Ksiądz w tradycyjnych szatach liturgicznych trzyma książkę Omera Bartova przed otwartym Biblią w kaplicy

Omer Bartov: Obecny syjonizm to ideologia żydowskiej wyższości. Powinien zniknąć

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” publikuje wywiad z Omerem Bartovem, historykiem pochodzenia izraelskiego, który w swojej książce „Izrael. Co poszło nie tak?” poddaje ostrzeżeniu krytyce syjonizm, określając go jako „ideologię żydowskiej wyższości”, „rasistowską”, „przemocową” i nawet „ludobójczy” w kontekście wojny w Gazie. Bartov, urodzony w kibucu, były żołnierz izraelskiej armii, wzywa do zniknięcia syjonizmu jako idei państwowej i zastąpienia go konfederacją lub „państwem wszystkich obywateli”. Artykuł prezentuje tę wypowiedź w ramach redakcyjnego założenia o „poszerzaniu przestrzeni rozmowy”, sugerując, że prawda w konflikcie izraelsko-palestyńskim polega na „i to, i tamto”, a nie na „to lub tamto”.


Relatywizm jako fundament „przestrzeni rozmowy”

Redakcja „Tygodnika Powszechnego” otwarcie deklaruje, że publikuje stanowisko Bartova w przekonaniu, iż różne perspektywy „powinny współistnieć” i „poszerzać przestrzeń rozmowy”. Jest to klasyczna pozorna otwartość, która w praktyce oznacza relatywizację prawdy. Zamiast ocenić, czy słowa Bartowi są zgodne z objawioną nauką, czy moralnym prawem naturalnym, redakcja stawia je w jednym rzędzie z innymi „perspektywami”, jakby prawda była kwestią demokratycznego głosowania, a nie objawienia Bożego. Taki stanowisko jest zgodne z encykliką Quas Primas Piusa XI, który ostrzegał, że Chrystus musi panować w umyśle, woli i sercu człowieka, a nie być jedną z wielu „perspektyw” w dyskusji. Gdy Chrystus zostaje usunięty z centrum, pozostaje tylko chaos i wzajemne oskarżenia.

Syjonizm a katolicka nacja narodowa

Bartov określa syjonizm jako „ideologię żydowskiej wyższości”, „rasistowską” i „przemocową”. Choć nie jest naszym zadaniem bronić syjonizmu jako takiego, to trzeba zauważyć, że krytyka ta jest w dużej mierze oparta na świeckim, materialistycznym rozumieniu narodu i państwa. Z perspektywy katolickiej, naród nie jest zbiorem cech etnicznych czy rasowych, lecz wspólnotą kulturową i duchową, której celem jest dobro wspólne i zbawienie dusz. Św. Paweł naucza: „Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma już niewolika ani wolnego, nie ma już mężczyzny i niewiasty, bo wszyscy wy jesteśmy jedno w Chrystusie Jezusie” (Ga 3,28). To nie oznacza, że narody nie mają prawa do istnienia, ale że ich tożsamość nie może być oparta na wyższości rasowej czy etnicznej, lecz na wspólnocie wiary i moralności.

„Państwo wszystkich obywateli” – utopia bez Chrystusa

Bartov proponuje rozwiązanie w postaci „państwa wszystkich obywateli” lub konfederacji, która pozwoliłaby Żydom i Palestyńczykom współistnieć. Jest to typowa liberalna utopia, która zakłada, że ludzie mogą żyć razem bez wspólnej wiary i moralności, opierając się tylko na „racjonalnych” porozumieniach. Tymczasem historia uczy, że państwa trwają tylko wtedy, gdy mają wspólny fundament duchowy i moralny. Jak pisał Pius XI w Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Bez Chrystusa jako Króla, każde porozumienie jest tylko tymczasowym rozejmem, a nie trwałym pokojem.

Izrael bez syjonizmu – kolejna iluzja

Bartov twierdzi, że „syjonizm powinien zniknąć”, a Izrael powinien zdefiniować się jako „państwo wszystkich swoich obywateli”. Jest to kolejna iluzja, która nie uwzględnia rzeczywistości historycznej i duchowej. Izrael jako państwo żydowskie ma swoją tożsamość opartą na religii i tradycji, które nie mogą być po prostu „odłożone do archiwum” jak stary kostium. Z perspektywy katolickiej, Żydzi są narodem wybranym przez Boga, którego losy są częścią planu zbawienia. Jednakże, jak nauczał św. Paweł, prawdziwa tożsamość Izraela nie jest oparta na polityce czy etniczności, lecz na wierze w Mesjasza, którym jest Jezus Chrystus. Bez Niego, każda próba zbudowania trwałego pokoju jest skazana na porażkę.

Antysemityzm i jego przyczyny

Bartov wspomina, że Izrael „dostarcza paliwa antysemitom” i „wzmacnia antysemityzm”. Jest to prawda, ale nie w sensie, w jakim ją rozumie Bartov. Antysemizm nie wynika z krytyki polityki Izraela, lecz z odrzucenia Chrystusa przez Żydów i z ich uporu wobec Bożego planu zbawienia. Jak nauczał św. Augustyn, Żydzi są „świadkami naszej wiary”, ponieważ przechowują Pismo Święte, które przepowiada Chrystusa. Jednakże ich odrzucenie Mesjasza i prześladowanie chrześcijan prowadzi do konfliktów i cierpienia. Prawdziwym rozwiązaniem nie jest zlikwidowanie syjonizmu czy stworzenie „państwa wszystkich obywateli”, lecz nawrócenie Żydów do Chrystusa, który jest jedynym prawdziwym Pokojem.

„Tygodnik Powszechny” jako przekaznik modernizmu

Redakcja „Tygodnika Powszechnego” prezentuje tę wypowiedź bez żadnej krytyki teologicznej, traktując ją jako jedną z wielu „perspektyw”. Jest to typowy przykład modernistycznego podejścia, które odrzuca obiektywną prawdę na rzecz subiektywnych opinii. Zamiast wskazać, że prawdziwy pokój możliwy jest tylko w Chrystusie, redakcja pozwala, by głos Bartovi brzmiał w próżni duchowej, bez kontekstu wiary i moralności. Taki stanowisko jest zgodne z encykliką Pascendi Dominici gregis Piusa X, który ostrzegał przed modernistami, którzy redukują wiarę do „uczucia religijnego” i subiektywnego przeżycia.

Konkluzja: Bez Chrystusa nie ma pokoju

Wypowiedź Omera Bartova, choć może być szczera w swojej krytyce, jest oparta na świeckim, materialistycznym rozumieniu narodu i państwa. Jego propozycje – zlikwidowanie syjonizmu, stworzenie „państwa wszystkich obywateli” czy konfederacji – są utopiami, które nie uwzględniają rzeczywistości duchowej i historycznej. Z perspektywy katolickiej, prawdziwy pokój możliwy jest tylko w Chrystusie, który jest „pokojem nasym” (Ef 2,14). Bez Niego, każde porozumienie jest tylko tymczasowym rozejmem, a nie trwałym rozwiązaniem. Redakcja „Tygodnika Powszechnego”, zamiast wskazać tę prawdę, pozwala, by głos Bartovi brzmiał w próżni duchowej, co jest kolejnym przykładem modernistycznego bankructwa, w któym tonie się obecny świat.


Za artykułem:
Omer Bartov: Obecny syjonizm to ideologia żydowskiej wyższości. Powinien zniknąć
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 26.05.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.