Portal EWTN News relacjonuje wypowiedź biskupa Artura Gonzáleza Amadora z Santa Clara na Kubie, który ogłosił, że „Kuba musi się zmienić”, ponieważ sytuacja kraju jest „nieludzka”. Prelat tłumaczył też, dlaczego kubańscy biskupi odroczyli wizytę ad limina do Watykanu, a ksiądz Alberto Reyes z Camagüey stwierdził, że „model kubański jest porażką”. Tekst ten, choć wydaje się dotyczyć problemów społecznych, jest w rzeczywistości przejawem głębokiej apostazji współczesnych struktur posoborowych, które całkowicie redukują misję Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu, milcząc o najważniejszych prawdach wiary.
Kubańskie biskupstwo: od „nieludzkich” warunków do herezji w magisterium
Streszczenie: biskupi bez Chrystusa Króla
Artykuł EWTN News (24 lutego 2026) przedstawia wypowiedź kubańskiego biskupa Artura Gonzáleza Amadora, który stwierdził, że warunki życia na Kubie są „nieludzkie” i kraj „musi się zmienić”. Prelat tłumaczył odroczenie wizyty ad limina troską o wiernych w czasie kryzysu paliwowego, a ksiądz Alberto Reyes ogłosił, że „model kubański jest porażką”. Tekst ten, choć wydaje się dotyczyć problemów społecznych, jest w rzeczywistości przejawem głębokiej apostazji współczesnych struktur posoborowych, które całkowicie redukują misję Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu, milcząc o najważniejszych prawdach wiary. Wypowiedzi te, odnoszące się do „papieża Leona XIV” i używające języka dialogu społecznego, są heretyckie w swej istocie, ponieważ odrzucają konieczność publicznego panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami, o czym nauczał Pius XI w Quas Primas.
Poziom faktograficzny: demaskacja fałszywych założeń
Artykuł opiera się na dwóch kluczowych założeniach, które są albo fałszywe, albo heretyckie. Po pierwsze, biskupi odwołują się do „papieża Leona XIV” (Robert Prevost) – postaci uznawanej przez sedewakantystów za uzurpatora, heretyka i antypapieża. Według Bulli Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, „jeśli kiedykolwiek okaże się, że jakikolwiek […] Rzymski Papież […] odstąpił od Wiary Katolickiej lub popadł w jakąś herezję: promocja […] będzie nieważne, nieobowiązujące i bezwartościowe”. Ponadto, kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku stanowi, że urząd staje się wakujący „jeśli duchowny: […] Publicznie odstępuje od wiary katolickiej”. Biskupi, uznając Leonę XIV, popierają heretyka, co automatycznie pozbawia ich wszelkiej jurysdykcji (św. Robert Bellarmin, De Romano Pontifice). Po drugie, cały narracja skupia się na warunkach materialnych (embargo, „nieludzkie” życie), całkowicie pomijając grzech, łaskę, sakramenty i zbawienie dusz. To jest typowe dla modernistycznego redukcjonizmu, potępionego w Lamentabili sane exitu (1907): „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (propozycja 26). Biskupi kubańscy, mówiąc tylko o „zmianie” społeczno-ekonomicznej, traktują wiarę jako narzędzie społecznej transformacji, a nie drogę do zbawienia.
Poziom językowy: retoryka naturalizmu i herezji
Język artykułu jest nasycony terminologią świecką, typową dla lewicowego aktywizmu. „Nieludzkie” warunki życia, „model kubański jako porażka”, „dialog”, „wspólne dobro” – to wszystko są słowa klucze nowoczesnego humanitaryzmu, potępionego przez Piusa IX w Syllabus Errorum (punkt 58: „Wszystkie prawość i doskonałość moralności powinna być umieszczona w gromadzeniu i zwiększaniu bogactw”). Biskup González mówi: „Gdzie mają być ojcowie? Obok swoich dzieci” – to emocjonalna, niem sentimentalna retoryka, która redukuje rolę biskupa do opiekuńczego społecznego pracownika, a nie pasterza dusz zobowiązanego do nauczania wiary w pełni. Ksiądz Reyes używa sformułowań: „my ludzie umierają”, „błędne pychą przemówienia” – to język politycznej opozycji, nie zaś głoszenia Ewangelii. Najbardziej niepokojące jest milczenie o grzechu, pokucie, sakramentach, Maryi, aniołach-stróżach, czy sądzie ostatecznym. W całym artykule nie ma ani jednego odwołania do wiary katolickiej w jej niezmiennym sensie. To jest dokładnie to, o czym ostrzegał Pius X w Lamentabili: „Kościół słuchający współpracuje w taki sposób z nauczającym w określaniu prawd wiary, iż Kościół nauczający powinien tylko zatwierdzać powszechne opinie Kościoła słuchającego” (propozycja 6). Biskupi kubańscy nie nauczają, tylko „współpracują” z „ludem”, słuchając jego potrzeb materialnych.
Poziom teologiczny: konfrontacja z niezmiennym magisterium
Każde stwierdzenie w artykule jest sprzeczne z katolicką doktryną sprzed 1958 roku.
