Portal eKAI informuje, że Konferencja Biskupów Francji (tzw.) wyraziła „z całą powagą zdecydowany sprzeciw” wobec legalizacji eutanazji, podkreślając, że jest to „zmiana antropologiczna” i ryzykuje presję na bezbronnych. Jednak ich argumentacja, oparta na naturalistycznych przesłankach i zmianie „punktów odniesienia społeczeństwa”, całkowicie pomija niezmienną prawdę katolicką o świętości życia i absolutnym zakazie zabójstwa. To objaw modernistycznej apostazji hierarchii sekty posoborowej.
Naturalistyczna argumentacja bez odwołania do Boga
Artykuł podaje, że francuscy „biskupi” (tzw.) krytykują ustawę o eutanazji, ale ich język jest wyłącznie humanistyczny i antropocentryczny. Stwierdzają:
legalizacja pomocy w umieraniu nie jest zwykłą techniczną regulacją prawną, gdyż w rzeczywistości jest to zmiana antropologiczna, która głęboko modyfikuje punkty odniesienia społeczeństwa
. To sformułowanie, choć poprawne w części, jest niekompletne teologicznie. W prawdziwym nauczaniu Kościoła, eutanazja nie jest tylko „zmianą antropologiczną”, ale bezpośrednim naruszeniem prawa Bożego – piątego przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13). Św. Tomasz z Akwinu (Suma Teologiczna II-II, q. 64, a. 6) naucza, że zabójstwo niewinnego jest zawsze nielegalne, niezależnie od intencji. Biskupi posoborowi, unikając odwołania do absolutu prawa Bożego, redukują moralność do zmiennych „punktów odniesienia społecznego”, co jest przejawem modernizmu potępionego przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (propozycje 57-65 o ewolucji doktryny).
Ich argument o „ryzyku wywierania presji na osoby bezbronne” oraz „radykalnej transformacji misji lekarza” jest słuszny, lecz pozostał na płaszczyźnie konsekwencji społecznych, nie zaś grzechu przed Bogiem. Prawdziwy katolik musi powiedzieć: eutanazja jest złem z natury rzeczy, bo atakuje świętość życia, które należy tylko do Boga. Milcząc o tej fundamentacji, „biskupi” oddają moralność pod władzę opinii publicznej, a nie niezmiennego prawa naturalnego.
Milczenie o prawie Bożym i sakramentach – objaw apostazji
Najbardziej niepokojące w oświadczeniu Konferencji Biskupów Francji jest całkowite pominięcie kluczowych kategorii wiary katolickiej. Nie pojawiają się słowa: grzech, sąd ostateczny, łaska, sakrament. W prawdziwym Kościele, chorą i umierającą otacza się namaszczeniem chorych, które daje łaskę do godnego przyjęcia śmierci i odpuszczenie grzechów. Św. Pius X w encyklice Quam singulari (1910) podkreślał, że sakramenty są konieczne do zbawienia. Biskupi posoborowi, nie wspominając o tym środku łaski, demonstrują, że ich „opiece paliatywnej” (której chwalą) brakuje sakramentalnego fundamentu. To nie jest przypadkowe zaniedbanie, lecz celowy wybór – ich wiara jest naturalistyczna, jak potępiał Pius IX w Syllabus of Errors (punkt 1: „Bóg jest identyczny z naturą rzeczy”; punkt 56: „Prawa moralne nie potrzebują sankcji boskiej”).
Dodatkowo, ich ufność w „proces parlamentarny” i „dialog z parlamentarzystami” odsłania przywiązanie do demokratycznego procesu, a nie do niepodległej władzy Kościoła. Pius IX w Syllabusie potępił błąd 19: „Kościół nie jest społeczeństwem doskonałym, a władza cywilna może definiować prawa Kościoła”. Biskupi posoborowi, licząc na „kontynuację procesu parlamentarnego”, podporządkowują się władzy świeckiej, zapominając, że Chrystus jest Królem (Pius XI, Quas Primas) i Jego prawo ma pierwszeństwo.
