Portal LifeSiteNews (18 czerwca 2026) informuje o przyjęciu przez kanadyjski parlament ustawy C-9, zwanej „ustawą o zakazie Biblii”, która usuwa z Kodeksu Karnego sekcję chroniącą dobrą wiarę w wyrażaniu poglądów religijnych opartych na tekstach świętych. Konserwatywni posłowie ostrzegają, że nowe prawo będzie narzędziem egzekwowania ideologii DEI i stanowi poważne zagrożenie dla wolności religijnej w Kanadzie. Przyjęcie tej ustawy to kolejny krok w globalnej tendencji do ograniczania prawa chrześcijan do publicznego wyznawania i głoszenia prawdy objawionej.
Ustawa C-9 jako instrument ideologicznej inkwizycji
Przyjęcie przez kanadyjski parlament ustawy C-9 stanowi bezprecedensowy atak na fundamentalną wolność sumienia i wyznania. Ustawa ta, pod pozorem walki z nienawiścią, w istocie tworzy mechanizm do karania za publiczne głoszenie prawdy objawionej zawartej w Biblii Świętej, w szczególności w kwestii moralności seksualnej. Jak słusznie zauważył konserwatywny poseł Brad Redekopp, „ustawa C-9 to nie poważna walka z nienawiścią, lecz narzędzie do egzekwowania liberalnej ideologii DEI, narażając fundamentalne wolności na niebezpieczeństwo”. To klasyczny przykład, jak państwo świeckie, zamiast chronić naturalne prawo do wolności religijnej, staje się narzędziem ideologicznej opresji.
Usunięcie ochrony dla dobrej wiary religijnej
Kluczowym elementem ustawy C-9 jest usunięcie sekcji 319(3)(b) Kodeksu Karnego Kanady, która dotychczas chroniła osoby wyrażające w dobrej wierze poglądy religijne oparte na tekstach świętych. To oznacza, że cytowanie Biblii, w tym fragmentów dotyczących homoseksualizmu jako grzechu, może zostać uznane za przestępstwo. Jak ostrzegł kardynał Frank Leo, metropolita toroński, choć Kościół katolicki uznaje walkę z nienawiścią, to zmiany w ustawie muszą chronić wolność religijną. Niestety, głos kardynałów i wiernych nie został wysłuchany przez kanadyjskich ustawodawców.
Globalna tendencja do ograniczania wolności chrześcijan
Przyjęcie ustawy C-9 w Kanadzie nie jest izolowanym przypadkiem, lecz częścią globalnej tendencji do ograniczania praw chrześcijan do publicznego wyznawania swojej wiary. W wielu krajach zachodnich obserwujemy podobne działania legislacyjne, które pod pozorem walki z „mową nienawiści” czy „dyskryminacją” w istocie karzą za głoszenie prawdy moralnej. To bezpośrednie następstwo odrzucenia przez społeczeństwa zachodnie nauki Kościoła katolickiego i zastąpienia jej świeckim humanitaryzmem oraz relatywizmem moralnym.
Chrystus Król a wolność religijna
W encyklice Quas Primas Pius XI nauczał, że Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi, nie tylko katolików, ale także niechrześcijan. Panowanie Chrystusa nie ogranicza się do sfery prywatnej, ale musi być uznawane publicznie, w tym w życiu politycznym i społecznym. Ustawa C-9 jest wprost sprzeczna z tym nauczaniem, ponieważ zmusza chrześcijan do wyboru między posłuszeństwem Bogu a posłuszeństwem państwu. Jak napisał apostoł Paweł: „Bardziej należy słuchać Bogu niż ludzi” (Dz 5,29).
Kościół katolicki a walka o wolność religijną
W obliczu takich zagrożeń Kościół katolicki zawsze nauczał, że wolność religijna jest naturalnym prawem człowieka, wynikającym z samej natury ludzkiej jako stworzenia obrazu Bożego. Sobór Watykański I w konstytucji Dei Filius potwierdził, że Bóg może być poznany z rzeczy stworzonych za pomocą światła naturalnego rozumu, a więc odmowa wolności religijnej jest sprzeczna z prawem naturalnym. Ustawa C-9 narusza tę fundamentalną zasadę, zmuszając chrześcijan do milczenia w kwestiach wiary pod groźbą kary.
Znaczenie symboliczne „symbolu pętli”
Warto zauważyć, że jedyną poprawką dodaną do ustawy C-9 było uznanie pętli za symbol nienawiści. To symptomatyczne, że ustawodawcy kanadyjscy szybciej chronią przed symbolami niż przed naruszaniem fundamentalnych wolności religijnych. Jak słusznie zauważył poseł Redekopp, „nic nie zostało dodane, aby chronić wolność religijną ani dobrą wiarę w wyrażaniu poglądów religijnych”. To jasno pokazuje priorytety kanadyjskiego rządu, który woli chronić ideologię niż prawa człowieka.
Apel do wiernych
W obliczu takich zagrożeń wierni katolicy muszą pamiętać o słowach św. Piotra: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony przed każdym, kto was zapyta o nadzieję, która w was jest” (1 P 3,15). Walka o wolność religijną nie jest tylko kwestią polityczną, ale przede wszystkim duchową. Wierni muszą się modlić, postępować zgodnie z nauką Kościoła i nie ulegać presji świata, który coraz bardziej odrzuca prawdę objawioną. Jak przypominał Pius XI, Chrystus musi królować w umyśle, woli i sercu każdego człowieka, a wolność religijna jest warunkiem koniecznym do tego królowania.
Podsumowanie
Przyjęcie ustawy C-9 w Kanadzie to poważny krok w kierunku ograniczania wolności religijnej i narzucania świeckiej ideologii. Konserwatywni posłowie i grupy wierzących słusznie ostrzegają, że ta ustawa będzie używana jako narzędzie do karania za publiczne głoszenie prawdy biblijnej. W obliczu takich zagrożeń wierni muszą pozostać nieustępliwi w wierze i pamiętać, że prawdziwa wolność religijna jest prawem danym przez Boga, a nie przez państwo. Jak nauczał św. Paweł: „Gdzie jest Ducha Pańskiego, tam jest wolność” (2 Kor 3,17).
Za artykułem:
Conservatives blast passage of Canada’s Bill C-9: ‘Today is a dark day’ (lifesitenews.com)
Data artykułu: 18.06.2026



