Każdy człowiek jest wolny wyznawać i propagować religię, którą z rozumu uzna za prawdziwą” – potępione. Państwo nie może uznawać równości między prawdą a błędem, a tym bardziej nie może faworyzować błędów moralnych (jak praktyki LGBT) poprzez specjalne ochranianie.
– Nr 16: „Człowiek może w wyznawaniu dowolnej religii osiągnąć zbawienie wieczne” – potępione. Podobnie, państwo nie może traktować wyborów moralnych (w tym „orientacji seksualnej”) jako równorzędnych wartościom.
– Nr 48: „Kościół nie ma prawa wymagać od wiernych uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych” – potępione. Analogicznie, państwo nie może wymagać od obywateli uznania za „nienawiść” wypowiedzi zgodnych z prawem naturalnym i objawieniem.
Encyklika Piusa XI *Quas Primas* (1925) stanowi antidotum na taką ideologię. Państwo ma obowiązek publicznego uznania Królestwa Chrystusa: „Niech więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie… aby w dniu oznaczonym… wygłoszono… kazania… w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta [Chrystusa Króla]”. Ustawa UK działa wprost przeciwko tej zasadzie, wyłączając Bóg i Jego prawa z życia publicznego i promując grzech. Pius XI ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Nowa ustawą buduje się państwo ateistyczne, które faworyzuje pewne grzechy i karze za sprzeciw wobec nich.
Poziom przemocowy a „publiczne porządki”: statystyki jako narzędzie manipulacji
Artykuł podkreśla, że 49% „zbrodni z nienawiści” to „przestępstwa porządku publicznego” (public order offences). To kluczowy wskaźnik: większość przypadków nie dotyczy przemocy fizycznej, lecz wypowiedzi uznanych za „obraźliwe” lub „wywołujące alarm”. W kontekście Wielkiej Brytanii, gdzie wolność słowa była tradycyjnie chroniona, to przesunięcie jest alarmujące. Prawo przestaje chronić przed przemocą, a staje się strażnikiem ortodoksji ideologicznej. Pastor Moodley jest tu archetypem: jego aresztowanie za głoszenie Pisma Świętego o homoseksualizmie i islamie jest właśnie tym „przestępstwem porządku publicznego”. W świetle Rz 13,1-7 władza świecka ma być „sługą Bożą na zło” dla karania złoczyńców, a nie „sługą ideologii” dla uciskania prawdy.
Symptomatologia: rewolucja soborowa i apostazja państwa
Ta ustawowa innowacja jest owocem trzech procesów:
1. **Apostazja państwa od Chrystusa** – jak pisał Pius XI w *Quas Primas*, państwa które „usunęły Boga z praw i z państw” zbudowały fundamenty na piasku. Dzisiejsze państwo nie tyle jest neutralne, co aktywnie antychrześcijańskie, promując grzech i karząc za świętość.
2. **Soborowa rewolucja w myśleniu** – po 1958 roku, a zwłaszcza po Soborze Watykańskim II, rozwinęła się herezja „świata świeckiego” jako autonomicznego i pozytywnego. Duch *Dignitatis Humanae* (wolność religii) i *Gaudium et Spes* (zaufanie światu) stworzył grunt dla państwa, które nie rozpoznaje praw Bożych. Wcześniejsze nauczanie, np. Piusa IX w *Quanta Cura* (1864), potępiało „błędne poglądy, że wolność sumienia jest prawem jednostki” (nr 3).
3. **Ewolucja pojęcia praw człowieka** – współczesne „prawa człowieka” (w tym „prawo do orientacji seksualnej”) są konstruktem ideologicznym, sprzecznym z prawem naturalnym. Jak ostrzegał Pius IX w *Syllabus* (nr 59-62), prawa nie pochodzą od Boga, lecz od materialnej siły i liczby, co prowadzi do „prawa” jako narzędzia silniejszego.
Konfrontacja z prawem naturalnym i objawieniem
Katolickie nauczanie o prawie naturalnym jest jednoznaczne: praktyki homoseksualne i „przemiana płci” są „wielkim grzechem” (Rz 1,26-27) i „obrazą wobec Boga”. Państwo ma obowiązek chronić dobro wspólne, co obejmuje ochronę moralności publicznej. Prawo karne powinno karać za czyny szkodliwe dla społeczeństwa (przemoc, wandalizm, publiczne obsceniczności), a nie za wyznawanie poglądów. Nowa ustawą odwraca to: czynem „nienawiści” ma być właśnie publiczne głoszenie prawdy moralnej. To jest przejawem totalitaryzmu, o którym pisał Pius XI w *Divini Redemptoris* (1937) w kontekście komunizmu, ale który dziś przybiera postać „tyranii tolerancji” (tzw. *tolerance tyranny*).
Duchowy i społeczny koszt „agrawowanych” przestępstw
Efektem tej ustawy będzie autocenzura i milczenie Kościoła katolickiego (tradycyjnego) w kwestiach moralnych. Pastorzy, nauczyciele, rodzice będą obawiali się kary za cytowanie Pisma Świętego (np. Lv 18,22; Rz 1,26-27; 1 Kor 6,9-10) lub nauczania Kościoła (Katechizm 2357-2359). To jest bezpośrednie naruszenie wolności religijnej w jej prawdziwym, katolickim rozumieniu – wolności służyć Bogu bez przymusu ze strony państwa. W *Quas Primas* Pius XI przypomina, że „Chrystus Pan jest Królem serc… nie było i nie będzie nikogo, kto przez wszystkich byłby tak umiłowany, jak Chrystus Jezus”. Państwo, które karze za miłość do Chrystusa i Jego prawa, staje się „sługą szatana” (J 8,44).
Konkluzja: odrzucenie nowego prawa jako herezji politycznej
Proponowana zmiana w brytyjskim prawie jest herezją polityczną i prawną, ponieważ:
1. **Podważa obiektywność sprawiedliwości** – zastępuje ją subiektywną percepcją ofiary.
2. **Promuje grzech** – nadaje państwowe przyzwolenie i ochronę praktykom sprzecznym z prawem naturalnym.
3. **Uciska prawdę** – karze za wyznawanie katolickiej wiary o grzechu.
4. **Łamie zasadę podporządkowania państwa Bogu** – jak uczy Pius XI w *Quas Primas*, „władza rządu… pochodzi od Boga”.
Ostatecznym lekarstwem jest powrót do niezmiennej nauki Kościoła o Królestwie Chrystusa. Jak pisał Pius XI: „Jeżeli wszyscy ludzie… pozwolą się rządzić Chrystusowi, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Odwrotnie – państwo, które odrzuca Chrystusa, skazuje się na chaos, niesprawiedliwość i ostatecznie na potępienie.
Za artykułem:
UK law set to make ‘hate crimes’ against homosexuals, gender-confused people ‘aggravated offenses’ (lifesitenews.com)
Data artykułu: 26.02.2026


