Sztuczna inteligencja czy diabelska pokusa? OpenAI przed sądem za morderstwo

Podziel się tym:

Portal gosc.pl informuje o wszczęciu śledztwa przez prokuratora stanowego Florydy, Jamesa Uthmeiera, przeciwko firmie OpenAI oraz chatbotowi ChatGPT w związku ze strzelaniną na Uniwersytecie Stanowym Florydy (FSU) z kwietnia 2025 roku. Oskarżony, 20-letni Phoenix Ikner, miał wykorzystać system AI do uzyskania informacji o sile rażenia broni oraz analizy ruchu w okolicach domu studenckiego. Prokurator argumentuje, że gdyby po drugiej stronie ekranu był człowiek, postawiono by mu zarzuty karne. Firma OpenAI odrzuca winę, twierdząc, że system opiera się na publicznych źródłach i nie promuje działań szkodliwych. Artykuł relacjonuje to wydarzenie w sposób czysto naturalistyczny, skupiając się na aspektach prawnych i technologicznych, całkowicie ignorując nadprzyrodzony wymiar zbrodni i brak Boga w sercu współczesnej nauki.


Sztuczna inteligencja czy diabelska pokusa? OpenAI przed sądem za morderstwo

Poziom faktograficzny: Redukcja zbrodni do błędu algorytmu

Przedstawiony artykuł relacjonuje tragedię, w której zginęły dwie osoby, a sześć zostało rannych, jako spór o odpowiedzialność prawną podmiotu zwanego „sztuczną inteligencją”. Faktografia tekstu ogranicza się do przekazania stanowisk prokuratora Uthmeiera oraz rzecznika OpenAI. Czytelnik dowiaduje się o „nowym, nieprzetestowanym polu prawnym”, co sugeruje, że problemem jest luka w prawie stanowionym przez ludzi, a nie upadek moralny samego człowieka. Pomija się tu kluczowy fakt, że każda zbrodnia jest przede wszystkim obrazą Boga i naruszeniem Dekalogu, a nie tylko „szkodliwym czynem” wymagającym regulacji cywilnej.

W relacji portalu gosc.pl sprawca, Phoenix Ikner, przedstawiany jest jako użytkownik systemu, który „pytał o możliwe reakcje społeczne”. Brak tu jakiejkolwiek analizy przyczyn leżących głębiej niż dostęp do informacji – brak wzmianki o stanie łaski u sprawcy, o odrzuceniu prawa naturalnego i o tym, że „z serca pochodzą złe myśli, zabójstwa” (Mt 15, 19 Wlg). Artykuł traktuje AI jako autonomiczny byt, podczas gdy w rzeczywistości jest to jedynie narzędzie w rękach upadłego człowieka, który odwrócił się od „Prawdy, która jest w Jezusie Chrystusie”.

Poziom językowy: Biurokratyczna nowomowa maskująca apostazję

Język użyty w tekście jest typowy dla „posoborowej” papki medialnej – sterylny, technokratyczny i pozbawiony ducha katolickiego. Użycie określeń takich jak „sztuczna inteligencja”, „nowe pole prawne”, „postępowanie cywilne” tworzy iluzję, że świat rządzi się tylko ludzkimi statutami. Znamienne jest, że autor tekstu (Andrzej Dobrowolski) ani razu nie używa słów „grzech”, „potępienie” czy „nawrócenie”. To język „teologicznej zgnilizny”, gdzie problem zła jest sprowadzany do błędu w oprogramowaniu lub niedopatrzenia legislacyjnego.

Zastosowanie sformułowań o „pociągnięciu do odpowiedzialności karnej” systemu AI jest wyrazem bezradności naturalizmu. W świecie, który odrzucił „panowanie Chrystusa Króla” (Pius XI, Quas Primas), szuka się winnych wśród maszyn, by uniknąć konfrontacji z faktem, że „nie ma zbawienia w nikim innym” (Dz 4, 12 Wlg) i to ludzka wola, skażona grzechem pierworodnym, pozostaje źródłem zła. Portal gosc.pl, będący tubą struktur okupujących Watykan, operuje słownikiem psychologii i prawa świeckiego, co jest jawnym triumfem modernizmu potępionego w encyklice Pascendi Dominici gregis św. Piusa X.

