PFROŻ pyta ministra sprawiedliwości o działania ws. aborcji selektywnej na jednym z bliźniąt

Podziel się tym:

Portal eKAI (3 czerwca 2026) informuje, że prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia Jakub Bałtroszewicz zwrócił się pismem do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka z pytaniem, czy prokuratura podjęła czynności w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa „selektywnej aborcji ciąży bliźniaczej”, dokonanej za pomocą Aborcyjnego Dream Teamu. Pismo wskazuje na publiczne przyznanie się sprawców do udziału w zdarzeniu oraz na możliwość kwalifikacji czynu jako zorganizowanej grupy przestępczej. Artykuł, choć dotyczy sprawy o charakterze prawnym i społecznym, jest pozbawiony jakiegokolwiek kontekstu teologicznego i moralnego, ograniczając się do relacji faktograficznej i apelu o wsparcie finansowe portalu.


Poziom faktograficzny: relacja bez ramy moralnej

Portal eKAI ogranicza się do suchego przekazania informacji o piśmie prezesa PFROŻ do ministra sprawiedliwości. Czytelnik dowiaduje się, że „selektywna aborcja ciąży bliźniaczej” została dokonana za pośrednictwem Aborcyjnego Dream Teamu, że sprawcy publicznie się do tego przyznali, oraz że istnieje możliwość kwalifikacji ich działania jako działania zorganizowanej grupy przestępczej w rozumieniu art. 258 Kodeksu karnego. Są to informacje faktograficzne, które same w sobie nie budzą wątpliwości co do rzetelności przekazu. Jednakże artykuł nie zawiera żadnego słowa o tym, czym jest aborcja z punktu widzenia prawa naturalnego i prawa Bożego, nie mówiąc już o naturze prawnej zabójstwa nienarodzonego dziecka w polskim porządku prawnym sprzed 1993 roku.

Pominięcie kontekstu, w którym aborcja selektywna na jednym z bliźniąt oznacza w praktyce śmierć jednego dziecka w łonie matki, podczas gdy drugie ma przeżyć, jest symptomatyczne. Artykuł traktuje sprawę jako kwestię proceduralną – czy prokuratura „podjęła czynności” – a nie jako sprawę życia i śmieri niewinnego człowieka. Brak choćby jednego zdania potępiającego sam czyn jako zabójstwo nienarodzonego dziecka świadczy o tym, że portal katolicki nie potrafi lub nie chce mówić językiem prawdy w sprawach fundamentalnych.

Poziom językowy: biurokratyczny eufemizm zamiast prawdy o zabójstwie

Język artykułu jest asekuracyjny i biurocratyczny. Używa się określeń takich jak „inkryminowane zdarzenia”, „podejrzenie popełnienia przestępstwa”, „zakwalifikowany jako przestępstwo”, „zorganizowana grupa o charakterze przestępczym”. To język urzędowy, język prokuratury i ministerstwa, a nie język Kościoła walczącego o życie niewinnych. Słowo „aborcja” pojawia się w tekście wielokrotnie, ale nigdy nie zostaje ono zdefiniowane jako zabójstwo nienarodzonego dziecka, co jest jego jedyną prawdziwą definicją zarówno w świetle prawa naturalnego, jak i nauki katolickiej.

Św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępił jako błąd twierdzenie, że „Kościół bardzo powoli przyzwyczaił się do pojęcia chrześcijanina-grzesznika, którego Kościół rozgrzesza swoim autorytetem” (propozycja 46). Analogicznie, portal katolicki, który nie potrafi nazwać aborcji zabójstwem, przyzwyczaja swoich czytelników do pojęcia, że zabicie nienarodzonego dziecka jest kwestią proceduralną, a nie grzechem śmiertelnym godnym potępienia. To jest duchowa anestezja, która odbiera wiernym zdolność rozpoznania zła.

