Portal LifeSiteNews relacjonuje sprawę Arthura Vamvy, studenta Uniwersytetu Rhodes w Republice Południowej Afryki, wykluczonego cztery lata temu za wyrażenie prywatnie przekonań chrześcijańskich o homoseksualności i transpłciowości, opartych na Łew 18,22. Po wycieku wiadomości na Facebooku, aktywiści zebrali ponad tysiąc podpisów pod petycją wymagającą dyskwalifikacji kandydata do prezesa Rady Reprezentantów Studentów. Mimo że studenci zagłosowali na Vamvę, uniwersytet unieważnił wybory, oskarżył go o mowę nienawiści, wykluczył i zaopiniował indeks, uniemożliwiając kontynuację nauki. W procesie dyscyplinarnego jeden z prokuratorów, adwokat Shuaib Rahim, był znany aktywistą LGBT, a rektor uniwersytetu osobiście zeznawał przeciwko studentowi. Komisja uznała, że przekonania Vamvy są „niezgodne z polityką uniwersytetu”, przyznając jednocześnie, że inni studenci „nie zapisali się, by konsumować jego przesłanie”. Vamva prowadzi walkę prawną, sąd zarezerwował wyrok 20 listopada 2025 roku, a student zbiera 500 000 dolarów na fundusz precedensowy. Artykuł kończy się apelami o datki na GiveSendGo i na rzecz samej LifeSiteNews. To nie jest świadectwo męczeństwa za wiarę, lecz demonstracja bankructwa katolicyzmu zredukowanego do liberalnej apologii „praw człowieka”.