Kardynał Grzegorz Ryś z wątpliwościami o istnieniu Boga w tradycyjnym kościele

Czy „kardynał” może mieć wątpliwości? Afera wokół słów Rysia

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” relacjonuje skandaliczną wypowiedź „kardynała” Grzegorza Rysia, który zapytany o wątpliwości co do istnienia Boga, odpowiedział zdaniem godnym raczej filozofa nihilizmu niż duchownego: „Chyba aż tak to nie”. Tomasz Stawiszyński broni tego bluźnierstwa, powołując się na Josepha Ratzingera i „Wprowadzenie w chrześcijaństwo”, próbując wygładzić herezję słowem „chyba”. To nie jest kwestia teologicznej nieporozumienia, lecz jawna apostazja, którą próbuje się przedstawić jako „głębokość duchową”.


Modernistyczna redukcja wiary do subiektywnego „wydarzenia”

Przypomnijmy fakt, który „Tygodnik Powszechny” zamierza przedstawić jako osiągnięcie intelektualne: „kardynał” Grzegorz Ryś, pytany przez Bogdana Rymanowskiego o wątpliwości dotyczące istnienia Boga, odpowiedział po chwili zastanowienia: „Chyba aż tak to nie. Bo to, że Pan Bóg nie istnieje, to jest bardzo poważna teza. Natomiast myślę, że dla chrześcijanina to nie jest najważniejsze pytanie. Bo to nie chodzi o to, czy Bóg jest, czy Go nie ma, tylko czy się objawił w Jezusie Chrystusie”.

To zdanie nie jest „głębokie” – jest heretyckie. Święty Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępia jako błąd propozycję 20: „Objawienie było tylko uświadomieniem sobie przez człowieka swego stosunku do Boga” oraz propozycję 25: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw”. Ryś redukuje wiarę katolicką do subiektywnego „wydarzenia”, do zaufania jakiemuś „Ty”, pomijając fundamentalny dogmat o istnieniu Boga jako Pierwszej Prawdy wiary i podstawy całego porządku nadprzyrodzonego.

Pismo Święte jest jednoznaczne: „Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stwórcę nieba i ziemi” – tak brzmi pierwszy artykuł Składu Apostolskiego, fundament wiary katolickiej. Psalmista woła: „Mówił głupi w sercu swoim: Nie ma Boga” (Ps 13,1 Wlg). A „kardynał” Ryś odpowiada na pytanie o istnienie Boga słowem „chyba” – słowem wyrażającym niepewność, wahanie, brak pewności. To nie jest język wiary, lecz język sceptycyzmu.

„Chyba” – słowo, które zdradza systemową apostazję

Autor felietonu, Tomasz Stawiszyński, zdaje sobie sprawę, że „sedno” afery polega na słowie „chyba”, lecz zamiast potępić to bluźnierstwo, próbuje je wygłuszyć. Pisze: „Przypuszczam, że najintensywniejszą reakcję emocjonalną w wypowiedzi kard. Rysia wywołało wcale nie to, co orzekł o prymacie objawienia w Chrystusie nad spekulacją o istnieniu Boga, lecz samo słowo 'chyba'”. Stawiszyński broni „kardynała”, twierdząc, że oczekiwano od niego „natychmiastowej, jednoznacznej, pozbawionej wahań odpowiedzi” w stylu: „Bóg istnieje, koniec kropka, ja to wiem!”.

Oto istota problemu: Stawiszyński uważa, że odpowiedź „Bóg istnieje, koniec kropka” byłaby wystarczająca, pod warunkiem że padłaby „natychmiastowo” i „bez wahań”. Ale czyż nie jest oczywiste, że prawdziwy katolik – a tym bardziej biskup – powinien wiedzieć z absolutną pewnością, że Bóg istnieje? Że jest to de fide divina et catholica, dogmat wiary, bez którego całe chrześcijaństwo stoi w próżni? Święty Paweł pisze: „Wierzemy, że jest jeden Bóg” (1 Kor 8,6), a Księga Mądrości uczy: „Wszystko bowiem stworzył Bóg na żywot” (Mdr 1,14).

Słowo „chyba” w kontekście istnienia Boga jest nie tylko niefortunne – jest bluźniercze. Wyraża ono wątpliwość tam, gdzie powinna być absolutna pewność. A obrona tego słowa przez „Tygodnik Powszechny” jest dowodem, że redakcja ta funkcjonuje w duchu modernizmu, który święty Pius X nazwał „syntezą wszystkich herezji”.

Ratzinger jako źródło herezji – ciągłość apostazji

Stawiszyński, broniąc Rysia, powołuje się na Josepha Ratzingera, cytując jego „Ostatnie rozmowy”: „(…) gdy wokoło rozgrywają się ludzkie dramaty, gdy pyta się, jak Bóg może na to pozwolić, zaczynają się pojawiać wątpliwości”. To zdanie, wypowiedziane przez uzurpatora, który publicznie głosił herezje o wolności religijnej, ekumenizmie i relatywizmie, nie może być źródłem autorytetu teologicznego.