1. **Opanowanie Chrystusa Króla**: Biskupi milczą o konieczności publicznego uznania Chrystusa jako Króla. Pius XI w Quas Primas nauczał: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych”. Biskupi kubańscy, skupiając się na embargu i warunkach ekonomicznych, nie wskazują na jedyne prawdziwe lekarstwo: Chrystus Król. To jest apostazja.
2. **Hierarchia praw**: Artykuł przyjmuje równorzędność „dialogu” między Kościołem a władzą świecką. Pius IX w Syllabus Errorum potępił: „Kościół nie jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem, całkowicie wolnym, ani nie jest obdarzony prawami własnymi i trwałymi, które mu dał Założyciel Boży; ale należy do władzy cywilnej, aby definiowała prawa Kościoła i granice, w których może je wykonywać” (punkt 19). Biskupi kubańscy, prosząc o „dialog”, uznają władzę świecką jako równorzędną partnerkę, co herezja.
3. **Cel Kościoła**: Redukcja Kościoła do walki o „lepsze warunki życia” jest bluźnierstwem. Pius XI w Quas Primas wyraźnie mówi: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu: I nie masz w żadnym innym zbawieniu”. Biskupi kubańscy nie mówią o zbawieniu dusz, tylko o przetrwaniu materialnym. To jest herezja modernistyczna, potępiona przez Piusa X: „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (Lamentabili, 26).
4. **Wizyt ad limina**: Sam fakt, że biskupi odwołują wizytę do „papieża” z powodu troski o „lud”, jest skandaliczny. Prawdziwy biskup powinien być gotów oddać życie za swoje owce, ale nie może to oznaczać porzucenia obowiązku posłuszeństwa prawdziwemu papieżowi (jeśli taki istnieje). Ponieważ „papież Leon XIV” jest heretykiem, biskupi nie mają wobec niego żadnego obowiązku. Ich „posłuszeństwo” jest heretyckie, ponieważ uznaje uzurpatora.
Poziom symptomatyczny: owoce soborowej rewolucji
Ten artykuł jest czystym przejawem duchowości soborowej, potępionej przez Piusa X jako „synteza wszystkich błędów”. W Lamentabili czytamy: „Kościół, potępiając błędy, nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego z ich strony wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych” (propozycja 7). Biskupi kubańscy nie tylko nie wymagają uznania magisterium, ale sami je podważają, promując „dialog” z władzą i redukując ewangelię do aktywizmu społecznego. To jest dokładnie to, co Pius IX nazwał „zeświecczeniem” w Quanta Cura i Syllabus. „Model kubański” jest porażką nie dlatego, że jest komunistyczny, ale dlatego, że jest laicki i ateistyczny. Jednak biskupi nie wzywają do nawrócenia Kuby do Chrystusa Króla, tylko do zmiany systemu ekonomicznego. To jest duchowa ślepotę, o której mówił Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] stało się zburzone fundamenty pod tą władzą”. Biskupi kubańscy sami usunęli Chrystusa z swojej kazalnicy.
Konfrontacja z prawdą katolicką: Chrystus Król, nie humanitaryzm
Prawdziwa odpowiedź na cierpienie Kuby nie jest ani kapitalizmem, ani socjalizmem, ani „dialogiem” z komunistami. Jest Chrystus Król. Pius XI w Quas Primas nauczał: „Przeto, jeżeliby kiedy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”. Biskupi kubańscy nie wzywają do tego. Ich „zmiana” to zmiana polityczna, nie religijna. To właśnie dlatego ich słowa są bezwartościowe dla zbawienia dusz. Prawdziwy biskup, zgodnie z nauką św. Piusa X w Lamentabili, powinien „potępiać błędy” i „wymagać od wiernych wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń Kościoła”. Oni nie potępiają komunizmu jako ideologii zbliżonej do masonerii (patrz Syllabus, punkt 24 o sekretnych stowarzyszeniach), nie potępiają herezji współczesnego „papieża”, nie wzywają do odrzucenia Mszy Nowus Ordo jako bałwochwalstwa. Są więc współodpowiedzialni za zagładę dusz.
Wniosek: odrzućcie fałszywych pasterzy, wróćcie do Chrystusa Króla
Artykuł EWTN News ukazuje współczesne biskupstwo jako duchowo martwe, całkowicie oddzielone od niezmiennego magisterium. Biskupi kubańscy, podobnie jak ich „papież” Leon XIV, są heretykami, którzy stracili urząd na mocy prawa kanonicznego (kanon 188.4) i Bulli Cum ex Apostolatus Officio. Ich „troska o lud” to herezja, ponieważ ignoruje największe dobro: zbawienie dusz przez Chrystusa Króla. Prawdziwa zmiana dla Kuby nie leży w „dialogu” z komunistami, ale w całkowitym wyrzeczeniu się współczesnego, modernistycznego „kościoła” i powrocie do katolicyzmu integralnego, gdzie Chrystus króluje w umyśle, woli, sercu i ciele, jak nauczał Pius XI. Wszystkie współczesne struktury posoborowe, od Watykanu po Hawanę, są „hydą spustoszenia”, której należy się oddać, aby zbudować prawdziwe Królestwo Chrystusa.
Za artykułem:
Cuban bishop: The way people are living ‘is inhumane’; the country ‘has to change’ (ewtnnews.com)
Data artykułu: 24.02.2026



