Systemowa akceptacja zbrodni w sekcie posoborowej

Podziel się tym:

LifeSiteNews relacjonuje doniesienia arcybiskupa Carlo Maria Viganò, który wstrząsającymi oskarżeniami obciąża arcybiskupa Edgara Peña Parra, obecnego zastępcę ds. spraw ogólnych w Sekretariacie Stanu, oraz domaga się, aby włoski rząd odrzucił jego rzekomą nominację na nuncjusza apostolskiego we Włoszech. Viganò twierdzi, że od lat zgłaszał przełożonym w Watykanie przestępstwa Peña Parry, w tym pedofilię i przemoc wobec osób homoseksualnych, a wszystkie doniesienia były systematycznie zacierane, co umożliwiło awans skandalicznej postaci.


Systemowe okrywanie zbrodni jako znak apostazji

Przedstawiony artykuł ujawnia nie pojedynczy przypadek korupcji, lecz systemowy mechanizm działający w strukturach okupujących Watykan po soborowej rewolucji. Doniesienia arcybiskupa Viganò, choć same w sobie wiarygodne w świetle jego dotychczasowego stanowiska jako delegata ds. przedstawicztw pontyfikalnych, nie mogą być rozpatrywane w izolacji. Stanowią one jedynie kolejny, udokumentowany przykład kolektywnego świętokradztwa, w którym zbrodnie przeciwko naturze i sakramentowi małżeństwa (w tym pedofilia, która jest szczególnym złem) są nie tylko tolerowane, ale ich sprawcy są wynagradzani wyższymi stanowiskami. Ta praktyka jest wprost sprzeczna z niezmiennym nauczaniem Kościoła, który od wieków wymagał od duchownych i biskupów życia nienagannego jako warunku sprawowania urzędu (1 Tm 3,2-5; Tt 1,5-9).

Język użyty w komunikacie Viganò – „scandalous”, „shameful character”, „perverts and corrupt individuals” – choć ostry, pozostaje w granicach dopuszczalnej krytyki moralnej wobec osób i czynów, a nie ad personam wulgarnych obelg. Jednakże sam fakt, że tak drastyczne oskarżenia muszą być formułowane przez byłego przedstawiciela Stolicy Apostolskiej, a nie przez oficjalne organy sekcji posoborowej, demaskuje całkowity rozkład dyscypliny kościelnej. W prawdziwym Kościele, o którym pisał Pius IX w Syllabus errorum, potępiającym błąd, że „Kościół nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń” (propozycja 7), przestępstwa duchownych byłyby natychmiast i surowo karane, a sprawcy odwołani i wydani na sąd świecki, jak nakazywało kanoniczne prawo. Milczenie i promocja winnych świadczą o tym, że struktura, którą nazywamy „sekta posoborowa”, nie jest Kościołem, lecz synagogą szatana (Ap 2,9; 3,9), o której pisał Pius IX w tym samym Syllabusie, wskazując na jej działalność „przeciwko Kościołowi Chrystusa”.

Teologiczne bankructwo „kierownictwa” posoborowego

Proponowana nominacja Peña Parry na nuncjusza we Włoszech – czyli przedstawiciela „papieża” wobec państwa – jest skrajnie ironiczna w kontekście nauczania Piusa IX. Syllabus errorum potępia błąd, że „królowie i książęta są nie tylko wyłączeni z jurysdykcji Kościoła, ale są nad Kościołem wyżsi w rozstrzyganiu spraw jurysdykcyjnych” (propozycja 54) oraz że „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (propozycja 55). Jednakże, biorąc pod uwagę, że sam „papież” (uzurpator) i jego „kuria” są w stanie systematycznie okrywać przestępstwa i promować sprawców, ich roszczenia do władzy nad państwem są całkowicie pozbawione podstaw. Władza, o której pisze Pius XI w Quas primas, pochodzi od Chrystusa i ma na celu prowadzenie dusz do zbawienia, a nie tworzenie sieci kompromitacji i szantażu. Promowanie osoby o tak ciężkich oskarżeniach jest bluźnierstwem wobec urządzenia boskiego i apostatycznym aktem odrzucenia prawa Bożego na rzecz moralnego relatywizmu.

Argument Viganò, że taka nominacja „ratyfikowałaby ochronę, jakiej od dawna cieszy się ten wstydliwy charakter”, dotyka sedna problemu. W prawdziwym Kościele, o którym nauczał św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice (cytowanym w pliku Obrona sedewakantyzmu), jawny heretyk traci urząd automatycznie (ipso facto). System, który nie tylko nie karze, ale nagradza jawne grzechy przeciwko naturze i sakramentowi, dowodzi, że jego przywódcy – od Jana XXIII przez „papieży” następujących po nim po Bergoglio po „Leona XIV” (Prevost) – nie posiadają autorytetu, a ich decyzje (w tym nominacje) są nieważne zgodnie z bullą Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, która deklaruje nieważność promocji heretyków. Peña Parra, jeśli oskarżenia są prawdziwe (a Viganò ma na nich dokumenty), jest jawnym grzesznikiem, a jego ewentualna nominacja byłaby aktem nieprawnego usurpacji, który żaden prawdziwy katolik nie może uznać.