Poziom teologiczny: Bałwochwalstwo rozumu i zapomnienie o Bogu

Z teologicznego punktu widzenia, próba obarczenia odpowiedzialnością „sztucznej inteligencji” jest absurdem, gdyż AI nie posiada duszy nieśmiertelnej ani wolnej woli, które są niezbędne do popełnienia grzechu. Prawdziwym problemem jest tu idolatria – kult ludzkiego rozumu, który stworzył „boga” z krzemu i kodu, wierząc, że technologia może zastąpić łaskę Bożą w kształtowaniu sumień. Artykuł w ogóle nie porusza kwestii, że jedynym źródłem prawdziwego uzdrowienia i zapobiegania zbrodniom jest „Najświętsza Ofiara” Mszy Świętej według wiecznego mszału św. Piusa V, która jest jedynym skutecznym lekarstwem na zło.

Należy przypomnieć, za św. Piusem IX w Quanto Conficiamur Moerore, że „nie ma zbawienia poza Kościołem Katolickim”. Struktury posoborowe, reprezentowane przez portal gosc.pl, nie są w stanie zaoferować duchowego rozwiązania problemu zbrodni, ponieważ same są w stanie apostazji. Relacjonowanie sporu o OpenAI bez wskazania na konieczność modlitwy, pokuty i powrotu do sakramentów ważnie udzielanych przez biskupów wiernych Tradycji, jest duchowym okrucieństwem. To tak, jakby leczyć gangrenę plastrem – sprawa OpenAI jest jedynie objawem „ohydy spustoszenia”, która zapanowała w umysłach ludzi odrzucających dogmat o stworzeniu świata przez Boga.

Poziom symptomatyczny: Owoc rewolucji posoborowej

Ten artykuł jest modelowym przykładem tego, jak sekta posoborowa traktuje technologię: z jednej strony z lękiem, z drugiej z fascynacją, ale nigdy z katolicką jasnością. Brak w nim jakiejkolwiek krytyki samej idei „sztucznej inteligencji” jako narzędzia mogącego służyć tylko i wyłącznie do dalszej dehumanizacji człowieka. To symptom systemowej apostazji – gdy Bóg zostaje usunięty z życia publicznego, miejsce to zajmuje maszyna. Prokurator Uthmeier szuka winnych w korporacjach, nie rozumiejąc, że „państwo nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi” (Pius XI, Quas Primas), które bez Chrystusa Króla popada w szaleństwo.

W kontekście sedewakantyzmu, należy stwierdzić, że obecny kryzys prawny wokół AI jest możliwy tylko dlatego, że odrzucono niezmienną doktrynę sprzed 1958 roku. Gdyby panowanie Chrystusa było uznawane publicznie, nauka służyłaby prawdzie, a nie tworzeniu „inteligencji”, która może doradzać w kwestii morderstwa. Portal gosc.pl, relacjonując te wydarzenia, staje się nieświadomym (lub świadomym) poplecznikiem systemu, który wierzy w „postęp” bez Boga. Prawdziwym winowajcą jest system edukacji i kultury, który wychował pokolenie pozbawione bojaźni Bożej, a nie algorytm, który jedynie zmaterializował ich zdeprawowane myśli.

Konstrukcja: Jedyna nadzieja w Chrystusie Królu

Jedynym światłem w tej mrocznej rzeczywistości jest powrót do niezmiennej wiary. Choć inicjatywy świeckie, takie jak śledztwo prokuratora, mogą wydawać się słuszne w porządku naturalnym, to nie dadzą one pokoju społeczeństwu. Pokój ten jest możliwy tylko tam, gdzie „Chrystus króluje w umyśle, woli i sercu” (Pius XI, Quas Primas). Prawdziwy Kościół, trwający w wierze sprzed Soboru Watykańskiego II, wzywa do odrzucenia fałszywych bożków nowoczesności. Niech ta tragedia na Florydzie będzie przestrogą: bez Krwi Chrystusa, płynącej z ważnych sakramentów, żadna technologia nie uchroni nas przed piekłem na ziemi i wiecznym potępieniem.


Za artykułem:
USA: Czy OpenAI może odpowiadać karnie?
  (gosc.pl)
Data artykułu: 22.04.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.