American Enterprise Institute (AEI), think tank z Waszyngtonu, ogłosiło 23 lutego 2026 r. utworzenie Rady ds. Etyki Sztucznej Inteligencji. Jej celem ma być „zrównoważenie innowacji z ostrożnością, wolności z odpowiedzialnością i zapewnienie, że zdolności technologiczne promują ludzką godność”. Rada ma czerpać inspirację z dawnej Rady Prezydenckiej ds. Bioetyki, ale jej zakres jest szerszy – obejmuje nie tylko medycynę i naukę, ale także biznes, edukację i codzienne życie. W skład rady wszedł katolicki teolog Brian Boyd z Loyola University New Orleans. Rada deklaruje pluralizm filozoficzny (sekularny, religijny, liberalny, konserwatywny) i odrzuca dążenie do sztucznego konsensusu na rzecz „prawdziwej dyskusji moralnej”.
Radykalny brak fundamentu: etyka bez Boga
Artykuł prezentuje etykę AI jako dyskusję między różnymi „tradycjami” filozoficznymi, od Arystotelesa po Augustyna, z pominięciem jedynego nieomylnego fundamentu – objawionej prawdy katolickiej. To typowy błąd modernizmu, potępiony przez Piusa IX w Syllabusie Błędów (propozycje 3, 4, 5, 6, 7) i przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (propozycje 4, 5, 6, 7). Kościół naucza jednoznacznie: „wiara i rozum są wzajemnie pomocne, ponieważ rozum potwierdza wiarygodność objawienia, a wiara oczyszcza rozum” (Pius XI, encyklika *Dei Filius*). Etyka oparta wyłącznie na „transkulturowych zdolnościach” lub „prawach człowieka” to etyka naturalna, skażona przez prymat ludzkiego rozumu nad Bożą prawdą. W encyklice *Quas primas* Pius XI przypomina, że „Królestwo Chrystusa […] jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Rada AEI całkowicie pomija ten fundamentalny aspekt – panowanie Chrystusa nad technologią i konieczność podporządkowania jej prawu Bożemu.
Język kłamstwa: „ludzka godność” vs. obraz Boży
Używane w artykule sformułowanie „ludzka godność” (human dignity) to kluczowe pojęcie nowoczesnego humanizmu, odrzucone przez Kościół jako sprzeczne z prawdziwym rozumieniem człowieka jako istoty stworzonej „na obraz i podobieństwo Boga” (Rdz 1,26). Pius IX w *Syllabus Errorum* potępił błąd, iż „wszystkie prawdy religii pochodzą z nieomylnego rozumu ludzkiego” (propozycja 4). „Godność” w nowoczesnym rozumieniu jest abstrakcyjnym, autonomicznym pojęciem, podczas gdy katolickie nauczanie mówi o godności nadanej przez Boga i niszczonej przez grzech. Artykuł nie wspomina o grzechu pierworodnym, łasce, sakramentach ani o konieczności zbawienia przez Chrystusa. To świadczy o całkowitym przejęciu języka laickiego, sekularnego humanizmu, który jest sprzeczny z *Dei Verbum* i *Gaudium et Spes* (które, choć posoborowe, w swej niezmiennej interpretacji podkreślają prymat Boga nad stworzeniem). Ton artykułu jest biurokratyczno-biznesowy, pozbawiony nadprzyrodzonego wymiaru – typowy dla „duchowości” neokatolickiej.
Teologiczne zaprzeczenie: pluralizm vs. jedność wiary
Deklaracja rady, że jej członkowie pochodzą z „różnych, czasem przeciwstawnych tradycji filozoficznych: sekularnych, religijnych, liberalnych, konserwatywnych” jest bezpośrednim zaprzeczeniem nieomylnego nauczania Kościoła, że „poza Kościołem nie ma zbawienia” (Pius IX, *Syllabus*, propozycja 16; Pius XI, *Quas primas*). Kościół jest „społecnością doskonałą” (Pius XI, *Quas primas*) i nie może tworzyć „forum” dla herezji i błędu. Współpraca z heretykami (np. protestantami, sekularnymi humanistami) w sprawach moralnych jest zabroniona, ponieważ „nie ma wspólnoty między sprawiedliwością a bezprawiem” (2 Kor 6,14). Artykuł nie kwestionuje, że różnice filozoficzne dotyczą kwestii fundamentalnych – natury człowieka, celu życia, źródła moralności. Dla katolika jedynym źródłem moralności jest Bóg objawiony w Chrystusie. Współpraca z tymi, którzy odrzucają Chrystusa jako jedynego Odkupiciela, jest współudziałem w „pustce duchowej” (Pius X, *Pascendi Dominici gregis*).
