Odsłonięcie zabytkowej polichromii w prezbiterium kościoła św. Małgorzaty w Kamienicy (Bielsko-Biała) z fragmentami ornamentalnych wzorów i napisem 'Gloria'.

Odkrycie zabytkowej polichromii w kościele św. Małgorzaty w Kamienicy – piękno zapomnianego świadectwa wiary ojców

Podziel się tym:

Portal eKAI (31 maja 2026) informuje o odkryciu historycznej dekoracji malarskiej w kościele św. Małgorzaty w Bielsku-Białej Kamienicy. Podczas prac remontowo-konserwatorskich odsłonięto fragmenty polichromii z początku XX wieku, które – mimo późniejszych przekształceń – zachowały wysokie walory artystyczne i stanowią cenne świadectwo ducha epoki. Artykuł ten, choć pozornie neutralny i informacyjny, staje się okazją do głębszych refleksji nad tym, co ziemia polska niesie w sobie z dawnych czasów – i jak dziś, w dobie duchowej pustki, potrafimy (lub nie potrafimy) odczytywać znaki przeszłości.


Skarby ukryte za kamieniem – co odkryła Daria Pilch

Podczas usuwania kamiennej okładziny za ołtarzem w kościele św. Małgorzaty w Kamienicy odsłoniło się coś wyjątkowego: historyczna polichromia prezbiterium, której wiek szacowany jest na około 1914 rok. Konserwator dzieł sztuki Daria Pilch poinformowała, że badania sondażowe potwierdziły obecność dekoracji także na ścianach bocznych i sklepieniu prezbiterium. Technologia wykonania malowideł okazała się szczególnie interesująca – na ceglanej ścianie zastosowano izolację bitumiczną o ryflowanej strukturze, mającą chronić mury przed wilgocią i poprawiać wentylację. Na tak przygotowanym podłożu wykonano warstwę tynku, a następnie dekorację malarską.

Polichromia posiada cechy charakterystyczne dla ornamentalnego malarstwa sakralnego początku XX wieku. Widoczne są wpływy neogotyku i secesji, geometryczne podziały, stylizowane ornamenty roślinne oraz dekoracyjne bordiury z motywem czteroliścia. Zachowały się również fragmenty ornamentalnych wstęg z inskrypcjami, w tym napis „Gloria”, będący prawdopodobnie częścią większej sentencji liturgicznej.

Jak podkreśla Daria Pilch, mimo późniejszych przekształceń i uszkodzeń mechanicznych dekoracja zachowała czytelny układ kompozycyjny oraz wysokie walory artystyczne. Obecny stan polichromii pozwala na odczytanie programu ornamentalnego, jednak konieczne będą dalsze prace konserwatorskie, obejmujące uzupełnienia i rekonstrukcję brakujących fragmentów.

Kościół, który przetrwał reformację – historia świątyni w Kamienicy

Według historyków pierwszy drewniany kościół w Kamienicy został wzniesiony w 1547 roku przez morawsko-czeskich drwali pracujących w okolicznych lasach. Świątynia początkowo nosiła wezwanie św. Jakuba, a dopiero od XVII wieku patronką została św. Małgorzata. W okresie reformacji kościół przejęli protestanci, jednak w 1630 roku powrócił on do katolików i stał się filią parafii św. Mikołaja w Bielsku.

Drewniana świątynia przez stulecia była jednym z najcenniejszych zabytków okolicy. Znajdowały się w niej cenne elementy wyposażenia, m.in. renesansowy ołtarz oraz zabytkowa ambona. Na początku XX wieku stary kościół został jednak rozebrany, a w jego miejscu w latach 1897–1898 wzniesiono obecny, murowany kościół w stylistyce historyzującej z wyraźnymi wpływami neogotyku.

Sztuka sakralna jako modlitwa w kolorze – perspektywa katolicka

Odkrycie tej polichromii to nie tylko wydarzenie konserwatorskie, lecz także duchowe świadectwo. W niezmiennym nauczaniu Kościoła katolickiego sztuka sakralna nie jest ozdobnikiem, lecz teologią w obrazie – ma prowadzić wierzącego od widzialnego do niewidzialnego, od piękna stworzonego do Piękna absolutnego, którym jest Bóg. Św. Bonawentura w Itinerarium mentis in Deum pisał, że dusza ludzka przechodzi przez stopnia rozpoznawania śladów Bożych w świecie widzialnym, aż do zjednoczenia z Bogiem. Polichromia kościelna, z jej inskrypcjami liturgicznymi, ornamentyką symboliczną i hierarchicznym układem kompozycyjnym, jest właśnie takim „stopniem” – prowadzi wzrok wierzącego w górę, ku prezbiterium, ku ołtarzowi, ku Najświętszej Ofierze.

