Lewica utożsamia heretyków z dżihadystami – neokościół chroni wolność, nie Prawdę
Portal LifeSiteNews relacjonuje, że lewica niemiecka, w osobie partii Linke w Saksonii-Anhalcie, w oficjalnym programie wyborczym utożsamiła tzw. chrześcijaństwo ewangelikalne z dżihadizmem islamskim, obiecując „rezolutną walkę” z oboma formami „fundamentalizmu religijnego”. Oburzenie wywołało to u posła CDU Thomasa Rachela, członka rady EKD i pełnomocnika rządu ds. wolności wyznania, który w obronie pietyzmu przywołał „przykaz Jezusa o bezwzględnym pokoju” i „osobiste Jüngersztwo”. Cytowany artykuł przedstawia ten incydent jako atak na wolność religijną i dziedzictwo Aufklärung, milcząc przy tym o jedynej prawdzie: że i heretycy protestanccy, i mahomeci pozostają poza Kościołem Katolickim, a państwo ma obowiązek publicznie wyznajeć Króla Chrystusa, a nie chronić „prawa” do błędu.

