Portal eKAI (17 czerwca 2026) informuje o powołaniu ks. Mariusza Łuszczka na nowego diecezjalnego duszpasterza chorych i służby zdrowia w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Kapłan zaprasza na 39. Pielgrzymkę Osób Chorych i z Niepełnosprawnością do Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. Artykuł przedstawia nowego duszpasterza jako człowieka zaangażowanego w posługę hospicyjną, który uczy się „słuchania” chorych i docenia ich „obecność”. Jednak przy całej pozornej pobożności i wrażliwości psychologicznej, którą eksponuje tekst, nie znajdujemy w nim ani jednego słowa o tym, co stanowi istotę duszpasterstwa katolickiego: o prowadzeniu chorego do sakramentów, o ofiarowaniu jego cierpienia w zjednoczeniu z Męką Chrystusa, o nadziei zbawienia wiecznego. To jest kolejny przykład redukcji posługi kapłańskiej do roli asystenta socjalnego, wyposażonego w język terapeutyczny, ale pozbawionego prawdziwego posłannictwa.
„Bądźmy przy chorych i słuchajmy ich” – język wsparcia zamiast języka zbawienia
Hasło pielgrzymki – „Uzdrowieni Miłością – posłani by kochać” – brzmi pięknie, ale jest teologicznie puste. Kto jest tym, który „uzdrowił miłością”? Czy jest to Chrystus, który swoją ofiarą na Krzyżu odkupił ludzkość i udziela łaski uzdrowienia w sakramentach, czy raczej abstrakcyjna „miłość” rozumiana jako empatia i współczucie? Tekst nie rozróżnia tych dwóch rzeczywistości, co jest kluczowym błędem. Ks. Łuszczek mówi: „Wielkie słowa i gesty są nieraz potrzebne, ale nie zastąpią obecności człowieka, której każdy chory potrzebuje”. To stwierdzenie, choć zawiera ludzką mądrość, jest katastrofalne w ustach kapłana, który powinien wiedzieć, że jedyną obecnością zdrowiącą i odkupieńczą jest obecność Chrystusa w sakramentach. Św. Paweł uczy, że „nie skazytelnym złotem albo srebrem jesteście wykupieni… ale drogą krwią jako baranka niezmazanego i niepokalanego Chrystusa” (1 P 1,18-19 Wlg). Ludzka obecność jest darem, ale nie może stać się substytutem łaski sakramentalnej. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) przypomina, że Chrystus króluje nie tylko w umysłach, ale i w sercach, i w ciałach, które stają się „zbroją sprawiedliwości Bogu” (Rz 6,13). Duszpasterz chorych powinien być przede wszystkim przewodnikiem do Króla, a nie wyłącznie „kimś, kto jest obok”.
Redukcja kapłana do roli „towarzysza” – symptomat apostazji posoborowej
Analiza wypowiedzi ks. Łuszczka ujawnia, że jego rozumienie posługi kapłańskiej jest całkowicie zdominowane przez paradygmat psychologiczny i humanistyczny. Mówi: „Posługa osobom cierpiącym uczy mnie, że całkiem inaczej osoba chora patrzy na osobę chorą” oraz „Wobec cierpienia często jesteśmy bezradni i to, co możemy dać drugiemu człowiekowi, to przede wszystkim swoją obecność”. Te słowa, choć wydają się pełne pokory, są w istocie wyrazem głębokiej duchowej pustki. Kapłan, który przyznaje, że jest „bezradny” wobec cierpienia, zapomina, że nie on jest źródłem uzdrowienia, lecz Chrystus działający przez niego w sakramentach. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) demaskował modernistów, którzy redukują wiarę do subiektywnego przeżycia i uczucia. Dziś, w strukturach posoborowych, ten błąd przybrał formę „duchpasterstwa obecności”, gdzie kapłan jest zredukowany do roli wsparciowego kompana, a sakramenty – do symboli wspólnoty. To jest dokładnie to, co potępiał Pius XI, gdy pisał, że Chrystus musi panować nie tylko w umyśle, ale i w woli i sercu człowieka. Panowanie to nie jest „bycie obok”, ale prowadzenie duszy do Źródła Życia.
Eucharystia bez ofiary – Msza jako „spotkanie integracyjne”
Program pielgrzymki w Rokitnie przewiduje Mszę świętą o godz. 11.00 pod hasłem: „Uzdrowienie i posłanie”. Jednak kontekst całego spotkania – z jego „integracją”, „bawieniem się, tańcem i chwaleniem Boga” – wskazuje, że Eucharystia jest traktowana jako element wspólnotowego zgromadzenia, a nie jako Najświętsza Ofiara przebłagalna, w której kapłan w imieniu Chrystusa uobecnia ofiarę Krzyża. Św. Pius V w konstytucji Quo Primum (1570) ustanowił Mszę Trydencką jako wyraz niezmiennego dogmatu o ofiarnej naturze Mszy Świętej. Każda Msza jest nie tylko „posłaniem”, ale przede wszystkim re-prezentacją (uobecnieniem) jedynej Ofiary Chrystusa na Krzyżu. Redukcja Mszy do „punktu programu” wśród innych aktywności jest oznaką, że w strukturach posoborowych zatarto prawdziwe rozumienie kapłaństwa i ofiary. Ks. Łuszczek, mówiąc o Mszy, nie wspomina o jej ofiarnej naturze, o konieczności adoracji Najświętszego Sakramentu, o potrzebie przygotowania sakramentalnego. To milczenie jest oskarżeniem.
