Portal Opoka (29 kwietnia 2026) informuje o komercyjnej akcji edukacyjnej marki Oral-B, realizowanej przy udziale Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego i studentów stomatologii, która ma odbyć się 7 maja w Warszawie. Artykuł, sponsorowany przez firmę produkującą szczoteczki do zębów, ogranicza się do przekazu medyczno-promocyjnego o higienie jamy ustnej, nie poruszając ani jednego wymiaru duchowego ani moralnego życia człowieka. Jest to czysto naturalistyczny przekaz, w którym człowiek zostaje zredukowany do zestawu zębów i dziąseł, a jego ciało – do obiektu konsumpcjonistycznej troski zdrowotnej.
Redukcja człowieka do aparatu żucia – naturalistyczna wizja antropologiczna
Portal Opoka, prezentując ten artykuł, nie zadaje sobie trudu, by choć na chwilę wyjść poza materię czysto somatyczną. Czytelnik dowiaduje się, że „choroby przyzębia mogą przez długi czas rozwijać się bez bólu”, że „nieprawidłowa technika szczotkowania może sprzyjać rozwojowi stanu zapalnego”, oraz że „nowoczesne rozwiązania, takie jak szczoteczki elektryczne z okrągłą główką, ułatwiają precyzyjne czyszczenie”. To wszystko jest rzeczowe i techniczne – ale gdzie w tym przekazie jest człowiek jako istota stworona na obraz i podobieństwo Boże? Gdzie choć jedno słowo o tym, że ciało ludzkie jest świątynią Ducha Świętego (1 Kor 6,19), a jego troska powinna wpisywać się w szerszy porządek duchowy? Artykuł ten traktuje człowieka jak maszynę do żucia, której jedynym problemem jest płytka bakteryjna. Tymczasem św. Paweł Apostoł napominał: „Nie wiecie, że ciało wasze jest światynią Ducha Świętego, który jest w was, którego od Boga otrzymaliście, i że nie należycie do siebie samych? Bo ceną jesteście wykupieni. Słóżcie więc chwałę Bogu w ciele waszym” (1 Kor 6,19-20 Wlg). Redukcja troski o zdrowie do kampanii reklamowej komercyjnej marki jest wyrazem całkowitego zaniku wizji chrześcijańskiej antropologii – wizji, w której ciało służy duszy, a dusza służy Bogu.
Język medyczny jako substytut języka duchowości
Analiza językowa artykułu ujawnia całkowity brak słownictwa duchowego. Mówi się o „profilaktyce”, „diagnostyce”, „szczoteczkach elektrycznych z okrągłą główką”, „recesji dziąseł” i „chorobach sercowo-naczyniowych”. Jest to język czysto techniczny, pozbawiony jakiejkolwiek transcendencji. Nie pojawiają się pojęcia takie jak ascetyzm, wstrzemięźliwość, troska o zdrowie jako część powinności wobec Boga, czy choćby nawiązanie do tego, że nadużywanie ciała (np. przez niewłaściwą dietę, brak umiaru w jedzeniu) jest grzechem przeciwko czwartej przykazaniu Dekalogu – przykazaniu czci dla stworzenia Bożego, którym jest własne ciało. Artykuł sponsorowany przez Oral-B nie ma nawet odwagi, by wskazać, że troska o zdrowie zębów jest częścią szerszej powinności chrześcijanina – powinności zachowania tego, co Bóg dał, w należytym porządku. Zamiast tego czytelnik otrzymuje suchą instruktażową broszurę, która mogłaby pochodzić z dowolnego portalu świeckiego, a nie z portalu katolickiego.
Milczenie o ciele jako świątyni – błąd teologiczny czy duchowa obojętność?
Najcięższym zarzutem wobec tego artykułu jest nie to, co mówi, ale to, co przemilcza. W całym tekście nie ma ani jednego słowa o relacji między zdrowiem ciała a zdrowiem duszy. Nie ma nawiązania do nauki Kościoła o tym, że ciało ludzkie, jako część „człowieka wewnętrznego” i „człowieka zewnętrznego”, powinno być podporządkowane życiu duchowemu. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae nauczał, że troska o zdrowie ciała jest cnotą częściową, podporządkowaną cnotom wyższym – wiary, nadziei i miłości. Artykuł z portalu Opoka nie tylko nie podnosi tej relacji, ale wręcz sugeruje, że wystarczy szczoteczka elektryczna i wizyta u periodontologa, by człowiek był „zdrowy”. To jest materialistyczna iluzja, która zastępuje duchową rzeczywistość jej technicznym cieniem. Prawdziwy Kościół katolicki zawsze nauczał, że zdrowie ciała jest dobrem, ale dobrem podrzędnym wobec zdrowia duszy. Jak napisał św. Paweł: „Bowiem cielesne ćwiczenie na mało jest pożyteczne, a pobożność we wszystkim pożyteczna” (1 Tm 4,8 Wlg). Milczenie o tym w artykułach „katolickich” portalach jest formą duchowej niedbałości, która wprowadza w błąd wiernych, sugerując im, że wystarczy zadbać o dziąsła, by być dobrym człowiekiem.
