Seminarium dla starszych: modernistyczna rewolucja w formacji kapłańskiej

Podziel się tym:

„To znak czasu, że coraz więcej kandydatów przychodzi do seminarium po doświadczeniach pracy, studiów i życia rodzinnego” – podkreśla ks. dr Karol Litawa, rektor ogólnopolskiego seminarium dla starszych kandydatów do święceń w Łodzi. W rozmowie z KAI opowiada o rosnącej liczbie dojrzałych powołań, specyfice seminarium oraz relacjach z rodziną w przypadku wdowców. Artykuł promuje nowy model formacji kapłańskiej, odbiegający od niezmiennej tradycji Kościoła, i stanowi wyraźny przejaw apostazji posoborowej.


Indywidualizacja formacji vs. wspólnotowy rygor

Artykuł gloryfikuje „zindywidualizowaną” formację, gdzie każdy kandydat ustala program „zgodnie z doświadczeniem życiowym”. W tradycji przedsoborowej formacja seminaryjna była jednolita, surowa i wspólnotowa, ukierunkowana na unicestwienie starego człowieka i całkowite podporządkowanie woli Bożej pod kierunkiem przełożonych. Sobór Trydencki (sesja XXIII) w dekrecie De Reformatione wyraźnie nakazuje, aby w seminariach panował „rygor i dyscyplina”, a kandydaci byli „wykształceni nie tyle w naukach, ile w cnocie”. Dziś ten rygor zastąpiono „towarzyszeniem” i elastycznością, co jest zaprzeczeniem duchowości kapłaństwa jako stanu doskonałego.

„Formacja ma charakter bardziej zindywidualizowany. Każdy przyjęty do naszego seminarium kandydat, po rozmowie z przełożonymi, ustala program obejmujący trzy podstawowe wymiary: intelektualny, duchowy i pastoralny.”

Taka subiektywizacja formacji prowadzi do relatywizmu i utraty tożsamości kapłańskiej. W tradycji formacja nie była negocjacją, ale poddaniem się całkowitym wymaganiom Kościoła. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis potępił modernistów, którzy „w sprawach wychowania duchownego i formacji kapłańskiej odrzucają metody sprawdzone wiekami”.

Celibat jako „uporządkowanie” vs. ofiara całkowita

Artykuł przedstawia celibat jako „porządkowanie relacji”, a nie jako ofiarę całkowitego oddania Chrystusowi. W tradycji celibat był niepodważalnym znakiem królestwa niebieskiego i ofiarą dla Kościoła. Papież Pius XI w encyklice Casti connubii (1930) nauczał, że celibat jest „najdoskonalszym stanem” i „znakiem nadprzyrodzonego królestwa”. Dziś celibat jest sprowadzony do biurokratycznego „porządkowania” życia rodzinnego, co jest naturalistycznym zniekształceniem.

„Dbamy też o to, by relacje rodzinne były uporządkowane i by najbliżsi akceptowali decyzję o wstąpieniu do seminarium.”

To sformułowanie „uporządkowane relacje” jest heretyckie. Kapłan nie „uporządkowuje” relacji z rodziną – rezygnuje z niej na rzecz rodziny duchowej. Św. Hieronim pisał: „Jeden jest ojciec, który spłodził cię w łonie matki; drugi Ojciec, który odrodził cię w chrzcie. Pierwszego ojca musisz kochać, drugiego musisz nad所有mięć” (Epist. 52,8). W Kościele przedsoborowym kapłan-wdowiec musiał zrezygnować z nowego małżeństwa i całkowicie poświęcić się służbie. Tu sugeruje się, że można być „ojcem, dziadkiem i kapłanem” – to jest bałwochwalstwo rodziny, sprzeczne z Ewangelią (Łk 14,26).

Powołanie dojrzałe vs. natychmiastowa odpowiedź

Artykuł gloryfikuje „dojrzałe powołania”, które „dojrzewają przez lata”. W tradycji powołanie było nagłe, wymagające natychmiastowej odpowiedzi. Przywołując proroka Jonasza i apostołów, ks. Litawa sugeruje, że można uciekać od powołania przez dekady. To jest herezja. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q. 184, a. 4) nauczał, że powołanie do kapłaństwa wymaga „natychmiastowego i dobrowolnego posłuszeństwa” wobec wezwania. Kościół zawsze uważał, że opóźnianie odpowiedzi na powołanie jest grzechem i oznaką słabości wiary.

„Często jest to także czas wewnętrznej walki duchowej, przypominającej historię proroka Jonasza, który uciekał przed Bożym wezwaniem.”

To porównanie jest bluźniercze. Jona uciekł z lęku, ale powołanie do kapłaństwa jest łaską, która nie może być odrzucana na lata bez winy. Tradycja wymagała, aby kandydaci wchodzili do seminarium młodo, zanim świat je upolował. Dziś promuje się kapłanów po 40-tce, z „bogatym doświadczeniem” – to jest kapłani świata, nie Chrystusowi.

