Izraelski sąd uniewinnił napastnika na zakonnicę: psychiatria zamiast sprawiedliwości, a posoborowe media milczą o naturze ataku

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny relacjonuje o orzeczeniu Sądu Rejonowego w Jerozolimie, który uniewinnił Yonę Schreibera, osadnika z Zachodniego Brzegu, oskarżonego o napaść na francuską zakonnicę w pobliżu Góry Syjon. Sędzia Ophir Tischler, opierając się na ekspercji psychiatrycznej, stwierdził, że mężczyzna w momencie ataku znajdował się w stanie psychozy paranoidalnej w przebiegu schizofrenii i nie mógł ponosić odpowiedzialności karnej. Zamiast kary więzienia nakazano umieszczenie go w placówce psychiatrycznej na okres do sześciu lat. Artykuł informuje również o mianowaniu ks. Michała Grzesiaka na dyrektora Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie.


Relacjonowanie faktu bez kontekstu duchowego: naturalizm posoborowych mediów

Cytowany artykuł jest klasycznym przykładem dziennikarstwa posoborowego: precyzyjnego w opisowaniu przebiegu sprawy sądowej, a całkowicie bezwzględnego wobec wymiaru duchowego i moralnego zdarzenia. Czytamy o „napaści”, „ozarzczeniu”, „ekspercji psychiatrycznej”, „odpowiedzialności karnej” – słownictwie czysto prawniczo-medycznym. Nie ma ani słowa o tym, że ofiarą jest osoba poświęcona Bogu, że atak nastąpił w miejscu świętym, blisko Grobu Króla Dawida i Opactwa Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny. Dla redakcji Gość Niedzielny to po prostu „wypadek w pracy” duchownych, kwestia procedur sądowych i diagnoz lekarskich. Takie podejście jest owocem hermeneutyki ciągłości, która zredukowała Kościół do instytucji socjologicznej, a wiernych – do obywateli podlegających prawu świeckiemu. Święty Piotr ostrzega: „Bądźcie trzeźwi, czuwajcie. Wasz przeciwnik diabeł, jak lew ryczący, chodzi wokół, szukając, kogo by pożarł” (1 P 5,8 Wlg). Posoborowe media nie czuwają, one raportują.

Psychiatria jako nowa teologia: ucieczka od pojęcia grzechu i zła

Kluczowym elementem orzeczenia jest uznanie, że sprawca „cierpi na schizofrenię” i przechodził „epizod psychotyczny”. W ujęciu nowoczesnej psychiatrii – i niestety w ujęciu posoborowej pastoralnej – choroba psychiczna staje się uniwersalnym exculpans (uzasadnieniem), które usuwa winę moralną. Tymczasem nauka Kościoła jest niezmienna: choroba może zmniejszać winę (diminuere culpam), ale nie znosi istnienia zła moralnego ani realności szatana. Paweł VI w encyklice Humanae vitae (1968) – choć sam był antypapieżem, to ten fragment oddaje naukę stały Kościoła – przypomniał, że „człowiek nie może się oddać instynktom bez upokorzenia swej godności”. Dziś jednak każdy grzech, każde zło, każde napaść na osobę poświęconą chce zostać wyjaśnione neurologią, chemią mózgu, traumą. To jest gnostycyzm medyczny: człowiek nie jest winny, jest „chory”. A skoro chory – to nie grzesznik, lecz pacjent. I nie potrzebuje spowiedzi ani pokuty, lecz terapii i leków. To jest istota herezji pelagiańskiej w nowej odsłonie: zaprzeczenie rzeczywistości grzechu pierworodnego i zapaści natury ludzkiej.

Atak na osobę poświęconą: profanacja, której posoborowie nie widzą

Artykuł określa ofiarę jako „francuską zakonnicę”. W języku posoborowym „zakonnica” to funkcjonariusz struktury, pracownik instytucji charytatywnej. W języku Kościoła Katolickiego – to obłuba Chrystusa, kobieta, która złożyła życie na ołtarzu jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu (Rz 12,1). Napaść na nią nie jest zwykłym przestępstwem przeciwko ciału (art. 157 Kodeksu karnego Izraela), jest sakrylegiem, profanacją tego, co najświętsze po Eucharystii: osoby zrzeszonej z Chrystusem w ciele Mistycznym. Kanon 1370 Kodeksu z 1917 roku nakazuje ekskomunikację latae sententiae za uderzenie biskupa; choć kanon nie wspomina wprost zakonnicy, to ratio legis (powód prawa) chroni każdą osobę poświęconą jako reprezentantkę Chrystusa. Posoborowy sąd izraelski – i posoborowe media relacjonujące ten fakt – traktują to jako sprawę policyjno-sądową. To jest dowód na to, że struktury posoborowe utracły sens sacri (świętego). Dla nich zakonnica to „siostra” w sensie społecznej roli, nie w sensie ontologicznym poświęcenia.