Poziom teologiczne: milczenie o zabójstwie niewinnych

Nauka katolicka jest bezwzględnie jednoznaczna w kwestii aborcji. „Nie zabijasz” (Wj 20,13) – piąte przykazanie Dekalogu – obejmuje również nienarodzone dziecko od momentu poczęcia. Sobór Trydencki w sesji V (1546) potępiał tych, którzy twierdzą, że dziecko w łonie matki nie ma duszy i nie podlega chrztowi. Encyklika Humanae Vitae Pawła VI (1968), choć wydana przez uzurpatora, w tej konkretnej kwestii powtórzyła niezmienną naukę Kościoła, stwierdzając, że „Bóg, Pan życia, powierzył ludziom służbę życia, której należy wypełniać z wielkiej godności i z wielką odpowiedzialnością”.

Brak w artykule choćby jednego odniesienia do nauki Kościoła o świętości życia od poczęcia, do grzechu śmiertelnego aborcji, do potrzeby nawrócenia sprawców i do obowiązku chrześcijan walczyć o życie niewinnych, jest ciężkim pominięciem. Portal katolicki, który informuje o aborcji bez potępienia jej jako zabójstwa, nie spełnia swojej misji. Jest jak lekarz, który opisuje objawy choroby bez wskazania lekarstwa.

Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) nauczał, że Chrystus Król panuje nie tylko w umysłach i sercach, ale również w ciałach, które stają się „zbroją sprawiedliwości Bogu” (Rz 6,13). Walka o życie nienarodzonych dzieci jest właśnie walką o panowanie Chrystusa Króla – o Jego prawo do decydowania o życiu i śmierci każdego człowieka, w tym niewinnych, którzy nie mogą się sami bronić.

Poziom symptomatyczny: katolicki portal bez katolickiej duchowości

Artykuł kończy się apel o wsparcie finansowe portalu eKAI za pośrednictwem serwisu Patronite. Jest to symptomatyczne: portal, który nie potrafi mówić prawdy o zabójstwie nienarodzonych dzieci, prosi o pieniądze na „realizację misji”. Jaka misja? Misja informowania bez nauczania? Misja relacjonowania bez potępowania? Misja bycia „katolickim” portalem, który nie odróżnia się od świeckiej agencji prasowej?

Prawdziwy Kościół katolicki, który trwa w wiernych wyznających wiarę integralnie, zawsze walczył o życie niewinnych. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa odrzucano aborcję i wydziewanie dzieci jako zabójstwo. Ojcowie Kościoła – św. Bazyleusz, św. Ambroży, św. Augustyn – jednogłośnie potępiali zabójstwo nienarodzonych. Portal, który milczy o tej tradycji, nie jest kontynuatorem misji Kościoła, lecz jedynie jej cieniem.

Podsumowanie: potrzeba prawdy i działania

Sprawa aborcji selektywnej na jednym z bliźniąt jest sprawą zabójstwa nienarodzonego dziecka. Każdy katolik, każdy chrześcijanin, każdy człowiek dobrej woli powinien potępić ten czyn i domagać się sprawiedliwości. Jednocześnie należy pamiętać, że prawdziwa ochrona życia nie polega tylko na działaniach prawnych, ale przede wszystkim na nawróceniu serc, na ewangelizacji, na przywróceniu panowania Chrystusa Króla nad społeczeństwem.

Portal eKAI, zamiast być głosem prawdy, jest głosem milczenia. Zamiast potępiać zabójstwo, relatuje procedury. Zamiast wskazywać drogę nawrócenia, prosi o pieniądze. To jest duchowe bankructwo, które wymaga naprawy – naprawy, która możliwa jest jedynie przez powrót do niezmiennego nauczania Kościoła katolickiego, trwającego tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta, gdzie udzielane są ważne sakramenty, a Chrystus Król panuje niepodzielnie.


Za artykułem:
03 czerwca 2026 | 11:46PFROŻ pyta ministra sprawiedliwości o działania ws. aborcji selektywnej na jednym z bliźniątPrezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia Jakuba Bałtroszewicza w imieniu organiz…
  (ekai.pl)
Data artykułu: 03.06.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.