Kobieta modląca się przed Bazyliką San Petronio w Bolonii, symbolizującą duchowe dziedzictwo Emilia-Romanii

Bolonii nie da się nie polubić. Zwłaszcza jeśli ceni się dobre jedzenie

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” relacjonuje kulinarno-turystyczną podróż Bartka Kieżuna po Emilii-Romanii, ze szczególnym uwzględnieniem Bolonii i Parmy. Autor opisuje bogactwo włoskiej kuchni – od ragù alla bolognese, przez prosciutto di Parma i parmigiano reggiano, po trufle – w kontekście historycznym, geograficznym i kulturowym. Tekst, choć na pierwszy rzut oka neutralny i pozytywny w tonie, jest typowym produktem medialnej papki, która w sposób systematyczny pomija wszelkie duchowe, moralne i społeczne aspekty opisywanej rzeczywistości, skupiając się wyłącznie na zmysłowej przyjemności i estetyce. Krytykę wymaga nie tyle sam artykuł, co jego całkowite wypełnienie treścią naturalistyczną przy jednoczesnym przemilczeniu wszelkich kwestii duchowych, co jest charakterystycznym objawem apostazji, w jakiej funkcjonuje polska prasa katolicka po 1958 roku.


Redukcja człowieka do żołądka – naturalizm jako dominująca narracja

Artykuł Bartka Kieżuna jest wzorem tekstu, w którym człowiek zostaje zredukowany do swoich zmysłów, a konkretnie – do smaku. Cała Emilia-Romania, z jej bogatą historią, kulturą i duchowym dziedzictwem, zostaje przedstawiona wyłącznie przez pryzmat kulinarny. „Uczona, czerwona i tłusta” – tak opisuje się Bolonię, a następnie cała uwaga skupia się na spaghetti alla bolognese, tagliatelle, prosciutto, parmigiano, octie balsamicznym i truflach. Nie ma tu miejsca na refleksję nad tym, że ta sama Emilia-Romania była kolebą chrześcijańskiej cywilizacji, że w Bolonii działał jeden z najstarszych uniwersytetów Europy, który przez stulecia był ośrodkiem katolickiej nauki, że w Parmie znajdują się dzieła sztuki o nieocenionej wartości duchowej.

Pius XI w encyklice Quas Primas (1912) nauczał, że Chrystus Król powinien panować nie tylko w życiu duchowym, ale i w życiu doczesnym, w kulturze, sztuce, nauce i codziennej egzystencji. Artykuł Kieżuna jest dokładnym odwróceniem tej zasady: Chrystus nie istnieje w tym tekście, a cała rzeczywistość zostaje sprowadzona do materii. To nie jest zwykła wada felietonistyczna – to jest systemowa cecha posoborowej mentalności, która naucza, że świat można opisywać i rozumieć bez odniesienia do Boga.

Język hedonizmu i konsumpcjonizmu

Analiza językowa artykułu ujawnia słownik typowy dla hedonistycznego światopoglądu. Mówi się o „pysznej kuchni”, „wspaniałych zakupach”, „zaspokojeniu głodu”, „aromie trufli drażniącym nos”. Słowa te nie są w sobie grzeszne, ale ich dominacja w tekście, który pochodzi z periodyku określającego się jako katolickie, jest objawem głębszej choroby. Św. Paweł napisał: „Nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” (1 Kor 3,16). Artykuł Kieżuna nie pozostawia miejsca na tę świadomość – ciało jest tu jedynym kryterium oceny rzeczywistości.

W kontekście tego języwa szczególnie symptomatyczne jest opisywanie trufli jako „najdroższych grzybów na świecie” i podkreślanie ich wartości rynkowej. To nie jest neutralna informacja kulinarna – to jest kult bogactwa i luksusu, który stoi w sprzeczności z ewangeliczną nubcie ubóstwa. Chrystus powiedział: „Łatwiej wielbłądowi przejść prze dziury igielne niż bogatemu wejść do królestwa Bożego” (Mt 19,24). Artykuł nie zawiera żadnej refleksji nad tym sprzecznością.

Pominięcie duchowego dziedzictwa

Artykuł wspomina o kościołach – San Petronio w Bolonii, katedra w Parmie, Santuario di Santa Maria della Vita – ale wyłącznie jako o obiektach turystycznych, miejscach, w których można podziwiać terakotę czy freski. Nie ma tu ani słowa o tym, że te budynki są świątyniami, w których obecny jest Chrystus w Najświętszym Sakramencie, że w nich sprawowane są sakramenty, że są miejscami modlitwy i uwielbienia. Kultura i sztuka są traktowane jako estetyczny produkt konsumpcyjny, a nie jako wyraz wiary i duchowości.

Szczególnie rażące jest opisywanie fresku Correggia w kopule parmeńskiej katedry. Autor podziwia jego „przestrzenność” i opisuje, jak Rubens „oniemiał” na jego widok. Ale nie ma tu ani słowa o tym, że fresk przedstawia Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, że jest to dzieło wyznawcy, który modląc się tworzył dla chwały Bożej. Sztuka sakralna zostaje zredukowana do atrakcji turystycznej, a jej treść duchowa – przemilczona.

Apostazja w polskiej prasie katolickiej

„Tygodnik Powszechny” od dziesięcioleci jest symbolem modernizmu w polskim katolicyzmie. Artykuł Kieżuna jest tego kolejnym dowodem: periodyk, który określa się jako katolicki, publikuje tekst, w którym nie ma ani słowa o Bogu, o wiary, o moralności, o odpowiedzialności społecznej. Zamiast tego – hedonistyczna podróż kulinarna, połączona z apologią konsumpcjonizmu i ignorowaniem duchowej rzeczywistości.

To nie jest przypadek – to jest systemowa cecha posoborowej prasy katolickiej, która naucza, że można być „katolikiem” bez wiary, bez modlitwy, bez sakramentów, bez Chrystusa. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) ostrzegał przed modernistami, którzy redukują religię do uczucia i doświadczenia. Artykuł Kieżuna idzie dalej – redukuje życie do jedzenia.

Wskazówka dla czytelnika

Czytelnik szukający prawdziwej wiedzy o Emilii-Romanii i jej dziedzictwie musi sięgnąć po źródła, które traktują tę rzeczywistość w sposób integralny – uwzględniający zarówno wymiar materialny, jak i duchowy. Prawdziwy Kościół katolicki, który trwa w wiernych wyznających wiarę sprzed 1958 roku, zawsze nauczał, że wszystko, co dobre, pochodzi od Boga i powinno prowadzić do Niego. Kultura, sztuka, kuchnia – wszystko to może być darem Bożym, ale tylko wtedy, gdy jest osadzone w kontekście wiary i podziękowania Stwórcy.

„Wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa Chrystusa, dziękując przez Niego Bogu i Ojcu” (Kol 3,17). Tego nauczania brakuje w artykule Kieżuna i w „Tygodniku Powszechnym” – i to jest najcięższe oskarżenie, jakie można wobec nich postawić.


Za artykułem:
Bolonii nie da się nie polubić. Zwłaszcza jeśli ceni się dobre jedzenie
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 19.05.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.