Milczenie o nadprzyrodzonym: objawienie moralnej ruiny

Najcięższym oskarżeniem wobec całego systemu, o którym pisze Viganò, jest jego systemowe milczenie o sprawach nadprzyrodzonych. W prawdziwym Kościele, o którym pisał Pius X w Lamentabili sane exitu, potępiającym błędy modernizmu, sakramenty i hierarchia są rzeczywistością objawioną, a nie symbolami społecznymi. System, który okrywa przestępstwa przeciwko sakramentowi małżeństwa i czystości (a pedofilia jest szczególnym złem przeciwko niewinności, którą Kościół zawsze uważał za świętą), neguje realność łaski i sprawiedliwość Bożą. Jest to konkretne wcielenie błędu modernizmu, o którym pisał Pius X: redukowanie religii do wewnętrznego doświadczenia i moralności społecznej, przy jednoczesnym odrzuceniu jej nadprzyrodzonego charakteru.

Doniesienia o okrywaniu afer Peña Parry przez Parolina i innych „substitutów” są w istocie dowodami na istnienie masonerii w Kościele, o której ostrzegał Pius IX w Syllabusie i w liście do biskupów Prus, mówiąc o „synagodze szatana, która zbiera swoje oddziały przeciwko Kościołowi Chrystusa”. Masoneria, jako sekta naturalistyczna i relativisticzna, nie może rozumieć świętości sakramentów ani wagi grzechu ciężkiego. Jej celem jest zepsucie Kościoła od wewnątrz, co dokładnie opisuje Pius IX: „…aby prawda nowym jakimś zajaśniała blaskiem, wiara zaś ze snu zbudzona do wyższych i świętszych rzeczy zdążyła” – ale w odwrotnym, satanistycznym znaczeniu: aby prawda została wyparta, a wiara zastąpiona moralnym relatywizmem i tolerancją zła.

Symptomatologia upadku: od Bergoglio do „Leona XIV”

Artykuł wspomina o „Prevost’s Vatican” i „Bergoglio’s line”. To kluczowe. System, który promuje skandaliczne postacie, jest bezpośrednim owocem soborowej rewolucji i jej ducha ekumenizmu, dialogu i „otwarcia na świat”. W Quas primas Pius XI pisał, że „gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Dzisiejsze Watykan nie tylko nie potępia, ale nagradza zbrodnie, ponieważ jego „teologia” jest teologią człowieka, a nie Boga. Jest to realizacja ostrzeżeń św. Piusa X w Pascendi Dominici gregis o moderniście, który „wszystko podważa, wszystko kwestionuje, nic nie uznaje za święte”.

Wezwanie Viganò do włoskiego rządu, aby odrzucił nominację, jest w pełni uzasadnione w świetle nauczania Piusa IX. Papież w Syllabusie potępił błąd, że „rząd cywilny może przeszkadzać w sprawach religijnych, moralnych i duchowych” (propozycja 44), ale jednocześnie nauczał, że władza świecka ma obowiązek chronić Kościół i nie może współudzielać w jego zbrodniach. Rząd, który akceptuje jako nuncjusza osobę o tak ciężkich oskarżeniach, staje się współodpowiedzialny za świętokradztwo i bluźnierstwo. W prawdziwym Kościele, o którym pisał Pius XI, „niechaj nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi” – ale Chrystus Król nie może być służony przez system, który okrywa pedofilię i korupcję. Jest to parodia władzy Chrystusowej.

Konkluzja: konieczność całkowitego zerwania

Przedstawiony przypadek nie jest „skandalem w Kościele”, lecz objawieniem istoty sekty posoborowej. Jej struktury, od soborowej gminy po „watykańską kurię”, są zepsute od podstaw, ponieważ odrzuciły niezmienną wiarę i moralność. Promowanie skandalicznych postaci jest nie wyjątkiem, lecz regułą, ponieważ system ten jest zbudowany na zasadzie relatywizmu moralnego i konspiracyjnego okrywania. W świetle nauczania św. Piusa X w Lamentabili, który potępił błąd, że „Kościół słuchający współpracuje w taki sposób z nauczającym, iż Kościół nauczający powinien tylko zatwierdzać powszechne opinie Kościoła słuchającego” (propozycja 6), widać, że obecny „Kościół” jest jedynie skupiskiem opinii, a nie mistrzem wiary.

Odpowiedzią na tę sytuację nie może być reforma od wewnątrz, ponieważ struktura jest heretycka i apostacka. Musi to być całkowite zerwanie i powrót do prawdziwego Kościoła przedsoborowego, który nie ma nic wspólnego z tymi, którzy okrywają zbrodnie i promują sprawców. Arcybiskup Viganò, mimo swoich kontrowersji (których nie oceniamy tutaj, ponieważ nie mamy na nie wiarygodnych źródeł w kontekście tego artykułu), w tym konkretnym przypadku mówi prawdę, która potwierdza diagnozę sedewakantystyczną: siedzice apostolskie są puste, a urzędy w sekcie posoborowej są nieważne, ponieważ sprawowane przez osoby (lub przez system) odrzucone przez Chrystusa. Wierni muszą odmówić uznania tej struktury i jej nominacji, tak jak Pius IX wezwał do odrzucenia błędów w Syllabusie, a zwłaszcza do zachowania całkowitej niezależności Kościoła od państwa, które nie może być narzędziem do legitymizacji zbrodni.


Za artykułem:
Archbishop Viganò urges Italy to reject scandal-ridden Apostolic Nuncio designate
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 26.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.