Portal Opoka informuje o rozszerzeniu globalnego partnerstwa między polską marką napojów funkcjonalnych OSHEE a hiszpańską ligą piłkarską LALIGA na rynek hiszpański, obejmujące 44 rynki międzynarodowe i współpracę z klubami takimi jak Real Madryt czy Borussia Dortmund. Artykuł, opublikowany 9 czerwca 2026 roku, ma charakter wyłącznie informacyjno-promocyjny i nie porusza żadnych kwestii związanych z wiarą katolicką, duchowością ani nauczaniem Kościoła. Jest to zatem tekst o charakterze świeckim, relacjonujący komercyjne przedsięwzięcie biznesowe, którego jedynym związkiem z katolicyzmem jest fakt, że publikuje go portal o profilu katolickim.
Artykuł o charakterze wyłącznie świeckim – brak jakiejkolwiek refleksji duchowej
Tekst portalu Opoka z 9 czerwca 2026 roku jest komunikatem prasowym o charakterze komercyjnym, relacjonującym podpisanie umowy partnerskiej między polską firmą OSHEE a hiszpańską ligą piłkarską LALIGA. Portal informuje, że partnerstwo obejmuje już 44 rynki międzynarodowe, a OSHEE jest „jedyną polską firmą będącą partnerem jednej z pięciu najlepszych lig piłkarskich na świecie”. Artykuł cytuje odpowiednio Jorge de la Vegę, Executive General Director LALIGA, oraz Jacka Łowigusa, CEO OSHEE Iberia, którzy mówią o „wspólnej wizji” budowania więzi kibiców, „innowacjach” i „unikalnych doświadczeniach”. Nie ma w tym tekście ani słowa o Chrystusie, o Kościele, o wierze, o moralności, o Bogu – jest to materiał czysto świecki, który nie pretenduje do roli przekazu katolickiego.
Należy jednak z całą mocą podkreślić, że sam fakt publikacji tego typu artykułu na portalu o profilu katolickim jest symptomatyczny. Portal Opoka, który powinien być narzędziem ewangelizacji i służyć zbawieniu dusz, publikuje materiały, które nie mają żadnego związku z misją Kościoła Katolickiego. Zamiast głosić Królestwo Chrystusa, zamiast wskazywać na konieczność sakramentalnego życia, zamiast przypominać o sądzie ostatecznym i o tym, że „nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek” (św. Augustyn), portal relacjonuje komercyjne partnerstwo sportowe. To jest przejaw tego samego duchowego bankructwa, które Pius XI demaskował w encyklice Quas Primas (1925): „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać.”
Sport bez Chrystusa – kult ciała zamiast kultu duszy
Artykuł w całości koncentruje się na sporcie, aktywności fizycznej i nawodnieniu – kategoriach, które same w sobie są neutralne, ale w kontekście portalu katolickiego powinny być osadzone w szerszym, nadprzyrodzonym kontekście. Portal Opoka przytacza słowa Jacka Łowigusa, CEO OSHEE Iberia: „Naszym celem jest dostarczanie wysokiej jakości rozwiązań w zakresie nawodnienia dla wszystkich – od zawodowych sportowców po osoby prowadzące na co dzień aktywny tryb życia”. To zdanie, choć pozornie niewinne, jest bolesnym świadectwem redukcji katolickiej wizji człowieka do wymiaru czysto fizycznego. Gdzie w tym przekazie jest mowa o duszy? Gdzie jest mowa o tym, że ciało jest „świątynią Ducha Świętego” (1 Kor 6,19 Wlg)? Gdzie jest mowa o tym, że aktywność fizyczna powinna służyć wzmacnianiu woli do czynienia dobra, a nie tylko regeneracji mięśni?
Św. Paweł Apostoł napisał: „Nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusowymi?” (1 Kor 6,15 Wlg) oraz: „Czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, którego macie od Boga, i że nie jesteście sami swoi? Boście kupieni ceną wielką. Służcież tedy Bogu ciałem waszym” (1 Kor 6,19-20 Wlg). Te słowa, które stanowią fundament katolickiej antropologii, nie mają żadnego pokrycia z treścią artykułu, który traktuje człowieka jako istotę wyłącznie fizyczną, potrzebującą elektrolitów i witamin. To jest redukcja człowieka do ciała – co stanowi herezję przeciwko katolickiej nauce o człowieku jako jedności duszy i ciała, skierowanej ku Bogu.
Milczenie o moralności w sporcie – brak katolickiej perspektywy
Artykuł wspomina o partnerstwie OSHEE z Realem Madryt, Borussią Dortmund, Polskim Związkiem Piłki Nożnej, a także o współpracy z Igiem Świątek i Robertem Lewandowskim – „ikonami współczesnego sportu”. Portal nie podejmuje jednak żadnej refleksji na temat moralności w sporcie, na temat tego, że sport bez Bożego prawa staje się areną egoizmu, przemocy i bałwochwalstwa. Pius XI w encyklice Quas Primas nauczał, że Chrystus Pan „jest sprawcą pomyślności i prawdziwej szczęśliwości tak dla pojedynczych obywateli, jak i dla państwa”. Sport, który nie jest podporządkowany prawu Bożemu, staje się narzędziem manipulacji masami i odwracania uwagi od rzeczy istotnych – od Boga, od sakramentów, od zbawienia dusz.