Symptomatologia: odrzucenie tradycji na rzecz nowoczesności
Artykuł jest symptomem głębokiej choroby: soborowej rewolucji, która zastąpiła katolicką apologetykę i ewangelizację dialogiem z modernizmem. W *Lamentabili sane exitu* Pius X potępił błąd, iż „Kościół powinien tolerować błędy filozofii, pozostawiając je samoregulacji” (propozycja 11). Rada AEI dokładnie to robi – tworzy przestrzeń dla „różnych tradycji”, w tym tych, które odrzucają Boga. To jest ekumenizm w sferze etyki, analogiczny do ekumenizmu religijnego. Artykuł wspomina o „autonomii” i „samookreśleniu” człowieka – to dokładnie błędy potępione przez Piusa IX w *Syllabus* (propozycje 56, 57, 58, 59, 60). „Autonomia” rozumiana jako niezależność od Boga jest grzechem pychy, która prowadzi do „buntu przeciwko Bogu” (Pius IX, *Quanta Cura*). Artykuł nie zawiera żadnego wezwania do nawrócenia, skruchy, ani odwołania do sakramentów. To typowy „katolicyzm” bez Chrystusa – doktrynalna pustośń.
Fałszywe rozwiązanie: etyka zamiast prawa Bożego
Rada AEI proponuje „praktyczne zasoby” zamiast nieomylnego nauczania Kościoła. To zaprzeczenie roli Magisterium. Pius XI w *Quas primas* przypomina, że Chrystus „jest prawodawcą, któremu ludzie winni posłuszeństwo” i że „władza Jego królewska zawiera w sobie obydwa te urzędy [kapłański i królewski]”. Etyka AI nie może być sprawą „forum” czy „zasobów” – musi być oparta na prawie Bożym, które jest niezmienne. Artykuł nie wspomina o Dekalogu, o nauce społecznej Kościoła (encykliki od *Rerum Novarum* do *Centesimus Annus*), ani o konieczności podporządkowania wszystkich spraw ludzkich Chrystusowi Królowi. To jest właśnie „odwrócenie uwagi od apostazji” – zamiast walczyć o Chrystusa Króla, tworzy się komisje do zarządzania skutkami apostazji. W *Quas primas* Pius XI ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Rada AEI utrwala to usunięcie Boga z sfery technologii.
Podsumowanie: odrzucenie światowej mądrości
Artykuł jest klasycznym przykładem modernistycznej strategii: zamiast głosić Chrystusa Króla, tworzy się „etyczne” ramy, które są w istocie kompromisem z modernizmem. Kościół nie potrzebuje rad ds. etyki AI – potrzebuje nawrócenia świata do Chrystusa. Prawdziwa godność człowieka polega na byciu dzieckiem Bożym, a nie na „samookreśleniu”. Prawdziwa wolność to wolność od grzechu przez łaskę, a nie „autonomia” od Boga. Rada AEI, mimo deklaracji o „ludzkiej godności”, promuje właśnie tę heretycką autonomię. Jej pluralizm jest herezją; jej etyka – zgnilizną. Katolik ma obowiązek odrzucić taką „etykę” i domagać się, aby cała technologia służyła Chrystusowi Królowi – nie „ludzkiej godności” w nowoczesnym, antychrześcijańskim rozumieniu.
Za artykułem:
Council on AI ethics formed to balance innovation with human dignity (ewtnnews.com)
Data artykułu: 23.02.2026