Symptom apostazji: język modernizmu i relatywizmu
Analiza językowy oświadczenia ujawnia głęboką apostazję. Zwroty takie jak „zmiana antropologiczna”, „punkty odniesienia społeczeństwa”, „transformacja misji lekarza” są typowe dla modernistycznej hermeneutyki, która redukuje prawdę do historycznego rozwoju świadomości. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił propozycję 54: „Organiczny ustrój Kościoła podlega zmianie, a społeczność chrześcijańska podlega ciągłej ewolucji”. Biskupi posoborowi, mówiąc o „zmianie antropologicznej”, implikują, że moralność ewoluuje – to właśnie herezja modernizmu.
Ich język jest asekuracyjny, biurokratyczny, pozbawiony ognia prorockiego. Brakuje wezwania do pokuty, wspomnienia o grobie nieumyślnego zabójstwa, o potępieniu w wieczności. To milczenie o sprawach nadprzyrodzonych (sądzie ostatecznym, stanie łaski) jest najcięższym oskarżeniem, bo świadczy o utracie wiary w nadprzyrodzone realia. Jak pouczał Pius IX w Syllabusie (punkt 2): „Wszelkie działanie Boga na człowieka i świat należy zaprzeczać”. Biskupi posoborowi, skupiając się na społeczeństwie, zaprzeczają Bogu.
Prawdziwa nauka Kościoła: eutanazja to zabójstwo, zawsze złe
Niezmienny Magisterium Kościoła katolickiego, wyrażony w Dekalogu i nauczaniu Ojców, potępia eutanazję jako zabójstwo. Św. Augustyn („O Państwie Bożym” I, 20) nauczał, że „nie wolno zabijać niewinnego, nawet jeśli prosi o śmierć”. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku (kan. 2350) karze za zabójstwo, w tym za pomoc w samobójstwie. Pius XI w Quas Primas przypomniał, że Chrystus jest Królem, a Jego królestwo obejmuje prawa Boże, które są niezmienne: „Jego bowiem królestwo, jak je Ewangelie przedstawiają, jest takie, że ludzie, którzy chcą należeć do niego, przygotowują się przez pokutę, ale wejść nie mogą inaczej, jak przez wiarę i chrzest”. Eutanazja odrzuca to królestwo, stawiając człowieka ponad Bogiem.
Prawdziwi biskupi przedsoborowi, jak św. Pius X, potępiali wszelkie naruszenia piątego przykazania. W Catéchisme du Concile de Trente czytamy: „Zabójstwo jest grzechem ciężkim, bo atakuje obraz Boga w człowieku”. Biskupi posoborowi, nie odwołując się do tej absolutnej zasady, pokazują, że nie uznają nieomylnego Magisterium. Ich sprzeciw, choć z pozoru dobry, jest bezwartościowy przed Bogiem, bo nie wyrasta z wiary.
Odpowiedzialność biskupów posoborowych za apostazję
Przyjmując modernistyczną argumentację, „biskupi” francuscy stają się współodpowiedzialni za duchową ruinę. Św. Robert Bellarmin (cytowany w pliku Obrona sedewakantyzmu) nauczał, że jawny heretyk traci urząd ipso facto. Publiczne odrzucenie niezmiennego prawa Bożego (poprzez pominięcie jego w kluczowej kwestii) jest herezją. Biskupi posoborowi, od lat akceptujący herezje modernizmu (wolność religijną, ekumenizm, relatywizm), są heretykami, a zatem nie posiadają żadnej władzy. Ich „sprzeciw” wobec eutanazji jest jedynie taktyczną manewrem, by utrzymać pozory katolicyzmu, podczas gdy w istocie promują sekularną wizję moralności.
Prawdziwi katolicy muszą odrzucić tę fałszywą hierarchię i pozostać wierni niezmiennej Tradycji. Jak napisał Pius XI w Quas Primas: „Gdyby Królestwo Chrystusa objęło w rzeczy samej wszystkich, jak ich z prawa obejmuje, mielibyśmy wątpić o tym pokoju, jaki Król pokoju przyniósł na ziemię”. Tylko w pełnym poddaniu się Chrystusowi Królowi, wiernym Jego prawu, można ocalić naród przed zbrodnią eutanazji.
Za artykułem:
28 lutego 2026 | 03:00Francuscy biskupi: rozmyślne zadanie śmierci nie jest znakiem postępu (ekai.pl)
Data artykułu: 28.02.2026






