Portal EWTN informuje o narastających prześladowaniach katolików w Chinach, którzy pozostają wierni podziemnemu Kościołowi, odmawiając przejścia do państwowego, schizmatyckiego „kościoła” wspieranego przez Komunistyczną Partię Chin (KPCh). Raport Human Rights Watch wskazuje, że dekadę od rozpoczęcia przez Xi Jinpinga kampanii „sinizacji” oraz osiem lat po podpisaniu porozumienia między „Stolicą Apostolską” a Chinami, represje te przybierają na sile. Z reportażu wyłania się obraz tragicznej sytuacji wiernych, którzy czują się zdradzeni przez Watykan, a porozumienie z 2018 roku posłużyło władzom jedynie jako narzędzie do wywierania nacisku i wymuszania integracji z oficjalnymi strukturami.
Bankructwo „dyplomacji” sekty posoborowej
Cytowany raport Human Rights Watch nie pozostawia złudzeń co do skutków polityki prowadzonej przez struktury okupujące Watykan: „Porozumienie Watykan-Chiny zapewniło władzom nadrzędną strukturę do wywierania nacisku na podziemnych katolików”. To miażdżące świadectwo porażki modernistycznej dyplomacji, która pod płaszczykiem „dialogu” i „troski o jedność” w rzeczywistości otworzyła drogę do bezwzględnego tępienia prawdziwej wiary. W imię mrzonki o dyplomatycznym sukcesie, „papieże” posoborowi poświęcili wierne resztki Kościoła w Chinach, wydając je na pastwę komunistycznego totalitaryzmu. To nie jest „błąd w sztuce” dyplomatycznej, to systemowe działanie sekty, która zredukowała wiarę katolicką do poziomu politycznego narzędzia, podporządkowując ją ateistycznemu państwu.
Zdrada „pasterzy”
Wierni podziemnego Kościoła w Chinach, jak podaje raport, „czują się zdradzeni przez Watykan”. Trudno o mocniejsze sformułowanie. Ta zdrada ma wymiar głęboko teologiczny: struktury posoborowe, które nie posiadają już prawdziwej władzy jurysdykcyjnej, gdyż zostały odcięte od źródła prawdy przez herezję modernizmu, nie potrafią chronić swoich „owiec”. Zamiast prowadzić wiernych do Chrystusa Króla, nakazują im kompromis z mordercami i prześladowcami, legitymizując państwowe, schizmatyckie struktury. Jest to wypełnienie słów z Pascendi Dominici gregis św. Piusa X: moderniści, przeniknąwszy do środka, nieustannie działają na szkodę Kościoła, nie dążąc do nawrócenia świata, lecz do zrównania Kościoła ze światem.
Niewola „sinizacji” kontra panowanie Chrystusa Króla
Kampania „sinizacji” Xi Jinpinga jest niczym innym jak próbą podporządkowania resztek wiary interesom partii komunistycznej. W artykule brak jakiejkolwiek wzmianki o Prawach Bożych, które stoją ponad wszelkimi ustawami totalitarnych reżimów. Skupienie raportu na „wolnościach religijnych” w rozumieniu świeckim jest całkowicie niewystarczające. Katolik nie walczy o „wolność religijną” w rozumieniu liberalnym, ale o prawo do publicznego panowania Chrystusa Króla, o którym nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas. W Chinach, gdzie „duchowni” sekty posoborowej kolaborują z prześladowcami, nie ma miejsca na to panowanie. „Kościół” państwowy w Chinach, wspierany przez Watykan, jest niczym innym jak synagogą szatana, która służy do uśmiercania ducha katolickiego.
Nadzieja jedynie w wierności
Pomimo nacisków, wciąż istnieją wierni, którzy odmawiają przystąpienia do oficjalnej sekty. Ich postawa jest jedynym światłem w tej mrocznej sytuacji. Choć pozbawieni wsparcia ze strony „Rzymu”, który dawno przestał być katolickim centrum, ich wierność nauce przedsoborowej jest świadectwem, że prawdziwy Kościół katolicki – choć prześladowany i zepchnięty do podziemia – trwa tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta i udzielane są ważne sakramenty. Każde inne rozwiązanie, proponowane przez struktury okupujące Watykan, jest jedynie drogą do apostazji. Prawdziwe lekarstwo na prześladowania nie przyjdzie z ust żadnego „papieża” czy „dyplomaty”, lecz z powrotu do niezmiennej Wiary, której nie można negocjować z wrogami Chrystusa.
Za artykułem:
China pressures underground Catholics to join state church, rights group says (ewtnnews.com)
Data artykułu: 16.04.2026






