Portal Opoka.org.pl publikuje kazanie ks. Rafała Hołubowicza, które redukuje teologię przymierza do subiektywnego doświadczenia „dzisiaj” i emocjonalnej świętości, odcinając się od obiektywnego Prawa Bożego, karalności grzechu oraz surowej wymogi miłości nieprzyjaciół jako warunku zbawienia. W miejscu, gdzie Kościół przedsoborowy nauczał przymierza jako związek z Bogiem uregulowany Jego prawem i sakramentami, autor przedstawia je jako otwartą, nieustanną „obecność” zależną od ludzkiej odpowiedzi, co jest czystym modernistycznym subiektywizmem.
Redukcja przymierza do subiektywnego „dzisiaj” i pominięcie prawa
Kazanie rozpoczyna się od odczytania Księgi Powtórzonego Prawa 26,16-19, gdzie Bóg mówi: „Dziś Pan, Bóg twój, nakazuje ci wypełniać te prawa i nakazy”. Autor błędnie interpretuje to „dziś” jako wskazanie na ciągłą, niehistoryczną obecność Boga, podczas gdy w kontekście Starego Testamentu jest to aktualizacja przymierza sinajskiego dla nowego pokolenia. Kluczowym błędem jest całkowite pominięcia natury prawnej przymierza. Przymierze w Piśmie Świętym jest przede wszystkim foedus – traktat, umowa z Bogiem, która niesie ze sobą konkretne, zapisane przykazania (por. Dekalog) oraz konsekwencje za ich zachowanie lub przekroczenie (błogosławieństwa i przekleństwa, por. Kpł 28). Artykuł redukuje je do „obecności Boga” i „świętości jako konsekwencji przynależności”, co jest heretyckim odtworzeniem protestanckiej poglądu na łaskę jako jedynie subiektywne poczucie przebaczenia, pozbawione obiektywnych norm i kar za grzech.
Język asekuracyjny i relatywizacja prawa Bożego
Ton kazania jest charakterystyczny dla współczesnego, modernistycznego kazania: „nie jest to stan emocjonalnym”, „można je zdradzić przez obojętność, formalizm czy wybiórcze traktowanie przykazań”. Język ten jest niezwykle niebezpieczny, ponieważ relatywizuje istotę prawa Bożego. „Formalizm” i „wybiórcze traktowanie przykazań” są tu przedstawiane jako jedynie mankamenty duchowe, a nie poważne grzechy pociągające za sobą utratę łaski i potępienie. W przeciwieństwie do tego, Encyklika „Quas Primas” Piusa XI naucza, że królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi i że On jest nie tylko Odkupicielem, ale i „prawodawcą, któremu ludzie winni posłuszeństwo”. Papież cytuje Ewangelie, gdzie Chrystus „nie tyle opowiada o Nim, że ustanowił prawa, ile raczej przedstawiają Go, jak ustanawia prawa”. Prawo Boże jest więc nieodłącznym aspektem panowania Chrystusa, a nie opcjonalnym „wyborem” duszy. Ignorowanie tego jest odrzuceniem królewskiej godności Chrystusa.
Teologiczna zgnilizna w interpretacji Ewangelii i pominięcie sądu ostatecznego
Artykuł cytuje Mt 5,43-48 o miłowaniu nieprzyjaciół, ale całkowicie pomija kontekst i konsekwencje. To jest typowe dla modernistycznej egzegezy, która wyrywa fragmenty z całości. Chrystus w Ewangeliach mówi o miłości nieprzyjaciół w kontekście sądu ostatecznego (Mt 5,44-46 kontynuuje się w Mt 25,31-46 o ostatecznym osądzie miłości). Miłość nieprzyjaciół nie jest luźnym „przekraczaniem sprawiedliwości”, ale warunkiem zbawienia przed obliczem Sędziego, który odróżni owce od kozłów. Artykuł tego nie wspomina, redukując ewangeliczny radykalizm do „logiki krzyża” jako ogólnej postawy. To jest herezja – pomijanie sądu ostatecznego i kar za grzech jest zaprzeczeniem całej eschatologii Chrystusa. Jak ostrzegał Św. Pius X w „Lamentabili sane exitu” (potępiając błędne zdanie nr 37), „Wiara w Zmartwychwstanie Chrystusa od początku dotyczyła nie tyle faktu Zmartwychwstania, lecz nieśmiertelnego życia Chrystusa u Boga” – podobnie, współczesna kazalnia redukuje naukę o zbawieniu do subiektywnego „doświadczenia Chrystusa”, odcinając się od obiektywnego wymiaru sądu, kary i nagrody.
