Biegli: Bartosz G. poczytalny w chwili zabójstwa Mai z Mławy – komentarz

Podziel się tym:

Portal Opoka (15 czerwca 2026) relacjonuje wyniki obserwacji sądowo-psychiatrycznej Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Biegli psychiatrzy po cztero-tygodniowej obserwacji stwierdzili, że 18-latek był poczytalny w chwili popełnienia czynu i może odpowiadać za zarzucane mu przestępstwo. Artykuł ma charakter informacyjny i ogranicza się do przekazania komunikatu prokuratury oraz chronologii wydarzeń – od zabójstwa w kwietniu 2025 r., przez ucieczkę do Grecji, zatrzymanie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, próbę samobójczą, aż po sprowadzenie do Polski i postawienie zarzutów. Jednakże tekst ten, mimo pozornej neutralności, stanowi bolesne świadectwo duchowej i moralnej próżni, w jakiej funkcjonują media katolickie w strukturach posoborowych – próżni, w której najcięższe zbrodnie ludzkie relacjonuje się językiem biurokratycznym, pozbawionym nadprzyrodzonego wymiaru sprawiedliwości, pokuty i odkupienia.


Morderstwo ze szczególnym okrucieństwem a język protokołu

Artykuł otwiera się suchym stwierdzeniem: „Biegli psychiatrzy uznali, że 18-letni Bartosz G., podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem w 2025 r. w Mławie (Mazowieckie) 16-letniej Mai K., mógł rozpoznać znaczenie czynu i pokierować swoim postępowaniem w chwili popełnienia przestępstwa – poinformowała w poniedziałek prokuratura”. Język ten jest językiem kancelarii prokuratorskiej, nie zaś językiem Kościoła, który od dwóch tysięcy lat naucza, że człowiek jest istotą upadłą, zdolną do zła, ale też powołanym do nawrócenia i łaski. Portal Opoka, prezentując się jako serwis katolicki, ogranicza się do roli przekaźnika informacji sądowych, nie podnosząc ani jednego słowa o duchowym wymiarze tej tragedii – o stanie grzechu śmiertelnego, w jakim prawdopodobnie popełnił się Bartosz G., o potrzebie modlitwy za duszę zarówno ofiary, jak i sprawcy, o sakramencie pokuty jako jedynym źrędzle ukojenia z Bogiem.

Szczególnym okrucieństwem – a artykuł używa tego określenia dziesiątki razy – w prawie karnym określa się czyn popełniony ze szczególnym okrucieństwem, z zimnym okiem, w sposób obliczony. Według informacji podanych przez greckie media, które portal cytuje bez komentarza, Bartosz G. miał zaciągnąć Maię K. do warsztatu stolarskiego, gdzie wielokrotnie uderzał ją siekierą albo młotkiem, a następnie oblał jej ciało substancją chemiczną, powodując oparzenia. To nie jest zwykłe morderstwo – to jest akt, który wymaga od katolickiego serwisu informacyjnego nie tylko relacjonowania faktów, ale przede wszystkim wezwania do modlitwy, do refleksji nad upadkiem natury ludzkiej i nad potrzebą łaski uświęcającej. Zamiast tego czytelnik otrzymuje suchy protokół, nieodróżnialny od wiadomości z portalu świeckiego.

Poczytalność – kategoria świecka bez wymiaru duchowego

Portal z podziwem relacjonuje proces psychiatryczny: cztero-tygodniową obserwację, opinię pięciu biegłych, komunikat prokuratora Marcina Bagińskiego. „Jest to na pewno węzłowy dowód w toczącym się śledztwie” – cytuje portal prokuratora. Pewnie, że jest to węzłowy dowód w procesie karnym. Ale czy katolicki portal nie powinien zapytać o coś więcej niż o procedury sądowe? Czy nie powinien przypomnieć, że poczytalność w sensie prawnym nie jest tożsama ze zdrowiem duchowym, że człowiek może być w pełni poczytalny i jednocześnie znajdować się w stanie głębokiego upadku moralnego, a nawet pod wpływem sił, których św. Paweł nazywa „mocami ciemności” (Ef 6,12)?

Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (I-II, q. 76, a. 2) naucza, że grzech zmniejsza podatność rozumu na prawdę, ale niekoniecznie eliminuje zdolność rozpoznawania dobra i zła w sensie czysto naturalnym. Człowiek może być całkowicie poczytalny z punktu widzenia prawa świeckiego i jednocześnie być w stanie grzechu śmiertelnego, który – bez nawrócenia – prowadzi do potępienia wiecznego. Portal Opoka, relacjonując sprawę, nie wspominaje ani o grzechu, ani o potrzebie nawrócenia, ani o sakramencie pokuty, ani o sądzie ostatecznym, przed którym stanie zarówno Maja K., jak i Bartosz G. To nie jest katolicka perspektywa – to jest perspektywa gazety wiadomości, ubrana w szaty „serwisu katolickiego”.

Próba samobójcza – milczenie o desperacji duchowej

Jednym z najbardziej wstrząsających fragmentów artykułu jest informacja o próbie samobójczej Bartosza G. w specjalnym ośrodku dla nieletnich w Grecji. „Bartosz G. po próbie samobójczej, do której doszło pod koniec maja 2025 r. w specjalnym ośrodku dla nieletnich w Grecji, przewieziony został do szpitala” – czytamy. Samobójstwo jest w Kościele katolickim uznawane za grzech śmiertelny, ponieważ narusza piąte przykazanie „Nie zabijaj” i odmówia człowiekowi zaufania Bogu w Jego Opatrzności. Św. Augustyn w De Civitate Dei (I, 17-27) obficie argumentuje przeciwko samobójstwowi, podkreślając, że cierpienie nie usprawiedliwia odrzucenia daru życia danego przez Stwórcę.

