Zniszczony kościół w Syrii po wojnie z kobietą modląca się przed zdewastowanym ołtarzem na tle masowych grobów.

Syria po reżimie Asada: zaginieni, masowe groby i rachunek za terror

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” relacjonuje losy Syryjczyków półtora roku po upadku reżimu Baszara al-Asada — więźniów, zaginionych i ofiar masowych grobów. Artykuł Miłki Fijałkowskiej przedstawia dramatyczne historie Hasny Issy, Sany Yazigi i wielu innych, którzy przeżyli tortury, utratę bliskich i kolektywną traumę wojenną. Tekst ten, choć dokumentujący rzeczywiste cierpienie, stanowi bolesne świadectwo duchowej pustki, w jakiej pozostają ofiary totalitaryzmu bez prawdziwego oparcia w wierze katolickiej i sakramentalnym życiu Kościoła.


Cierpienie dokumentowane, ale pozbawione nadprzyrodzonego wymiaru

Artykuł „Tygodnika Powszechnego” z 2 czerwca 2026 roku to rzetelna, wstrząsająca relacja z Syrii po upadku reżimu Asada. Miłka Fijałkowska dokumentuje losy Hasny Issy — dziennikarki i działaczki na rzecz praw kobiet, więzionej, torturowanej, która straciła jajniki na skutek bestialskiego traktowania w więzieniu. Opisuje wystawę „Aresztowani i zaginieni” w Muzeum Narodowym w Damaszku, zorganizowaną przez Sana Yazigi, która przez 12 lat budowała elektroniczne archiwum „Kreatywna pamięć syryjskiej rewolucji”. Przedstawia też los Hiba Muhammad Issy, której mąż zaginął w więzieniach Asada, a ona sama zarabia mniej niż 100 dolarów miesięcznie, pracując fizycznie po 10 godzin dziennie.

Są to historie o prawdziwym, ogromnym cierpieniu. Hasna opisuje tortury: „Wieszali mnie pod sufitem, bili kablem i gumową pałką. Rzucali o podłogę, kopali.” Opisuje głód we Wschodniej Ghoutcie: „Ludzie gotowali zupy z liści.” Opisuje śmierć sąsiadów, zgwałcenia na oczach mężów, dzieci rodzące się w piwnicach bez leków ani mleka. To są fakty, które nie mogą pozostać bez echa. Jednakże sposób, w jaki artykuł je prezentuje, jest charakterystyczny dla świeckiej, humanistycznej perspektywy, która nie widzi poza naturalnym porządkiem rzeczy.

Język traumy bez języka odkupienia

Analiza językowa artykułu ujawnia całkowite pominięcie wymiaru nadprzyrodzonego. Mówi się o „kolektywnej traumie”, „PTSD”, „centrach rehabilitacji”, „sprawiedliwości”, „zadośćuczynieniu”. Sana Yazigi mówi: „Zdrowienie to długi proces. Potrzebujemy centrów rehabilitacji, całe społeczeństwo jest straumatyzowane.” Hasna deklaruje: „Staram się po prostu dalej żyć.” Hiba domaga się „sprawiedliwości, ale też zadośćuczynienia”.

Te słowa są zrozumiałe z ludzkiego punktu widzenia, ale są też całkowicie niewystarczające z perspektywy wiary katolickiej. Artykuł nie wspomina ani razu o modlitwie, o sakramencie pokuty jako źródle ukojenia, o ofierze Mszy Świętej za zmarłych i zaginionych, o wartości odkupieńczej cierpienia zjednoczonego z Męką Chrystusa. Nie ma ani słowa o nadziei wiecznej, o zmartwychwstaniu ciał, o sądzie ostatecznym, w którym sprawiedliwość Boża zostanie wymierzona w sposób doskonały, czego żadna ludzka komisja nigdy osiągnąć nie zdoła.

Św. Paweł Apostoł pisze: „Nie są godne utrapienia tego czasu chwały, która ma być objawiona w nas” (Rz 8,18 Wlg). To zdanie, które powinno być fundamentem każdej refleksji nad cierpieniem, nie pojawia się nawet w zanurzeniu w artykuł. Zamiast tego mamy sekularną wizję „zdrowienia” przez „centra rehabilitacji” — jakby trauma mogła zostać wyleczona terapią behawioralną, a nie łaską Bożą.

Sprawiedliwość bez Chrystusa Króla

Artykuł przedstawia postawę Hasny Issy: „Nie mam dużej ufności do nowego rządu, ale po Asadzie wszystko jest łatwiejsze. Mam nadzieję, że nie odpuścimy tego, o co walczyliśmy i za co ginęliśmy.” To zdanie jest symptomatyczne. Nadzieja pokładana w rządzie, w komisjach, w wystawach muzealnych, w „kreatywnej pamięci” — to nadzieja czysto doczesna, która nie może zapewnić prawdziwej sprawiedliwości.

Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) naucza, że „nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Sprawiedliwość, której domagają się Syryjczycy, jest sprawiedliwością ludzką — niekompletną, pełną kompromisów, podatną na korupcję i zapominanie. Prawdziwa sprawiedliwość może pochodzić jedynie od Boga, a jej pełnia objawi się dopiero w sądzie ostatecznym.