Rodzina vs. ojcostwo duchowe

Artykuł sugeruje, że kapłan może zachować pełne więzi rodzinne („jest ojcem czy dziadkiem i relacje te trwają”). To jest bezpośrednie zaprzeczenie nauce Kościoła o celibacie i całkowitym oddaniu. Kapłan jest „ojcem duchowym” całego Kościoła, a więzi biologiczne muszą być drugorzędne. Sobór Trydencki (sesja XXIII, dekret De Reformatione) nakazuje, aby kapłani „żyli w czystości i oddaleniu od domowych spraw, by serving Bogu bez rozproszenia”. Artykuł promuje kapłana, który jest „dziadkiem” – to jest obraz kapłana-rodzica, a nie kapłana-żołnierza Chrystusa.

„Po przyjęciu święceń żyją oni w celibacie do końca życia, podejmując w pełni kapłańską posługę wobec powierzonych im wiernych.”

To zdanie jest sprzeczne samej sobie. Jeśli żyją w celibacie, to nie są „ojcami biologicznymi”. Sugerowanie, że relacje rodzinne trwają bez problemu, jest kłamstwem. W tradycji kapłan po święceniach rezygnował z praw do spadku, z pełnej opieki nad dziećmi – to było ofiarą. Dziś to ofiara jest relatywizowana.

Posoborowe dokumenty vs. przedsoborowe normy

Artykuł powołuje się na dokumenty posoborowe: Gaudium veritatis (2017) i Ratio fundamentalis (2016, 2021). Są to dokumenty modernistyczne, które zniszczyły tradycyjną formację. Przed Soborem Watykańskim II formacja opierała się na Decretum de formatione sacerdotum (1967), które już było zbyt liberalne, ale wciąż zachowywało rygory. Dziś normy są całkowicie zindywidualizowane i poddane subiektywizmowi. Pius X w Pascendi potępił „nowoczesnych”, którzy „przeprowadzają reformy w duchu, który nie jest duchem Kościoła”.

„Obowiązują nas te same dokumenty i magisterium Kościoła Kościoła co wszystkie seminaria, zarówno w zakresie studiów filozoficzno-teologicznych, jak i formacji duchowej oraz pastoralnej, a są to: Kodeks Prawa Kanonicznego, dokumenty Stolicy Apostolskiej (przede wszystkim Dykasterii Edukacji Katolickiej i Dykasterii do spraw Duchowieństwa) oraz Konferencji Episkopatu Polski dotyczące formacji i studiów, a w szczególności – Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis pro Polonia z 2021 roku, Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis z roku 2016 oraz Konstytucją Apostolską Papieża Franciszka Gaudium veritatis z 2017 roku.”

To jest kluczowy błąd. „Papież Franciszek” to antypapież, a jego dokumenty są heretyckie. Ponadto posoborowe „Ratio” są zanieczyszczone psychologią, socjologią i naturalizmem. W tradycji formacja była teocentryczna, dziś jest antropocentryczna. Artykuł przyjmuje te dokumenty jako normę – to jest apostazja.

Brak ascetyzmu i walki z światem

Artykuł w ogóle nie wspomina o ascetyzmie, umartwieniu, rygoryzmie. Formacja jest przedstawiona jako „towarzyszenie” i „rozeznawanie”. W tradycji formacja seminaryjna była czasem surowej dyscypliny: liturgia godzin, długie modlitwy, posty, umartwienia. Św. Jan Maria Vianney, patron kapłanów, żył w skrajnym ascetyzmie. Dziś formacja jest psychologizowana i zmiękczona. Brak wymiaru ofiary jest najcięższym oskarżeniem.

Konkluzja: kapłani dla świata, nie dla Chrystusa

Artykuł promuje kapłanów-doświadczonych, zindywidualizowanych, z zachowanymi więziami rodzinnymi, formowanych przez „towarzyszenie” a nie przez rygor. To jest dokładny obraz kapłaństwa posoborowego: kapłani świata, nie odrębni od świata, nie ofiara całkowita. Pius XI w Quas primas nauczał, że Chrystus Król wymaga od swoich sług całkowitego oddania. Dziś Kościół (sekcja posoborowa) tworzy kapłanów, którzy są „dojrzalsi”, „bogatsi doświadczeniem”, ale biedniejsi w świętości.

Ten model formacji jest heretycki, ponieważ:

  • Relatywizuje celibat, czyniąc go porządkowaniem, a nie ofiarą.
  • Indywidualizuje formację, niszcząc wspólnotowy charakter seminaryjny.
  • Przyjmuje późne powołania jako normę, podczas gdy tradycja wymagała natychmiastowości.
  • Zachęca do zachowania więzi rodzinnych, podczas gdy kapłan ma być całkowicie oddany Kościołowi.
  • Używa posoborowych dokumentów modernistycznych jako autorytetu.
  • Pominięcie ascetyzmu, ofiary, krzyża – to jest zaprzeczenie Ewangelii.

Kościół przedsoborowy wzywał do świętości i całkowitego oddania. Dziś promuje się kapłanów-„mężów stanu”, którzy przychodzą z doświadczeniem świata, by służyć Kościołowi w sposób światowy. To jest duchowa ruina i apostazja.


Za artykułem:
Wdowiec, ojciec, dziadek, a potem kapłan. O nietypowych drogach do święceń opowiada ks. dr Karol Litawa
  (ekai.pl)
Data artykułu: 27.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.