Portal Opoka podaje tę informację sucho, bez żadnego komentarza duchowego. Nie ma wezwania do modlitwy za Bartosza G., nie ma przypomnienia o nadziei na miłosierdzie Boże, nie ma ostrzeżenia przed desperacją jako grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. To milczenie jest charakterystyczne dla mediów posoborowych, które nauczyły się mówić o ludzkim cierpieniu językiem psychologii i prawa, ale zapomniały mówić językiem wiary, nadziei i miłosierdzia. Prawdziwe miłosierdzie nie polega na przemilczeniu grzechu, ale na wskazaniu drogi nawrócenia – drogi, która prowadzi przez sakrament pokuty do ukojenia z Bogiem.

Ofiara bez kapłana – relacjonowanie tragedii bez żywej wiary

Artykuł zamyka się informacją o zarzutach grożących Bartoszowi G. od 15 do 30 lat więzienia, z zastrzeżeniem, że zgodnie z przepisami wobec nieletniego nie może być orzekane dożywocie. „Zgodnie z przepisami wobec nieletniego nie może być orzekane dożywocie, przy czym liczy się wiek w chwili popełnienia przestępstwa” – czytamy. To jest informacja prawna, ale czy katolicki portal nie powinien podkreślić, że sprawiedliwość ludzka, choć konieczna, nie wyczerpuje sprawiedliwości Bożej? Św. Paweł w Liście do Rzymian (12,19) napomina: „Nie mściecie się sami, umiłowani, lecz dajcie mieść gniewowi Bożemu, bo napisane: 'Msta moja ja, oddam, mówi Pan'”.

Portal Opoka, relacjonując tę sprawę, nie wspomina ani o sprawiedliwości Bożej, ani o potrzebie modlitwy za ofiarę, ani o sakramencie pokuty dla sprawcy, ani o nadziei na nawrócenie. To jest relacjonowanie tragedii bez żywej wiary – relacjonowanie, które zaspokaja ciekawość, ale nie buduje wiary. W prawdziwym Kościele katolickim, który trwa w wiernych wyznających wiarę integralnie, takie wydarzenie byłoby okazją do wspólnej modlitwy, do ofiarowania Mszy Świętej za duszę ofiary i sprawcy, do wezwania do nawrócenia i pokuty. W strukturach posoborowych, które zredukowały Mszę Świętą do „pamięci o Ostatniej Wieczerzy”, a sakrament pokuty do „spotkania z kapłanem”, nie ma już miejsca na taką głębokość duchową.

Milczenie o grzechu jako apostazja duchowa

Najcięższym zarzutem, jaki można wnosić do artykułu z portalu Opoka, nie jest to, co artykuł mówi, ale to, czego nie mówi. Przemilcza on fundamentalne prawdy wiary katolickiej: o grzechu śmiertelnym, o sądzie ostatecznym, o piekle, o potrzebie nawrócenia, o sakramencie pokuty, o mocy Mszy Świętej, o miłosierdziu Bożym, które jest dostępne dla każdego grzesznika, który szczerze żałuje za swoje grzechy.

Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) demaskował modernistów, którzy redukują wiarę do subiektywnego przeżycia i moralnego humanitaryzmu. Artykuł z portalu Opoka jest w tym względzie wzorowym przykładem modernistycznego milczenia: relacjonuje fakty, ale przemilcza prawdę; opisuje procedury, ale zapomina o Bogu; informuje o cierpieniu, ale nie wskazuje drogi ukojenia. To jest apostazja duchowa, która nie polega na wyrzekaniu się wiary, ale na systematycznym przemilczeniu jej najważniejszych treści.

Prawdziwy Kościół katolicki, który trwa w wiernych wyznających wiarę integralnie, naucza, że „nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Ta prawda powinna przenikać każdy artykuł katolickiego serwisu informacyjnego – nie jako ozdobnik, ale jako fundament, bez którego relacjonowanie ludzkiego cierpienia staje się pustą gadulą.

Wezwanie do modlitwy i refleksji

Wobec tej tragedii – brutalnego zabójstwa 16-letniej Mai K. i desperacji 18-letniego Bartosza G. – katolicki czytelnik powinien w pierwszej kolejnie modlić się. Modlić się za duszę Mai K., ofiary bestialskiego morderstwa, aby Pan przyjął ją w swoje wieczne królestwo. Modlić się za duszę Bartosza G., aby – jeśli żyje – nawrócił się, żałował za swoje grzechy i znalazł ukojenie w sakramencie pokuty u prawdziwego kapłana katolickiego. Modlić się za rodziny ofiary i sprawcy, aby znaleźły pociech w Bożym Miłosierdziu.

Prawdziwe miłosierdzie nie polega na przemilczeniu grzechu, ale na wskazaniu drogi nawrócenia. Prawdziwa solidarność z ofiarą nie polega na relacjonowaniu faktów językiem biurokratycznym, ale na ofiarowaniu za nią Najświętszej Ofiary Mszy Świętej – tej Ofiary, którą struktury posoborowe zastąpiły „ucieczką od ołtarza” i redukcją do pamięci o Ostatniej Wieczerzy. Dopóki media katolickie nie powrócą do języka wiary, dopóty będą jedynie lustrzanym odbiciem świeckiej prasy, ubranym w szaty „serwisu katolickiego”, który nie ma nic wspólnego z prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa.


Za artykułem:
Biegli: Bartosz. G., podejrzany o brutalne zabójstwo Mai z Mławy, był poczytalny w chwili popełnienia czynu
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 15.06.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.