Sponsoring komercyjny w przestrzeni katolickiej – granice dopuszczalności
Nie można pominąć milczeniem faktu, że artykuł ten jest w istocie materiałem sponsorowanym przez firmę Oral-B. Portal Opoka, zamiast zachować niezależność i krytycyzm wobec komercyjnych interesów, staje się pośrednikiem w promocji konkretnej marki produktów. To nie jest kwestia drobna – to jest kwestia integralności przekazu. Prawdziwy Kościół katolicki zawsze ostrzegał przed mieszaniem interesów duchowych z interesami materialnymi. Chrystus sam wyrzucił kupców ze Świątyni, mówiąc: „Nie czyńcie domu Ojca mojego domem handlowym” (J 2,16 Wlg). Czy nie jest to analogiczna sytuacja, gdy katolicki portal przekazuje reklamę szczoteczek elektrycznych, zamiast głosić Słowo Boże? Oczywiście, higiena jamy ustnej jest ważna, ale nie na tyle, by stać się treścią katolickiego portalu w formie sponsorowanej. To jest przejaw sekularyzacji przestrzeni medialnej, w której granica między ewangelizacją a handiem zostaje zatarta.
Co powinien zawierać prawdziwy katolicki przekaz o zdrowiu?
Gdyby portal Opoka chciał rzetelnie i katolicki podejść do tematu zdrowia, powinienby przede wszystkim przypomnieć, że ciało ludzkie jest darem od Boga i powinno być traktowane z szacunkiem. Powinienby wskazać, że troska o zdrowie jest częścią powinności chrześcijanina – nie tylko wobec siebie, ale i wobec bliźniego, któremu zdrowe ciało pozwoli służyć Bogu i ludziom. Powinienby przypomnieć o cnocie wstrzemięźliwości, która uczy umiaru w jedzeniu i piciu, a tym samym chroni zdrowie. Powinienby wreszcie wskazać, że prawdziwe zdrowie to zdrowie duszy, które uzyskuje się przez sakramenty, modlitwę i życie w łasce Bożej. Zamiast tego czytelnik otrzymuje suchy, techniczny tekst, który mógłby pochodzić z gazety świeckiej – a nawet z ulotki reklamowej. To jest duchowa pustka, która zastępuje bogactwo katolickiej nauki o człowieku jej naturalistycznym ekwiwalentem.
Apel o integralność przekazu katolickiego
W obliczu takich artykułów trzeba z całą mocą podkreślić: katolicki portal nie może być nośnikiem komercyjnych przekazów, które nie mają nic wspólnego z wiarą i moralnością. Jeśli Opoka chce informować o zdrowiu, niech robi to w sposób integralny – łącząc troskę o ciało z troską o duszę, przypominając o nauce Kościoła, o sakramentach, o modlitwie, o cnocie wstrzemięźliwości. Niech nie staje się kolejnym świeckim medium, które zamiast głosić Chrystusa Króla, głosi chwałę szczoteczki elektrycznej. W encyklice Quas Primas Pius XI nauczał, że Chrystus króluje nie tylko w umysłach i sercach, ale także w ciałach, które stają się „zbroją sprawiedliwości Bogu” (Rz 6,13). Czy artykuł o szczoteczkach elektrycznych ma choć cokolwiek wspólnego z tym królewskim panowaniem Chrystusa nad ciałem? Nie ma ani słowa. To jest właśnie duchowe bankructwo, o którym pisał Pius XI – gdy Chrystus jest usunięty z życia publicznego i prywatnego, ginąć muszą narody i jednostki. A zaczynają się od dziąseł.
Za artykułem:
Bezpłatne instruktaże higieny jamy ustnej w Strefie Zdrowego Uśmiechu z okazji Dnia Zdrowych Dziąseł (opoka.org.pl)
Data artykułu: 29.04.2026