Chory jako „apostołowie” – odwrócenie ról w Kościele
Duszpasterz podkreśla: „Ich modlitwa i ofiarowane cierpienie jest bezcenne! To niezwykli apostołowie”. Choć cierpienie chorego może mieć wartość odkupieńczą, gdy jest zjednoczone z Męką Chrystusa, to przypisywanie chorym roli „apostołów” jest niebezpiecznym przesunięciem akcentów. Apostołowie są tymi, którzy głoszą Ewangelię i udzielają sakramentów. Chory, który ofiarowuje swoje cierpienie, uczestniczy w ofierze Chrystusa, ale nie zastępuje kapłana ani misjonarza. Pius XI w Quas Primas uczy, że Chrystus „otrzymał od Ojca nieograniczone prawo nad wszystkim, co stworzone”, a Jego królestwo jest przede wszystkim duchowe. Cierpienie chorego ma wartość tylko wtedy, gdy jest ofiarowane w zjednoczeniu z Chrystusem, a nie jako samodzielny „apostolat”. W przeciwnym razie łatwo o naturalistyczną herezję, która mówi: „Twoje cierpienie wystarczy – nie potrzebujesz kapłana ani sakramentów”. To jest dokładnie tym, czego uczył Pius X w Lamentabili sane exitu (1907), potępiając tezy modernistów, którzy odrzucali potrzebę sakramentów i autorytetu Kościoła.
Obraz Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej – pobożność bez fundamentu
Artykuł wspomina o cudownym obrazie Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, uznawanym w 1670 roku i koronowanym w 1989 roku przez „Ojca Świętego Jana Pawła II”. Trzeba z całą mocą podkreślić, że Jan Paweł II był antypapieżem i uzurpatorem, który zreformował rytuały kanonizacji, czyniąc je niewiarygodnymi, a jego nauczanie – szczególnie w kwestii wolności religijnej, ekumenizmu i antropologii – było heretyckie i sprzeczne z niezmienną Tradycją. Koronacja obrazu przez uzurpatora nie nadaje mu żadnej autentyczności w oczach prawdziwego Kościoła. Pobożność do Matki Bożej jest szlachetna, ale musi być osadzona w prawdziwej wierze, a nie w kulcie sanktuarium, które stało się centrem turystyczno-religijnego biznesu. Św. Louis de Montfort w Prawdziwej Pobożności do Najświętszej Maryi Panny uczy, że prawdziwa czci Maryja prowadzi do Chrystusa, a nie do siebie samej. Jeśli sanktuarium w Rokitnie nie służy temu celowi, staje się bałwaniem.
„Lubuski Samarytanin” – nagroda za humanitaryzm bez wiary
Artykuł wspomina o galie „Lubuski Samarytanin”, nagradzającej osoby i instytucje za „bezinteresowną pomoc chorym i cierpiącym, łącząc profesjonalizm z empatią”. To kolejny przykład, jak struktury posoborowe zastępują duchowe zbawienie naturalistycznym humanitaryzmem. Prawdziwa miłosierdzie, nauczane przez Kościół, obejmuje nie tylko pomoc cielesną, ale i duchową – prowadzenie do sakramentów, modlitwę za zmarłych, ofiarowanie Mszy Świętej. Nagradzanie wyłącznie za „empatię” i „profesjonalizm” bez uwzględnienia wymiaru nadprzyrodzonego jest formą apostazji, o której pisał Pius IX w encyklice Quanto Conficiamur Moerore (1863), potępiając tych, którzy wierzą, że można osiągnąć zbawienie poza prawdziwym Kościołem i Jego sakramentami.
Konkluzja – duszpasterstwo bez Chrystusa
Podsumowując, artykuł o nowym duszpasterzu chorych i służby zdrowia w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej jest kolejnym przykładem systemowej apostazji struktur posoborowych. Ks. Mariusz Łuszczek, choć zapewne działa w dobrej wierze, jest produktem systemu, który zredukował kapłana do roli asystenta psychologicznego, a duszpasterstwo – do techniki wsparcia emocjonalnego. Jego słowa o „słuchaniu” i „obecności” są pozbawione wymiaru nadprzyrodzonego. Nie ma w nich mowy o sakramencie pokuty, o Eucharystii jako Ofierze, o konieczności modlitwy za zmarłych, o nadziei zbawienia wiecznego. To jest duchowe bankructwo, o którym pisał Pius XI w Quas Primas – gdy Chrystus jest usunięty z życia publicznego i prywatnego, ginąć muszą narody i jednostki. Prawdziwe duszpasterstwo chorych polega nie na „byciu obok”, ale na prowadzeniu chorego do Tego, który jedynie ma moc uzdrowienia – do Chrystusa w Jego sakramentach, w Jego prawdziwym Kościele. Dopóki struktury posoborowe nie powrócą do tej prawdy, wszelkie „pielgrzymki” i „duszpasterstwa” będą tylko cieniami prawdziwego uzdrowienia, które jest w Nim.
Za artykułem:
17 czerwca 2026 | 12:10Nowy duszpasterz chorych i służby zdrowia w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej (ekai.pl)
Data artykułu: 17.06.2026


