Portal eKAI (13 kwietnia 2026) relacjonuje inicjatywę modlitewną przy „figurze Chrystusa Miłosiernego” na warszawskiej Woli, podczas której „abp” Adrian Galbas przewodniczył zgromadzeniu i głosił homilię o Bożym Miłosierdziu, odwołując się do objawień Faustyny Kowalskiej. To kolejne widowisko religijne, w którym terminologia katolicka zostaje wykorzystana do legitymizacji struktur sekty posoborowej, ignorującej konieczność powrotu do niezmiennej wiary i sakramentów.
Naturalizm jako fundament „Święta Miłosierdzia”
Cytowany artykuł przedstawia wydarzenie o charakterze masowym, w którym „metropolita warszawski” zachęca do „uwielbiania Bożego Miłosierdzia” oraz „praktykowania go wobec innych”. Język homilii, choć używa pojęć chrześcijańskich, w istocie redukuje wielką tajemnicę odkupienia do humanistycznego „dowartościowania” drugiego człowieka. Jest to typowy dla struktur posoborowych naturalizm, który przemilcza fundament każdej łaski – stan łaski uświęcającej oraz konieczność sakramentalnego oczyszczenia. Zamiast wezwania do nawrócenia, mamy do czynienia z propozycją emocjonalnego „dzielenia się” miłosierdziem, co w próżni doktrynalnej sekty posoborowej staje się jedynie formą socjologicznego wsparcia.
Symptomatyczne pominięcie nadprzyrodzonego porządku
Najcięższym oskarżeniem wobec przekazu „abpa” Galbasa jest całkowite pominięcie roli Chrystusa jako Najwyższego Kapłana i Jedynego Pośrednika, który odpuszcza grzechy wyłącznie w sakramencie pokuty. Artykuł relacjonuje, że „Jezus przychodzi do Apostołów pełnych strachu”, ale ani słowem nie wspomina, iż władza odpuszczania grzechów została przekazana przez Chrystusa wyłącznie Apostołom i ich prawowitym następcom w hierarchii, a nie jest jedynie „przesłaniem” o pokoju. Redukcja sakramentu pokuty do abstrakcyjnego „szalom” jest bezpośrednim owocem soborowej rewolucji, która systemowo dąży do zatarcia różnicy między kapłanem a świeckim oraz między sakramentem a psychologicznym towarzyszeniem.
Fałsz „Święta Miłosierdzia” w służbie sekty
Odwoływanie się do „woli samego Jezusa”, przekazanej w objawieniach Faustyny Kowalskiej, jest stałym elementem strategii „kościoła nowego adwentu”. Pisma te, zawierające doktrynalne nieścisłości, są wykorzystywane jako narzędzie do odwrócenia uwagi od apostazji, jaka dokonała się w strukturach posoborowych. Jak nauczał św. Pius X w Pascendi Dominici gregis, moderniści, których celem jest zniszczenie fundamentów wiary, chętnie używają uczuć i subiektywnych przeżyć, by zastąpić nimi twardą doktrynę. Promowanie „Święta Miłosierdzia” w ramach struktur posoborowych nie służy zbawieniu dusz, lecz cementowaniu ich w iluzji, że można uzyskać przebaczenie grzechów poza autentycznym, hierarchicznym Kościołem katolickim, który trwa jedynie tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta (według wiecznego mszału św. Piusa V).
Duchowa pustka „warszawskich Łagiewnik”
Zorganizowanie zgromadzenia przy „figurze Chrystusa Miłosiernego” w pobliżu parku jest wymownym symbolem degradacji kultu. W prawdziwym Kościele katolickim, centrum życia jest Eucharystia – Najświętsza Ofiara Kalwarii – sprawowana na ołtarzu, a nie plenerowe „Eucharystie” (które w strukturach posoborowych są jedynie niegodziwymi symulacjami). Działania Adriana Galbasa, jak i całego aparatu sekty posoborowej, stanowią jaskrawy przykład „duchowej zgnilizny”, gdzie zamiast Prawdy Bożej karmi się wiernych sentymentalną papką. Uczestnictwo w takich wydarzeniach, nawet w dobrej wierze, nie może przynieść owoców zbawienia, gdyż są one odcięte od Jedynego Źródła Łaski. Dopóki wierni nie odrzucą tych modernistycznych widowisk i nie powrócą do jedynej, nieomylnej Tradycji katolickiej, ich wysiłki pozostaną tragicznie bezowocne, a rany duszy – nieuleczone.
Za artykułem:
13 kwietnia 2026 | 03:00Abp Galbas w „warszawskich Łagiewnikach”: uwielbiajmy Boże Miłosierdzie, korzystajmy z niego, przekazujmy je innym (ekai.pl)
Data artykułu: 13.04.2026




