Zmarł „ojciec Benedict Chao”: apoteoza naturalizmu w ruinach chińskiego monastycyzmu
Portal eKAI relacjonuje o śmierci „ojca Benedicta Chao”, przedstawianego jako „najstarszego trapisty świata”, który zmarł w wieku 108 lat w Hongkongu. Artykuł, zaczerpnięty z portalu kath.net, opisuje życiorys mnicha jako świadka prześladowań maoistycznych, wygnania i odbudowy wspólnoty na wyspie Lantau w klasztorze „Matki Bożej Radości”. Redakcja podkreśla rolę tego miejsca jako „centrum życia duchowego” oraz „miejsca modlitwy, ciszy i skupienia”. Smierć starca nazywana jest „krzem ważnego rozdziału historii chińskiego monastycyzmu”. To czysto naturalistyczna hagiografia, która milczy o braku ważnych sakramentów i prawdziwej wiary w strukturach posoborowych, udowadniając, że sekta posoborowa oferuje jedynie ludzką pamiątkę zamiast nadprzyrodzonego zbawienia.

