Portal eKAI (8 stycznia 2026) relacjonuje przemówienie uzurpatora Roberta Prevosta, określającego się jako „Leon XIV”, podczas inauguracji konsystorza nadzwyczajnego. Bergoglio stwierdził, że „aby być Kościołem prawdziwie misyjnym musimy przede wszystkim wprowadzać w życie Jego przykazanie miłości”, redukując w ten sposób nadprzyrodzoną misję Kościoła do naturalistycznej etyki.
Zdrada podstawowego nakazu Chrystusowego
Bergoglio powołuje się na konstytucję Lumen gentium Soboru Watykańskiego II, który Pius XII w liście do kardynała Ottavianiego nazwał „niebezpiecznym zgromadzeniem przygotowującym apostazję”. Antypapież twierdzi, że „Kościół jest sakramentem jedności i narzędziem zbawienia dla całej ludzkości”, co stanowi jawną herezję przeciwko dogmatowi Extra Ecclesiam nulla salus. Pius IX w encyklice Quanto conficiamur moerore nauczał nieomylnie: „Wiara poucza, że poza Apostolskim Rzymskim Kościołem nikt nie może być zbawiony”.
„misja Kościoła nie polega na prozelityzmie, lecz na «przyciąganiu» – na mocy miłości Chrystusa”
To stwierdzenie jest bezpośrednim zaprzeczeniem ostatniego rozkazu Chrystusa: „Idźcie tedy i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19 Wlg). Pius XI w encyklice Quas Primas podkreślał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem neo-kościół zastąpił nakaz nawracania pogan dialogiem i „świadectwem miłości”.
Demontarz struktury Kościoła pod płaszczykiem „synodalności”
Bergoglio zapowiedział debatę nad „funkcjonowaniem Stolicy Apostolskiej, synodalnością i liturgią”, co jest zakamuflowanym planem dalszej destrukcji tego, co pozostało z katolickich struktur. „Synodalność” to masoneria wprowadzona do wnętrza Kościoła, mająca zastąpić monarchiczny ustrój ustanowiony przez Chrystusa. Pius VI w bulli Auctorem fidei potępił podobne próby jako „zgubną i odrzuconą przez Kościół opinię”.
Antypapież mówi o „różnorodności kardynałów” jako bogactwie, podczas gdy św. Pius X w encyklice Pascendi ostrzegał: „Moderniści usiłują wprowadzić do Kościoła zasadę pluralizmu teologicznego, który jest zgubny dla jedności wiary”. Współczesne „kolegium kardynalskie” składa się w większości z publicznych heretyków, którzy otwarcie zaprzeczają podstawowym prawdom wiary.
Naturalistyczna pseudo-liturgia i fałszywy kult Marji
Wspomniana przez uzurpatora „liturgia” to nic innego jak protestancki posiłek wspólnotowy, pozbawiony charakteru ofiarnego. Św. Pius V w bulli Quo primum tempore zastrzegł: „Zabraniamy, aby kiedykolwiek komukolwiek było wolno zmieniać niniejszy Nasz list i dozwolenie, rozporządzenie, zarządzenie, polecenie, dekret i prośbę”. Tymczasem Novus Ordo Missae Paulo VI stanowi jawną profanację.
Inwokacja do „Marji, Matki Kościoła” to kolejny przykład teologicznego fałszu. Dogmat o Boskim Macierzyństwie Marji (Theotokos) ogłoszony na Soborze Efeskim (431 r.) został zastąpiony sentymentalnym kultem „Matki wspólnoty”. Prawdziwa pobożność marjowa zawsze łączyła się z obroną czystości doktryny, podczas gdy posoborowcy wykorzystują imię Marji do ekumenicznego rozmywania wiary.
Duchowa pustka pseudo-misji
„tylko miłość jest wiarygodna, tylko miłość jest godna zaufania”
To zdanie demaskuje najgłębszy błąd modernizmu: redukcję nadprzyrodzonej misji Kościoła do naturalistycznej etyki społecznej. Św. Pius X w dekrecie Lamentabili potępił tezę, że „Kościół nie jest prawdziwą i doskonałą społecznością całkowicie wolną” (propozycja 19). Tymczasem neo-kościół Bergoglia stał się NGO promującym globalistyczne agenda pod płaszczykiem „miłości”.
Katolicka odpowiedź na tę apostazję brzmi jednoznacznie: Kto nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga (2 J 1,9 Wlg). Prawdziwy Kościół trwa w katolikach wiernych Tradycji, sprawujących prawowitą Ofiarę i głoszących niezmienną doktrynę. Jak zapowiedział Chrystus: „A bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18 Wlg).