Artykuł wspomina o procesie Atefa Nadżibba, „jednego z oprawców reżimu”, przed sądem w Damaszku. To jest słuszne — prawo naturalne i nauka Kościoła potępiają zbrodnie przeciw ludzkości. Jednakże artykuł nie zadaje pytania, które powinno być fundamentalne: co z duszą Nadżibba? Co z duszami tych, którzy zginęli bez sakramentów, bez ostatnego namaszczenia, bez modlitwy Kościoła? Czy wystawa muzealna może zastąpić Mszę Świętą odprawianą za zmarłych?

Pominięcie roli Kościoła w cierpieniu narodów

Artykuł przedstawia Syrię, w której Kościół katolicki jest nieobecny — nie jako instytucja, nie jako źródło łaski, nie jako jedyna szansa na zbawienie. Jest to charakterystyczne dla świeckiej perspektywy „Tygodnika Powszechnego”, który, będąc formalnie katolickim periodykiem, w praktyce redukuje katolicyzm do humanitaryzmu i dokumentacji społecznej.

Hasna Issa mówi o organizowaniu „edukacji dla dzieci w piwnicach” i „sesjach psychologicznych dla kobiet”. Sana Yazigi dokumentuje „kreatywną pamięć rewolucji”. To są działania z poziomu naturalnego, które same w sobie nie zbawiają. Artykuł nie wspomina, że jedynym źródłem prawdziwego ukojenia dla tych kobiet byłaby Eucharystia — Najświętsza Ofiara, w której Chrystus ofiarowuje się za grzechy świata, w tym za grzechy oprawców i ofiar.

Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) ostrzegał przed redukcją wiary do „uczucia religijnego” i subiektywnego przeżycia. Artykuł „Tygodnika Powszechnego” nie jest modernistyczny w ścisłym sensie — jest po prostu świecki. Ale to świeckość jest wynikiem modernizmu, który przez dziesięciolecia kształtował mentalność katolików, ucząc ich, że Kościół ma służyć „społeczeństwu”, a nie prowadzić dusze do zbawienia.

Masowe groby bez nadziei zmartwychwstania

Artykuł wspomina o „masowych grobach”, w których chowano zamordowanych, o „ponad 100 tys. Syryjczyków nadal uznawanych za zaginionych”. To są fakty, które wymagają nie tylko ludzkiej sprawiedliwości, ale przede wszystkim modlitwy Kościoła. Msze Święte odprawiane za zmarłych, wypominki, dziewiędziesięciodniowa modlitwa — to są środki, które Kościół oferuje dla ulgi dusz zmarłych, zwłaszcza tych, którzy mogli umrzeć bez sakramentów.

Artykuł nie wspomina o tym wcale. Zamiast tego mamy „wystawę” i „centra rehabilitacji” — świeckie odpowiedniki na duchowe potrzeby, które mogą zaspoić jedynie nadprzyrodzone dobrodziejstwa. To jest duchowe bankructwo, o którym pisał Pius XI — gdy Chrystus jest usunięty z życia publicznego i prywatnego, ginąć muszą narody i jednostki.

Krytyczne pytanie do redakcji „Tygodnika Powszechnego”

Czy redakcja „Tygodnika Powszechnego”, relacjonując cierpienie Syryjczyków, celowo przemilcza o konieczności powrotu do sakramentów, do prawdziwego Kościoła katolickiego, do Chrystusa Króla jako jedynego Źródła sprawiedliwości i pokoju? Czy to wynik nieświadomości, czy też celowego dążenia do redukcji katolicyzmu do moralnego humanitaryzmu?

W świetle encykliki Quanto Conficiamur Moerore Piusa IX (1863), która naucza, że „wieczne zbawienie nie może być uzyskane przez tych, którzy sprzeciwiają się autorytetowi i oświadczeniom tego Kościoła i są uporczywie oddzieleni od jedności Kościoła”, każde takie przemilczenie jest formą duchowego okrucieństwa. Odmawia się tym ludziom skutecznego lekarstwa — a pozostawia się wybór, szanując każdą formę zaangażowania.

Hasna Issa, Sana Yazigi i Hiba Muhammad Issa zasługują na współczucie i pomoc. Ale zasługują też na prawdę — całą prawdę, nie tylko tę, która mieści się w ramach świeckiej dziennikarstki. Prawda ta brzmi: „Albowiem Ojciec postanowił Chrystusa dziedzicem wszystkiego; a ma królować, ażby przy końcu świata położył wszystkie nieprzyjacioły pod nogi Boga i Ojca” (por. 1 Kor 15,25; Hbr 1,2). Bez tej prawdy każda wystawa, każda komisja, każde „centrum rehabilitacji” jest tylko cieniem prawdziwego uzdrowienia, które jest w Chrystusie i Jego Kościele.


Za artykułem:
Syria po reżimie Asada. Zaginieni, masowe groby i rachunek za terror
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 02.06.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.