Napis „Gloria”, który zachował się na jednej ze wstęg dekoracyjnych, nie jest przypadkowym wyrazem. Jest to fragment liturgicznej formuły – Gloria in excelsis Deo – pieśni anielskiej z Ewangelii Łukasza (Łk 2,14), śpiewanej w Mszy Świętej jako publiczne wyznanie chwały Bożej. Umieszczenie tego słowa na ścianie prezbiterium było aktem wiary: mówiło ono, że to miejsce jest poświęcone wyłącznie czci należnej Bogu, że za ołtarzem dzieje się coś, co przekracza ludzkie możliwości – że tam, na ołtarzu, kapłan in persona Christi ofiaruje bezkrwawą Ofiarę Kalwarii, odnawiając tajemnicę Odkupienia.

Św. Jan Damascen w De fide orthodoxa bronił kultu obrazów, argumentując, że materialny obraz jest drogą do kontemplacji rzeczy nadprzyrodzonych. Sobór Nicejski II (787) potwierdził tę naukę, stwierdzając, że „czci oddawane obrazowi przechodzi na jego pierwowzór”. Polichromia w kościele św. Małgorzaty, z jej neogotyckimi i secesyjnymi ornamentami, była więc nie tylko dekoracją, lecz aktem wiary w niewidzialną rzeczywistość, której świątynia była domem.

Co mówi ta polichromia o duchowości początku XX wieku?

Odkryta dekoracja pochodzi z około 1914 roku – czasu, gdy Kościół katolicki w Polsce żył w duchu głębokiej pobożności sakramentalnej i liturgicznej. Były to lata, gdy Pius X, wielki papież-antymodernista, wzywał do „restauratio omnium in Christo” – odnowienia wszystkiego w Chrystusie. Jego encyklika Acerbo Nimis (1905) nakazywała nauczanie katechizmu, a dekret Tra le sollecitudini (1903) reformował muzykę kościelną, odrzucając wpływy operowe na rzecz gregoriańskiego chorału i polifonii palestrinowskiej. W tym kontekście polichromia z Kamienicy jest świadectwem epoki, gdy sztuka sakralna była służbą liturgii, a nie samym sobą.

Wpływy neogotyku i secesji, widoczne w dekoracji, nie są przypadkowe. Neogotyk, jako styl architektoniczny i dekoracyjny, był w XIX i na polecenie Piusa IX i Leona XIII wyraźnym sygnałem powrotu do „wieży Eiffla duchowości” – do czasów, gdy Kościół budował katedry, które miały wskryć transcendencję. Secesja, choć stylem świeckim, w sztuce sakralnej została podporządkowana celowi religijnym – jej linie organiczne, motywy roślinne i geometryczne podziały służyły ukazaniu porządku i harmonii stworzenia, które odbija piękno Stwórcy.

Ferdynand Kolin z Nowego Jiczyna, którego działalność być może wiąże się z tą polichromią, był jednym z tych prowincjonalnych artystów, którzy – często anonimowo – tworzyli dzieła o głębokim wydźwięku duchowym. Ich praca była aktem wiary: malowidła kościelne nie były „sztuką dla sztuki”, lecz służbą Bożą, wykonywaną z modlitwą i pobożnością.

Milczenie artykułu eKAI – czego brakuje w relacjonowaniu odkrycia

Artykuł portalu eKAI, relacjonujący to cenne odkrycie, jest niestety typowy dla współczesnej „katolickiej” prasy: suchy, faktograficzny, pozbawiony duchowej głębi. Mówi o technologii wykonania, o stylistyce, o walorach artystycznych – ale milczy o tym, co najważniejsze: o wymiarze sakramentalnym i eucharystycznym tego miejsca. Nie ma ani słowa o tym, że prezbiterium, którego polichromię odkryto, jest miejsce, gdzie kapłan sprawuje Najświętszą Ofiarę. Nie ma wzmianki o tym, że napis „Gloria” jest fragmentem liturgii, która od wieków podnosi się z tego ołtarza. Nie ma refleksji nad tym, że ta polichromia była świadectwem wiary ludzi, którzy wiedzieli, że kościół to nie muzeum, lecz dom Boży, miejsce Ofiary i sakramentów.

