Moralny upadek pod sztandarem „wojny z narkoterroryzmem”
Portal Gość Niedzielny informuje o kontrowersjach wokół działań sił specjalnych USA na Morzu Karaibskim, gdzie doszło do powtórnego ostrzelania łodzi z domniemanymi przemytnikami narkotyków. Szef Pentagonu Pete Hegseth stanowczo broni adm. Franka „Mitcha” Bradleya, twierdząc, że „admirał działał zgodnie z prawem, eliminując zagrożenie ze strony narkoterrorystów”. Biały Dom potwierdza, że rozkaz wynikał z wcześniejszych ustnych instrukcji Hegsetha, by „zabić ich wszystkich”. Doniesienia „Washington Post” o możliwym popełnieniu zbrodni wojennej wywołały reakcje części polityków, podczas gdy prezydent Trump dystansuje się od metody powtórnego ostrzału.