Ratzinger, jako prefekt Kongregacji ds. Nauki Wiary, nie potępił modernizmu – stał się jego głóśnikiem. Jego „Wprowadzenie w chrześcijaństwo”, cytowane przez Stawiszyńskiego, jest dokumentem modernistycznej teologii, która redukuje wiarę do subiektywnego doświadczenia, pomijając obiektywne prawdy wiary. Święty Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) ostrzegał przed właśnie takim podejściem: moderniści „redukują wiarę do uczucia religijnego”, „podważają autorytet Magisterium” i „przedstawiają dogmaty jako ewoluujące”.

Cytat z „Wprowadzenia w chrześcijaństwo” Ratzingera, przytoczony przez Stawiszyńskiego – „zarówno niewierzący, jak i wierzący, każdy na swój sposób, doświadczają zwątpienia i wiary” – jest manifestem indyferentyzmu religijnego. Równa on doświadczenie wierzącego i niewierzącego, sugerując, że wątpienie jest naturalną częścią życia duchowego. To herezja, która podważa pewność wiary i otwiera drogę sceptycyzmowi.

„Tygodnik Powszechny” – tuba propagandowa sekty posoborowej

Redakcja „Tygodnika Powszechnego” nie jest „tygodnikiem katolickim” – jest organem prasowym sekty posoborowej, który od dziesięcioleci szerzy modernizm, indyferentyzm i apostazję. Fakt, że portal ten broni wypowiedzi Rysia, jest tego jaskrawym dowodem.

Stawiszyński pisze: „Zdaje mi się, że mało kto dziś w polskim Kościele zaprasza do takich spotkań z większą otwartością i gościnnością niż właśnie kard. Ryś”. To zdanie jest kłamstwem. Prawdziwy Kościół katolicki – ten, który trwa w wiernych wyznających wiarę integralnie – nie „zaprasza do spotkań” z wątpliwościami co do istnienia Boga. On głosi Prawdę z autorytetem, bo „Prawda nas wyzwoli” (J 8,32).

„Tygodnik Powszechny” prezentuje „kardynała” Rysia jako postać „otwartą”, „gościnną”, „głęboką”, podczas gdy jego wypowiedź jest herezją. To jest metoda posoborowa: przedstawiać apostazję jako „nowe otwarcie”, a duchowe bankructwo jako „ewolucję duchową”.

Prawdziwy Kościół a wątpliwości co do istnienia Boga

Prawdziwy katolik – a tym bardziej biskup – nie miewa „wątpliwości” co do istnienia Boga. Pewność istnienia Boga jest fundamentem wiary, który nie podlega dyskusji. Święty Tomasz z Akwinu w Summa Theologica dowodzi istnienia Boga z pięciu dróg, a Sobór Watykański I w konstytucji Dei Filius (1870) definiował: „Boga, przyczynę i koniec wszystkich rzeczy, można z całą pewnością poznać z rzeczy stworzonych naturalnym światłem rozumu”.

Wątpliwości co do istnienia Boga nie są „naturalną częścią życia duchowego” – są objawem kryzysu wiary, grzechu przeciwko cnotzie teologalnej nadziei, a w skrajnych przypadkach – apostazji. „Kardynał” Ryś, zamiast głosić Prawdę, podsyca te wątpliwości, a „Tygodnik Powszechny” prezentuje to jako „głębię”.

Konsekwencje duchowe dla wiernych

Wierni, którzy czytają „Tygodnik Powszechny” i słuchają „kardynała” Rysia, są wprowadzani w błąd. Mówi im się, że wątpliwości co do istnienia Boga są „normalne”, że „nie to jest najważniejsze”, że wiera polega na „zaufaniu” bez pewności. To jest duchowa trucizna, która prowadzi do utraty wiary.

Prawdziwy Kościół katolicki – ten, który trwa w wiernych wyznających wiarę integralnie, pod przewodnictwem biskupów z ważnymi sakrami i kapłanów ważnie wyświęconych – głosi jedno: „Wierzę w jednego Boga”. Bez „chyba”, bez „wahań”, bez „wątpliwości”. Z absolutną pewnością, bo „wiara jest podstawą rzeczy, których się nadzieje, dowodem rzeczy niewidzialnych” (Hbr 11,1 Wlg).

Niech wierni uciekają od „Tygodnika Powszechnego” i od „kardynała” Rysia, jak uciekają od ognia. Niech szukają prawdziwej wiary w ważnych sakramentach, w Mszy Świętej według wiecznego mszału świętego Piusa V, w nauce niezmiennego Magisterium. Bo „nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12 Wlg).


Za artykułem:
Czy kardynał może mieć wątpliwości? Afera wokół słów Rysia
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 15.05.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.