Izraelskie państwo a Kościół: kolaboracja w milczeniu

Wzmianka, że „Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło napaść, podkreślając zobowiązanie Izraela do ochrony wolności religijnej”, jest bezczelnym cynizmem. To państwo, które systematycznie dyskryminuje chrześcijan, ogranicza dostęp do miejsc świętych, toleruje plądrowanie cmentarzy i ataki na duchownych, nagle odkrywa „wolność religijną” dla potrzeb public relations. A posoborowe media – zamiast tego demaskować – cytują ten komunikat jako dowód na to, że „państwo działa”. To jest dialog w stylu Watykańskiego II: uległość władzy świeckiej w zamian za milczenie o prawach Bożych. Pius XI w Quas Primas (1925) napisał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Izraelski sąd, uniewinniąc napastnika z powodu choroby, de facto stwierdził, że prawo Boże nie ma zastosowania, bo panuje prawo psychiatrów. A posoborowy portal Gość Niedzielny to relacjonuje bez komentarza, bez oceny moralnej, bez wezwania do modlitwy i pokuty.

Nowy dyrektor centrum Jana Pawła II: kontynuacja apostazji w Rzymie

Drugi wątek artykułu – mianowanie ks. Michała Grzesiaka na dyrektora Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II – jest niemal symbolem całej tej narracji. Jan Paweł II (Wojtyła) jest postacią, której pontyfikat przyczynił się do ruinowania wiary: asyzyjskie modlitwy za pokój z paganami, pocałowanie Koranu, uchwalanie nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego (1983) rujnującego dyscyplinę, beatyfikacje i kanonizacje masowe bez procesu diabelskiego adwokata, milczenie o herezjach teologów uwolnienia. Ośrodek ten nie służy prawdzie, służy kultowi osobie, która – jak uczy sedewakantyzm oparty na Bellarminie i kan. 188 §4 Kodeksu 1917 – przez publiczne odstąpienie od wiary (herezje nowoczesizmu, religioznawstwa, indyferentyzmu) stracił urząd papieski ipso facto. Mianowanie nowego dyrektora to potwierdzenie, że struktury okupujące Watykan budują pamiątkę antypapieżowi, a nie chronią depozyt wiary. Ks. Grzesiak, jako historyk archidiecezji krakowskiej, jest produktem tego systemu. Jego mianowanie to kolejny krok w legitymizacji fałszywego pontyfikatu.

Brak jakiejkolwiek perspektywy nadprzyrodzonej: bankructwo posoborowego przekazania

Cały artykuł – i to jest najgorsze – nie zawiera ani jednego odwołania do modlitwy, Mszy Świętej, sakramentu pokuty, wstawiennictwa Marji, aniołów stróżów. Nie ma wezwania do pokuty za grzechy świata, za napaści na Kościół, za apostazję wiernych. Jest czysto informacyjny, biurokratyczny, „obiektywny” w sensie światowym. To jest realizacja programu modernizmu, którego demaskował św. Pius X w Pascendi Dominici gregis (1907): redukcja wiary do zjawisk psychicznych i historycznych, eliminacja nadprzyrodzonego. Czytelnik Gość Niedzielny dowiaduje się, co zrobił sąd, co stwierdził psychiatra, kto został mianowany na stanowisko – ale nie dowiaduje się, co ma robić katolik w obliczu zła. Czy ma się modlić? Czy złożyć Mszę za nawrócenie napastnika? Czy postować? Czy złożyć sprawę Matce Bożej? Posoborowe media odpowiadają milczeniem. To milczenie jest głośniejsze niż jakakolwiek herezja wypowiedziana wprost.

Prawdziwa sprawiedliwość tylko w Chrystusie Królu

Jedynym sądem, który ma znaczenie wieczne, jest Sąd Boży. Izraelski sąd rejony, polski portal katolicki, psychiatra, dyrektor ośrodka – wszyscy staną przed Trybunałem Chrystusa. Tam nie będzie ekspertyz psychiatrycznych, tam nie będzie immunitetu dyplomatycznego, tam nie będzie „wolności religijnej” rozumiejanej jako prawo do publicznego kultu fałszywych bogów. Będzie tylko Prawda. I ta Prawda brzmi: „Kto nie jest ze Mną, ten jest przeciw Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza” (Łk 11,23 Wlg). Napaść na osobę poświęconą jest atakiem na Chrystusa. Uniewinnienie sprawcy z powodu choroby – bez aktów pokuty, bez naprawy, bez nawrócenia – jest participacją w tym ataku. A posoborowe media, które to relacjonują bez oceny moralnej, stają się współwinne. „Kto więc znać będzie mnie przed ludźmi, i ja go znać będę przed Ojcem moim, który jest w niebiesiech. Kto się mnie wstydzi przed ludźmi, i ja się go wstydzę przed Ojcem moim, który jest w niebiesiech” (Mt 10,32-33 Wlg). Gość Niedzielny wstydzi się Ewangelii. Dlatego milczy o Królestwie Chrystusa.


Za artykułem:
Izrael: Sąd uniewinnił osadnika oskarżonego o napaść na francuską zakonnicę
  (gosc.pl)
Data artykułu: 27.08.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry