Portal eKAI podaje wypowiedź ojca Ibrahima Faltasa, franciszkanina odpowiedzialnego za szkoły w Kustodii Ziemi Świętej, który opisuje atmosferę strachu w Jerozolimie po ataku Izraela na Iran. Zakonnik porównuje sytuację do ataku z 7 października 2023, mówi o przerażonych dzieciach, zamkniętych szkołach i zagranicznych pielgrzymach, wzywając do zakończenia przemocy i powrotu do „prawdziwego życia”. Ta wypowiedź ujawnia całkowite odrzucenie integralnej wiary katolickiej, redukując problemy do politycznego humanitaryzmu i pomijając jedyne rozwiązanie: publiczne panowanie Chrystusa Króla nad narodami.
Humanistyczny lęk zamiast teocentrycznej nadziei
Język ojca Faltasa to język emocjonalnego humanitaryzmu, całkowicie pozbawiony teologicznej merytoryki. Mówi o „strachu”, „terrorze przemocy”, „absurdalnym życiu w niebezpieczeństwie”, ale nie używa pojęć takich jak grzech, sprawiedliwość Boża, pokuta, czy łaska. To typowy język soborowego „ducha świata”, który redukuje złożone problemy moralne i polityczne do kwestii psychologicznego komfortu. W Quas Primas Pius XI jasno naucza, że jedynym źródłem prawdziwego pokoju jest Królestwo Chrystusa: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się zburzone fundamenty pod tą władzą” (Pius XI, Quas Primas). Faltas nie wspomina o tym fundamentie – jego „prawdziwe życie” to abstrakcja bez Chrystusa, co jest właśnie apostazją, o której ostrzegał Pius IX w Syllabus of Errors (punkt 40: „Nauka Kościoła katolickiego jest wrogą dobrobytowi i interesom społeczeństwa” – błędne potępienie).
Moralny relatywizm w ocenie przemocy
Porównanie ataku terrorystycznego z 7 października 2023 (agresja Hamasu na cywilów) do odpowiedzi państwowej Izraela na agresję Iranu jest przykładem moralnego relatywizmu. Faltas mówi o „terroryzmie przemocy” bez rozróżnienia między sprawcą a obrońcą. To właśnie błąd, który Syllabus potępia (punkt 64: „Naruszenie przysięgi i wszelkie zło są dopuszczalne, gdy są popełniane z miłości ojczyzny” – tu odwrotnie: brak rozróżnienia sprawiedliwej wojny od agresji). W katolickiej tradycji (przed 1958) wojna sprawiedliwa jest możliwa, a agresja zawsze grzechem. Faltas pomija tę różnicę, co prowadzi do błędu indyferentyzmu moralnego.
Milczenie o Królestwie Chrystusa – zaprzeczenie Quas Primas
Najcięższym oskarżeniem jest całkowite milczenie o Królestwie Chrystusa. Pius XI w Quas Primas (11 grudnia 1925) ustanowił święto Chrystusa Króla właśnie jako lekarstwo przeciw „zeświecczeniu” i apostazji: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… Nie ma w żadnym innym zbawieniu” (Dz 4,12). Faltas nie wspomina o tym, że jedynym rozwiązaniem konfliktów jest poddanie się Chrystusowi jako Królowi. Jego wezwanie do „powrotu do prawdziwego życia” jest pozbawione treści – bez Chrystusa, Jego prawa i Eucharystii, nie ma prawdziwego życia (J 14,6). To herezja praktyczna: sekularny humanizm, który Pius IX potępił w Syllabus (punkt 77: „Nie jest już pożyteczne, aby religia katolicka była jedyną religią państwa”).
Symptomat modernizmu: duchowość bez łaski i sakramentów
Wypowiedź Faltasa jest symptomaticzna dla całego systemu posoborowego. Brak odwołań do sakramentów (np. Mszy Świętej jako ofiary przebłagalnej), do modlitwy, do nawrócenia grzeszników. To owoce modernizmu, który Lamentabili sane exitu (Św. Pius X, 1907) potępia: „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, nie zaś jako zasady wierzenia” (propozycja 26). Faltas działa właśnie tak: redukuje wiarę do „pracy za pokój”, co jest herezją. Ponadto, jako franciszkanin w strukturach posoborowych, uznaje heretyckie „autorytety” (m.in. Bergoglio), co czyni go schizmatykiem według zasad sedewakantyzmu (Bellarmin: jawny heretyk traci urząd ipso facto – patrz plik „Obrona sedewakantyzmu”).
Odwracanie uwagi od realnej zagłady: apostazji wewnętrznej
Plik „Fałszywe objawienia fatimskie” dosadnie wskazuje, że fałszywe proroctwa odwracają uwagę od głównego niebezpieczeństwa: „apostazji modernistycznej w łonie Kościoła od początku XX wieku”. Wypowiedź Faltasa jest kolejnym przykładem tej taktyki: zamiast mówić o herezji w Kościele (np. o heretyckim „papieżu” i jego ekumenizmie), skupia się na zewnętrznej przemocy. To nie jest przypadek – to systemowa operacja psychologiczna, której celem jest ukrycie, że prawdziwy wójciec jest wewnątrz (Mt 24,24).
Konkluzja: odrzucenie posoborowej sekty i powrót do Królestwa Chrystusa
Wypowiedź ojca Faltasa jest kolejnym dowodem, że struktury posoborowe (w tym franciszkanie) całkowicie porzuciły integralną wiarę. Ich „duchowość” to humanistyczny lęk, pozbawiony nadprzyrodzonego rozwiązania. Jedynym lekarstwem jest publiczne panowanie Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami, jak naucza Pius XI w Quas Primas, oraz odrzucenie modernistycznych herezji, które Pius X potępił w Lamentabili. Wierni muszą wyjść z tej sekty, powrócić do niezmiennej Tradycji i żyć w pełni katolickiej wiary, gdzie jedynym źródłem pokoju jest Krzyż i Eucharystia.
Za artykułem:
28 lutego 2026 | 17:46Franciszkanin o ataku Izraela na Iran: panuje strach, znów przeżywamy terror przemocy (ekai.pl)
Data artykułu: 28.02.2026


