Polityczna instrumentalizacja modlitwy: Amerykańska inicjatywa w cieniu naturalizmu
Portal Opoka relacjonuje inaugurację modlitewnej akcji „Ameryka się modli” zainicjowanej przez Donalda Trumpa przed 250. rocznicą Deklaracji Niepodległości USA. Inicjatywa zachęca do tworzenia 10-osobowych grup modlitewnych oraz korzystania z aplikacji jak Hallow czy Pray.com. Wśród materiałów opublikowanych przez Biały Dom znalazły się modlitwy George’a Washingtona, Benjamina Franklina i Franklina D. Roosevelta. Trump podczas przemówienia w Muzeum Biblii deklarował: „Nigdy nie będziemy przepraszać za swoją wiarę”, podkreślając obronę „wartości i suwerenności”. Pastor Scott Turner przekonywał, że masowa modlitwa doprowadzi do „cudów i przemiany społeczności”. Już na pierwszy rzut oka inicjatywa ujawnia grzech pierworodny współczesnych pseudo-religijnych przedsięwzięć: redukcję sacrum do instrumentu politycznej legitymizacji.