Symptomatyczne milczenie o sakramentach i objawieniu
Najbardziej niepokojącym w tym kazaniu jest całkowite milczenie o sakramentach. Przymierze w Nowym Testamencie jest związkane z Krwią Chrystusa (Mt 26,28) i sakramentem chrztu (Dz 2,38-41). Sakramenty są obiektywnymi znakami łaski, które wchodzą w istotę przymierza. Pominięcie ich jest świadectwem protestanckiego/subiektywistycznego pojmowania wiary. Milczy się też o objawieniu – Bóg w przymierzu objawia się nie tylko jako „obecność”, ale jako prawodawca („nakazuje ci wypełniać te prawa”). Artykuł nie wspomina, że objawione prawa Boże są niezmienne i wiążą pod groźbą grzechem. To jest bezpośredni owoc modernizmu potępionego przez Piusa X, który w „Pascendi Dominici gregis” oskarża moderniztów o to, że „traktują religię czysto psychologicznie” i redukują objawienie do „wewnętrznego doświadczenia”. Kazanie to jest praktycznym zastosowaniem modernizmu.
Konfrontacja z niezmiennym Magisterium: Syllabus Piusa IX i Quas Primas
Stanowisko artykułu jest w jawnej sprzeczności z nieomylnym Magisterium. Syllabus Errorum Piusa IX potępia jako herezję (nr 56): „Prawa moralne nie potrzebują boskiej sankcji i nie jest konieczne, by prawa ludzkie były zgodne z prawem naturalnym i czerpały moc wiążącą od Boga”. To jest dokładne odbicie błędu artykułu, który redukuje prawo do „obowiązku” pozbawionego boskiej sankcji. Potępia też (nr 63): „Można odmówić posłuszeństwa prawowitym władcom, a nawet zbuntować się przeciw nim” – co prowadzi do anarchii w Kościele, gdy każdy indywidualnie „odnawia przymierze” według swego uznania. Z kolei „Quas Primas” Piusa XI naucza, że Chrystus jako Król ma „władzę sądowniczą” i „władzę wykonawczą”, a Jego królestwo „przeciwstawia się jedynie królestwu szatana i mocom ciemności” i „wymaga od swych zwolenników… aby zaparli się siebie samych i krzyż swój nieśli”. To jest zupełnie inna etyka niż „subiektywna świętość” z artykułu. Chrystus Król wymaga posłuszeństwa Jego prawu i walki z grzechem, nie tylko „otwartości na obecność”.
Ostateczny werdykt: modernistyczna herezja w odsłonie „duchowości”
Kazanie ks. Hołubowicza jest heretyckie. Odrzuca obiektywną naturę przymierza jako umowy z Bogiem uregulowanej Jego prawem, redukuje je do subiektywnego doświadczenia „obecności”, pomija sakramenty, karalność grzechu i sąd ostateczny. Jest to typowy owoc soborowej rewolucji, gdzie „duchowość” zastępuje teologię, a „doświadczenie” – objawienie. W świetle „Lamentabili sane exitu” (błędne zdanie nr 25): „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” – tak właśnie postępuje autor, czyniąc z przymierza luźną, nieobowiązującą relację zależną od kaprysów jednostki. To jest zaprzeczenie wiary katolickiej. Prawdziwe przymierze wymaga posłuszeństwa wierze (por. Rz 1,5), przechodzenia przez drzwi chrztu (J 3,5) i stania pod prawem Chrystusa Króla, który sądzi i nagradza. Artykuł nie wspomina o tym, że „dla wszystkich tych, którzy nie są w stanie wytrwać w dobrej woli, czeka wieczne potępienie” (Pius IX, Syllabus). To milczenie jest najcięższym oskarżeniem.
Za artykułem:
Bądźcie doskonali (opoka.org.pl)
Data artykułu: 27.02.2026