To milczenie jest symptomatyczne. Portal eKAI, działający w strukturach posoborowych, nie potrafi (lub nie chce) mówić o Kościele w kategoriach nadprzyrodzonych. Redukuje kwestie wiary do poziomu kulturowego, historycznego, emocjonalnego – ale nigdy teologicznego w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest to zgodne z modernistycznym wzorcem, który św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) nazwał „syntezą wszystkich herezji” – redukcją wiary do subiektywnego przeżycia, pominięcia obiektywnej prawdy objawionej, zanegowania nadprzyrodzonego porządku łaski.

Polichromia jako wezwanie – co możemy wyciągnąć z tego odkrycia

Odkrycie polichromii w Kamienicy powinno być dla każdego wiernego katolika wezwaniem do refleksji. Po pierwsze – o wadze sztuki sakralnej. W dobie, gdy „kościoły” posoborowe przebudowuje się na salę konferencyjną, gdy ołtarze usuwa się na rzecz „stołów eucharystycznych”, gdy polichromie zastępuje się pustymi białymi ścianami – odkrycie takiej dekoracji jest bolesnym kontrastem. Przypomina nam, że nasi ojcowie w wiedzieli, że kościół to dom Boży, a nie ludzi, że piękno sakralne jest drogą do Boga, a nie przeszkodą.

Po drugie – o ciągłości wiary. Kościół w Kamienicy przetrwał reformację, protestantyzm, tury, wojny – i w 1914 roku, gdy Europa płonęła w ogniu pierwszej wojny światowej, ktoś malował na jego ścianach „Gloria”. To był akt wiary w Chrystusa Króla, którego panowanie nie zależy od losów wojen i rewolucji. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) pisał, że „nie ma w nas władzy, która by wyjęta była z pod tego panowania” – i ta polichromia jest wizualnym potwierdzeniem tej prawdy.

Po trzecie – o konieczności powrotu do prawdziwej liturgii. Polichromia z Kamienicy została stworzona dla Mszy Świętej codice antiquo – Mszy Trydenckiej, w której kapłan zwrócony jest ku Bogu, w której każdy gest, każde słowo, każdy ornament na ścianie wskazuje na tajemnicę Odkupienia. Ta dekoracja nie pasuje do „Mszy” Novus Ordo, zredukowanej do stołu zgromadzenia, z kapłanem zwróconym do ludu, z liturgią, która raczej ukazuje człowieka niż Boga. Odkrycie tej polichromii jest więc także nieświadomym oskarżeniem wobec posoborowej „reformy liturgicznej”, która zniszczyła to, co przez wieki budowano.

Zachować dla przyszłości – obowiązek konserwacji i duchowej czujności

Daria Pilch słusznie podkreśla, że konieczne będą dalsze prace konserwatorskie, obejmujące uzupełnienia i rekonstrukcję brakujących fragmentów. Jest to obowiązek nie tylko wobec historii sztuki, lecz wobec wiary. Każdy fragment polichromii, każdy zachowany napis, każdy ornament – to świadectwo wiary naszych przodków, które zostawili nam w spadku. Zniszczenie tego dziedzictwa byłoby nie tylko stratą kulturową, lecz grzechem wobec pamięci tych, którzy z modlitwą i poświęceniem tworzyli te dzieła dla chwały Bożej.

Współczesny katolik – ten, który trzyma się niezmiennego dziedzictwa wiary – powinien żywo interesować się takimi odkryciami. Nie dlatego, że są „ciekawostką historyczną”, lecz dlatego, że są świadectwem prawdy, która nie zmienia się z epokami. Prawda, że Chrystus jest Królem. Prawda, że Najświętsza Ofiara jest centrum życia kościelnego. Prawda, że sztuka sakralna jest służbą Bogu. Prawda, że Kościół katolicki – prawdziwy Kościół, nie sekta posoborowa – jest jedyną Arką Zbawienia.

Niech odkrycie polichromii w Kamienicy będzie dla nas przypomnieniem, że pod warstką zapomnienia, pod kamieniem i tynkiem, kryją się skarby wiary, które czekają na odkrycie. I niech nasze życie będzie takim „odsłonięciem” – odkrywaniem prawdy Chrystusa w codzienności, w liturgii, w sakramentach, w modlitwie. Bo jak mówił św. Paweł: „Gdzie jest Duch Pański, tam jest wolność” (2 Kor 3,17). A ta wolność polega na tym, by nie kłamać, nie ukrywać, nie przemilczać – lecz wyznawać Chrystusa Króla, dziś i zawsze.


Za artykułem:
31 maja 2026 | 15:40Bielsko-Biała – odkryto zabytkową polichromię w kościele św. Małgorzaty w KamienicyPodczas prac remontowo-konserwatorskich prowadzonych w kościele św. Małgorzaty w Bielsku-Białej K…
  (ekai.pl)
Data artykułu: 31.05.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.