Warto przypomnieć, że Pius IX w encyklice Quanto Conficiamur Moerore (1863) ostrzegał przed „śmiertelnym wirusem niewiary i indyferentyzmu rozprzestrzenianym daleko i szeroko”. Publikowanie artykułów o komercyjnych partnerstwach sportowych na portalu katolickim, bez żadnego komentarza duchowego, bez żadnego nawiązania do wiary, jest formą tego indyferentyzmu – traktowania spraw Bożych i świeckich jako równorzędnych, co jest błędem potępionym przez Magisterium.
Portal katolicki czy portal świecki w katolickiej skórze?
Należy postawić pytanie: jaka jest misja portalu Opoka? Jeśli ma być portalem katolickim, to powinien służyć ewangelizacji, głoszeniu Prawdy, wskazywaniu drogi zbawienia. Jeśli natomiast publikuje wyłącznie materiały świeckie – komunikaty prasowe firm, informacje o sporcie, gospodarce, kulturze – bez żadnego komentarza teologicznego, to staje się zwykłym portalem informacyjnym, który tylko pozorem katolicyzmu przyciąga wiernych, by podawać im treści pozbawione jakiejkolwiek wartości duchowej.
Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępili jako błąd propozycję numer 65: „Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny, to jest w szeroki i liberalny protestantyzm”. Portal Opoka, publikując materiały czysto świeckie bez żadnego odniesienia do wiary, właśnie dokonuje tego przekształcenia – zamienia katolicyzm w bezdogmatyczny humanitaryzm, w którym Bóg jest zbędny, a elektrolity na stadionie są równie ważne jak sakramenty.
Prawdziwy Kościół a świeckie zabawy
Należy z całą stanowczością podkreślić: prawdziwy Kościół Katolicki, który trwa w wiernych wyznających wiarę katolicką integralnie, nie ma nic wspólnego z publikowaniem komunikatów prasowych o sportowych partnerstwach komercyjnych. Kościół, którego Głową jest Chrystus, a nie Leon XIV (uzurpatorem zasiadającym na tronie Piotrowym), nie potrzebuje reklamy napojów izotonicznych. Potrzebuje natomiast wiernych, którzy żyją w stanie łaski uświęcającej, którzy uczestniczą w prawdziwej Mszy Świętej – Najświętszej Ofierze według wiecznego mszału św. Piusa V, którzy przyjmują ważne sakramenty, którzy modlą się, pokutują i zachowują przykazania Boże.
Jak napisał św. Paweł: „Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha demonów; nie możecie być uczestnicy stołu Pańskiego i stołu demonów” (1 Kor 10,21 Wlg). Portal katolicki nie może jednocześnie służyć ewangelizacji i promować świeckich interesów komercyjnych bez żadnego komentarza duchowego. Albo jest narzędziem zbawienia dusz, albo jest zwykłym medium informacyjnym – nie może być jednocześnie tym i drugim, nie zachowując przy tym charakteru katolickiego.
Apel do wiernych
Wierni katolicy, którzy szukają prawdziwego pokarmu duchowego, nie znajdą go w artykułach o sportowych partnerstwach komercyjnych. Prawdziwy pokarm znajdą w Najświętszej Eucharystii, w sakramencie pokuty, w modlitwie różańcowej, w nauczaniu niezmiennego Magisterium Kościoła. Niech więc wierni nie dają się zwieść pozorom katolicyzmu – niech szukają prawdziwego Kościoła, który trwa tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta, gdzie udzielane są ważne sakramenty, gdzie naucza się niezmienności doktryny, a Chrystus Król panuje niepodzielnie.
Jak przypominał Pius XI w Quas Primas: „Niech Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych; niech panuje w sercu, które, wzgardziwszy pożądliwościami, ma Boga nade wszystko miłować i do Niego jedynie należeć; niech króluje w ciało i członkach jego które jako narzędzia, lub – że słów św. Pawła Apostoła użyjemy: jako zbroja sprawiedliwości Bogu, mają przyczynić się do wewnętrznego uświęcenia dusz.” Tego nie znajdziemy w artykułach o OSHEE i LALIGA – ale znajdziemy w prawdziwym Kościele Katolickim, który trwa poza murami posoborowej ohydy.
Za artykułem:
OSHEE i LALIGA rozpoczynają współpracę na rynku hiszpańskim w ramach globalnego partnerstwa (opoka.org.pl)
Data artykułu: 09.06.2026



