Rząd Kanady przymierza się do cenzury internetu pod płaszczykiem bezpieczeństwa

Podziel się tym:

Rząd premiera Marka Carneya w Kanadzie planuje ponowne wprowadzenie legislacji mającej na celu regulację tzw. „mowy nienawiści w sieci” oraz ograniczanie dostępu do legalnych treści internetowych. Departament Przemysłu, w raporcie dla senackiej komisji spraw społecznych, wskazał na zamiar wdrożenia „przyszłego systemu bezpieczeństwa online”, mającego redukować internetowe „szkody”. Rząd reaktywował „Ekspercką Grupę Doradczą ds. Bezpieczeństwa Online”, która pracowała nad wcześniejszymi projektami. Minister kultury Marc Miller zasugerował, że nowe prawo jest niezbędne i prawdopodobnie zostanie wkrótce przedstawione. Biorąc pod uwagę obecną większość rządową liberałów, wysokie jest prawdopodobieństwo wprowadzenia restrykcyjnych przepisów, w tym zakazów dla mediów społecznościowych. Pod płaszczykiem ochrony dzieci, rząd dąży do ustanowienia autorytarnej kontroli nad informacją, która w praktyce służyć będzie penalizacji treści nieprawomyślnych, zagrażając wolności słowa i sumienia obywateli.


Naturalistyczny totalitaryzm w szatach „bezpieczeństwa”

Informacje płynące z Ottawy są jaskrawym świadectwem głębokiego kryzysu moralnego i politycznego, w jakim pogrążyły się nowoczesne państwa, które odrzuciły zwierzchność Chrystusa Króla. Projekt liberałów, dążący do penalizacji „internetowych szkód” i „mowy nienawiści”, nie jest troską o dobro wspólne, lecz wyrazem pychy rządu, który pragnie zawłaszczyć prawo do definiowania prawdy i fałszu. To klasyczny przykład tego, co św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis demaskował jako błędy modernistyczne – redukcję ładu społecznego do immanentnych procesów politycznych, przy całkowitym pominięciu prawa Bożego jako najwyższej instancji. Państwo, które stawia się w roli arbitra sumień, ipso facto (na mocy samego faktu) wchodzi na drogę totalitaryzmu, uzurpując sobie atrybuty boskiej władzy.

Język biurokratycznego kłamstwa

Analiza retoryki używanej przez rząd Kanady ujawnia, że operuje ona językiem eufemizmów, mających na celu uśpienie czujności społeczeństwa. „Bezpieczeństwo”, „ochrona dzieci przed szkodami”, „eksperckie grupy” – to wytrychy, za którymi kryje się wola zdławienia wszelkiego sprzeciwu. Warto zauważyć, że w artykule brak jakiejkolwiek wzmianki o prawie naturalnym, czy o niezbywalnej wolności do głoszenia prawdy objawionej. To typowe dla „sekty posoborowej” i jej politycznych sojuszników, dla których jedyną normą jest „konsensus” i „powszechny postęp”. Takie podejście, piętnowane w Syllabus Errorum Piusa IX jako błąd naturalizmu, prowadzi nieuchronnie do degradacji społeczeństwa, w którym to co „prawne” (według dyktatu rządu) przestaje być tożsame z tym co „prawdziwe” i „sprawiedliwe”.

Milczenie o Prawdzie jako akt apostazji

Najcięższym oskarżeniem, jakie należy postawić autorom cytowanego artykułu oraz opisywanym przez nich politykom, jest całkowita eliminacja wymiaru nadprzyrodzonego z debaty o wolności. Dla zwolenników „bezpieczeństwa online”, człowiek jest tylko jednostką w masie, którą należy odpowiednio sterować za pomocą algorytmów i cenzury. Jest to skrajnie naturalistyczna wizja, wykorzeniona z chrześcijańskiej antropologii. Prawdziwa wolność, o której naucza Kościół katolicki, nie jest anarchią – jest libertas, czyli wolnością dzieci Bożych do czynienia dobra i wyznawania Prawdy. Dążenia kanadyjskiego rządu to próba uciszenia sumień, które w obliczu powszechnej apostazji, szukają oparcia w Prawie Bożym. Nie będzie pokoju w społeczeństwie, które chce budować swój ład bez Chrystusa, gdyż „poza Chrystusem i Jego prawdziwym Kościołem nie ma uzdrowienia”.

Bankructwo „świeckiego” humanitaryzmu

Inicjatywa liberałów jest naturalnym owocem soborowej rewolucji, która rozdzieliła Kościół od państwa, czyniąc to drugie „świeckim”, a w istocie – bezbożnym. Kiedy Kościół przestał być Mater et Magistra (Matką i Nauczycielką) narodów, miejsce to zajęły „eksperckie grupy” i technokraci, których jedynym bogiem jest państwo i jego „bezpieczeństwo”. Ta sytuacja jest nie do naprawienia przez kolejne „petycje” czy „wybory” w ramach systemu, który jest zainfekowany modernistycznym jadem. Tylko powrót do integralnej nauki katolickiej, do uznania społecznego panowania Chrystusa Króla (encyklika Quas Primas Piusa XI), może zatrzymać ten proces. Każda inna droga, każda próba „ratowania demokracji” bez nawrócenia do Chrystusa, jest tylko przedłużaniem agonii społeczeństwa, które zapomniało o Bogu i – jako takie – skazane jest na niewolę.


Za artykułem:
Liberals consider another attempt to introduce a bill regulating ‘online hate’
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 16.04.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.